• rozwiń

Nie był z bajki Morawieckiego. Jego usunięcie skrupulatnie zaplanowano, co do godziny

Dlaczego odwołano Michała Krupińskiego? Odtwórz: Dlaczego odwołano Michała Krupińskiego?
Foto: Piotr Guzik/Forum | Video: TVN24 BiS Foto: 36-letni Krupiński nazywany jest "złotym dzieckiem PiS-u" | Video: Dlaczego odwołano Michała Krupińskiego?

Snuł plany ekspansji, zapowiadał nowości w ofercie PZU i chwalił się najwyższymi w historii przychodami spółki. Tak było kilka dni temu, a wczoraj został odwołany z funkcji prezesa ubezpieczeniowego giganta. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", wyznaczenie daty a nawet godziny posiedzenia rady nadzorczej PZU mogło nie być przypadkowe - w tym czasie prezes PiS Jarosław Kaczyński przebywał w Londynie i w razie jakiejkolwiek próby obrony Krupińskiego nie mógłby interweniować. W ostatnim momencie o planach Morawieckiego miała dowiedzieć się premier.

- Pozostawiam firmę silniejszą, na drodze szybkiego rozwoju oraz z olbrzymim potencjałem - napisał dzisiaj w oświadczeniu Michał Krupiński. Przyznaje jednak, że decyzja o jego odwołaniu została podjęta w krytycznym momencie dla firmy.

Jego odejście ma podtekst polityczny. Krupiński uznawany jest za człowieka ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Od wielu lat jest przyjacielem Witolda Ziobry, młodszego brata ministra. Żona szefa resortu sprawiedliwości Patrycja Kotecka została szefową marketingu spółki Link4 należącej do ubezpieczeniowego giganta.

W rękach Morawieckiego

Tymczasem od stycznia 2017 roku nadzór nad PZU sprawuje resort rozwoju kierowany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Eksperci już w ubiegłym roku przewidywali, że jeżeli tak się stanie, to w PZU może dojść do zmian kadrowych.

Dlatego decyzja o odwołaniu Krupińskiego z funkcji prezesa PZU była spodziewana. Ale chyba nikt nie przypuszczał, że zapadnie tak nagle.

Kilka dni temu Krupiński, w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej, mówił o przyszłości PZU i podległych jej spółek. - Od kwietnia stawka ubezpieczenia komunikacyjnego może być zależna od tego, jak dużo i w jaki sposób kierowca jeździ samochodem. Taką nowość wprowadzi firma Link4 należąca do PZU - zapowiadał.

Dodał też, że PZU nie planuje podwyżek w cenach polis oraz wskazał na potrzebę uregulowania działalność kancelarii odszkodowawczych.

Stwierdził, że ambicje PZU nie kończą się na krajach bałtyckich, w których w tej chwili działa spółka. - Analizujemy różne rynki. Uważam, że rynki Europy Środkowo-Wschodniej są zbyt małe. Nie ma firmy ubezpieczeniowej w Europie, która na całości produktów byłaby równie dochodowa jak PZU - mówił.

Starannie zaplanowane posiedzenie

Wczoraj jego kariera na fotelu prezesa ubezpieczeniowego giganta została przerwana. Posiedzenie rady nadzorczej PZU, na którym odwołano Krupińskiego, zaplanowano na godz. 16.30. Jak wskazuje "Gazeta Wyborcza" nie jest to przypadkowa godzina. W tym samym czasie w Londynie miało odbywać się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z brytyjską premier Theresą May (spotkanie zostało ostatecznie przełożone na czwartek ze względu na atak terrorystyczny w Londynie).

"Chodziło o zaskoczenie oponentów i o to, by... nie mogli się szybko skontaktować z Kaczyńskim" - pisze "GW".

Gazeta przypomina odwołanie prezesa TVP Jacka Kurskiego, który uratował się przed dymisją interweniując u Jarosława Kaczyńskiego. Jak czytamy w "GW" Morawiecki chciał uniknąć podobnego manewru, więc zaplanował posiedzenie RN w porze, w której prezes PiS będzie nieuchwytny.

Nie wszystko się udało

Plan Morawieckiego powiódł się jednak połowicznie. Wicepremier chciał natychmiast powołać na prezesa PZU Rafała Antczaka, niedoszłego szefa Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. To już się nie udało.

"W czasie gdy rada nadzorcza PZU przesłuchiwała Antczaka, lobby Zbigniewa Ziobry, wspierane przez zaplecze medialne senatora Grzegorza Biereckiego, uderzyło do premier Beaty Szydło" - relacjonuje "GW".

Szefowa Rady Ministrów miała nic nie wiedzieć o planach Morawieckiego i natychmiast wezwała wicepremiera na dywanik - podaje gazet. Po tym spotkaniu Morawiecki miał przekazać wiadomość radzie nadzorczej, że akcja z powołaniem Antczaka zostaje na razie wstrzymana.

W czwartek rada nadzorcza PZU oddelegowała Marcina Chludzińskiego do czasowego wykonywania czynności prezesa spółki, na okres nie dłuższy niż trzy miesiące.

Olbrzymi potencjał

W opublikowanym dzisiaj oświadczeniu Krupiński podziękował za zaufanie, jakim został obdarzony 19 stycznia 2016 roku, gdy powołano go na stanowisko prezesa zarządu PZU SA.

"To był bardzo dobry czas dla spółki, w którym realizowaliśmy z sukcesami zaplanowane cele, określone w przyjętej w zeszłym roku strategii" - podkreślił.

Jak dodał pozostawia firmę silniejszą, na drodze szybkiego rozwoju oraz z olbrzymim potencjałem. "PZU ma wszelkie predyspozycje do stania się w przyszłości jedną z najbardziej innowacyjnych i doskonale funkcjonujących grup finansowych w Europie. Raz jeszcze dziękuję wszystkim współpracownikom oraz mojej rodzinie, na której wsparcie mogłem liczyć przez cały czas pełnienia misji w zarządzie PZU" - czytamy.


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
k_r_ki
No cóż, suweren nie mógł znieść informacji o tym, że politycy PO zajadali się ośmiorniczkami z supermarketu za 30 zł. Można tylko mieć nadzieję, że nie przeszkadza im obecna walka o stołki. W końcu za 500 zł miesięcznie można kupić sobie okulary przeciwsłoneczne, przez które nic nie widać.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
YaS
Loading...
YaS
Ot dobra zmiana w akcji... Najsmutniejsze w tym jest to że informacja o całej serii znajomych i znajomków wymieniających się z powodów politycznych nikogo już nie rusza, ot norma.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Janfuuo
To są firmy Państwowe i łupież społeczeństwo dokładnie a przede wszystkim monopolowe państwowe,nie mylić tylko z alkoholem.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sindanoriello
Zakulisowe walki w obozie władzy widać toczą się pełną parą. Ciekawe czy po powrocie Kaczyńskiego z Londynu, "superminister superresortu" Morawiecki zostanie zdymisjonowany.
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane