• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

Temat: Motoryzacja

Zrezygnował już na starcie. Polskie auto elektryczne potrzebuje nowego dyrektora

Dyrektor zarządzający odszedł z ElectroMobility Poland Odtwórz: Dyrektor zarządzający odszedł z ElectroMobility Poland
Dyrektor zarządzający odszedł z ElectroMobility Poland "Źródło: TVN24 BiS"

Zmiany w ElectroMobility Poland. Spółkę, która ma stworzyć warunki do produkcji polskich pojazdów elektrycznych, opuścił dyrektor zarządzający Krzysztof Kowalczyk.

"Pozostając przedsiębiorcą, personalnie potrzebuję zdecydowanie większej dynamiki biznesowej i możliwości realizacji agresywniejszej strategii rozwoju produktów, niż ta którą mógłbym dalej realizować w EMP" - napisał w uzasadnieniu Krzysztof Kowalczyk.

Choć odszedł z państwowej spółki 27 kwietnia, to swoją decyzję ogłosił oficjalnie na jednym z portali społecznościowych w poniedziałek wieczorem.

"To decyzja w spokojnym czasie, gdyż projekt w obecnej fazie potrzebuje jedynie nadzoru nad przygotowanymi i uruchomianymi już konkursami, które miałem przyjemność współtworzyć z Zespołem EMP" - napisał były już dyrektor zarządzający.

Kowalczyk był zatrudniony w ElectroMobility Poland od początku stycznia 2017 roku.

Prezes ElectroMobility Poland Maciej Kość uspokaja, że rezygnacja nie wpływa na działalność państwowej spółki.

"Wszystkie procesy w spółce toczą się bez zakłóceń, a rozwiązanie umowy z Krzysztofem Kowalczykiem nie zagraża żadnemu z projektów, prowadzonych przez EMP" - zapewnił w komunikacie na stronie.

Konkurs na projekt

Obecnie spółka jest w trakcie przyjmowania zgłoszeń w konkursie na projekt nadwozia polskiego auta elektrycznego.

Ma to być niewielki, miejski pojazd - tzw. klasy A, czyli do 3,7 m długości, który na jednym ładowaniu powinien przejechać ok. 250 km.

ElectroMobility Poland to spółka, którą w październiku ub.r. powołały do życia koncerny energetyczne: PGE, Tauron, Enea oraz Energa. Każda z firm objęła po 25 proc. jej kapitału akcyjnego, który wynosi 10 mln zł. Spółka planuje - przy wsparciu polskiego rządu - stworzyć podstawy dla nowego rynku w Polsce i stać się częścią globalnego przemysłu pojazdów elektrycznych.

Plan rządu

Przypomnijmy, że we wrześniu ubiegłego roku resort przedstawił plan rozwoju elektromobilności i krajowe ramy polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych.

Zakłada on, że do 2025 roku po polskich drogach będzie jeździć milion samochodów elektrycznych. Zaproponowane rozwiązania mają z jednej strony poprawić bezpieczeństwo energetyczne kraju, z drugiej przyczynić się do zmniejszenia zanieczyszczeń emitowanych przez transport. Plan uwzględnia też elektryfikację transportu publicznego. Jego uzupełnieniem są rozwiązania dotyczące budowy infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych, które zostały zdefiniowane w krajowych ramach polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych.

W ramach Programu "Elektromobilność", czyli stymulowaniu rozwoju rynku na rzecz zwiększenia udziału pojazdów o napędzie elektrycznym, wskazano na dwa projekty. Projekt "E-bus" dotyczy projektowania i produkcji polskich pojazdów elektrycznych na potrzeby komunikacji miejskiej koncentruje się na wsparciu firm na wszystkich etapach produkcji taboru komunikacji miejskiej, takich jak autobusy elektryczne i tramwaje. Projekt "Samochód elektryczny" ma stymulować rozwój technologii, produkcji i rynku indywidualnych samochodów na prąd.

Wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz powiedziała w lutym, że do 2020 roku rząd planuje przeznaczyć na program 19 mld zł.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Funiasty
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kurumii
Tylko komuniści potrafili polską myśl wyprodukować. Syrenkę, która Kowalskiemu służyła długie lata. Dzisiaj Polacy nie są zdolni do żadnej produkcji polskiej myśli.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
tomekbis
...konkurs na nadwozie i 250 km na jednym ładowaniu?. To nie powinno się zacząć od zasilania (bateria)?. Ale z 10ml. PLN, to oni mogą projektować najwyżej rowery...
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
prorok czy co
Warto czytać do końca. Choć może nie koniecznie w tym przypadku. Gdybyż tylko 10mln. mieli zamiar wywalić w błoto nie byłoby tak strasznie. Niestety planują już 19 mld. co oznacza, że będzie co najmniej 25. Jest się o co (bo o swoje) martwić.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
prorok czy co
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane