• rozwiń

Kiedy przeciętny Polak będzie zarabiał 10 tysięcy złotych? "Może osiem lat, może siedem"

Henryk Kowalczyk o wejściu Polski do strefy euro Odtwórz: Henryk Kowalczyk o wejściu Polski do strefy euro
Foto: TVN24 BiS | Video: Radio Zet Foto: Według Kowalczyka, gdy przeciętna pensja w Polsce będzie wynosiła około 10 tys. zł dopiero wtedy można już zacząć myśleć o wejściu do eurostrefy | Video: Henryk Kowalczyk o wejściu Polski do strefy euro

Rząd premier Beaty Szydło na pewnie nie zacznie wprowadzać Polski do strefy euro w tej kadencji; w następnej "kto wie?" - stwierdził w czwartek szef Stałego Komitetu Rady Ministrów Henryk Kowalczyk.

Kowalczyk był pytany w Radiu Zet, czy Polska powinna wejść do strefy euro.

-  Uważam, że na tym etapie rozwoju gospodarczego nie - podkreślił.

Dopytywany, na jakim etapie to zaangażowanie będzie uzasadnione odparł, że gdy będzie porównywalna siła nabywcza zarobków w Polsce i w strefie euro. Według Kowalczyka, gdy przeciętna pensja w Polsce będzie wynosiła około 10 tys. zł dopiero wtedy można już zacząć myśleć o wejściu do eurostrefy. Dopytywany, kiedy jego zdaniem to nastąpi, ocenił: siedem, osiem lat.

- Gdybyśmy teraz weszli do strefy euro to mamy dostęp waluty, do bardzo tanich kredytów, siła nabywcza nasza jest słabsza i mielibyśmy to, co w jest Grecji - stwierdził Kowalczyk.

Pytany, czy może z całą pewnością powiedzieć, że rząd premier Beaty Szydło Polski do strefy euro nie zacznie wprowadzać, odparł.

- W tej kadencji na pewno, bo nie sądzę, żebyśmy doszli potencjałem ekonomicznym, w następnej - kto wie, ale na pewno nie w tej - podkreślił.

Jednolity podatek

Kowalczyk był też pytany o wycofanie się rządu z realizacji projekt wspólnego podatku, czyli scalenia podatku PIT i składki na ZUS, którego on był autorem.

- Przygotowałem wszystko, jest praca zrobiona, odłożona, być może będzie wprowadzone. Natomiast ilość dużych reform, która była w tym roku zaplanowana, być może powoduje, że nie można wszystkiego na raz zrobić - powiedział minister.

Pytany, czy liczy, że temat wspólnego podatku wróci jeszcze w tej kadencji odparł: "Na ostatni rok kadencji trudno mówić o takiej reformie podatkowej, ale na pierwszy rok następnej kadencji czemu nie".

Premia zamiast emerytury

Szef Stałego Komitetu Rady Ministrów był też pytany, czy jest zwolennikiem wypłacania 10 tys. zł za nieodejście na emeryturę w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego.

- Ja akurat o takim pomyśle nie słyszałem nic konkretnego. Oficjalnie w rządzie nie ma takiego pomysłu - powiedział.

Minister był też pytany, jak rząd chce zachęcać Polaków do dłuższej pracy i nieodchodzenia na emeryturę.

- Oficjalnie to była rozmowa o tym, żeby przechodzili ludzie raz na emeryturę, czyli, żeby nawet ewentualna praca nie powodowała później przyrostu emerytury - zaznaczył. Jak dodał, postawienie tej kwestii w ten sposób, czyli "uczciwie", "nie powoduje zachęty takiej, że i tak jestem na emeryturze, dorabiam i jeszcze podwyższam emeryturę".

Decyzja MON

Kowalczyk był też pytany o decyzję MON o zmniejszeniu zaangażowania Polski w Eurokorpusie.

- Przeniesienie ciężaru obronności na flankę wschodnią jest ważniejsze, bo tu mamy zagrożenie. Mamy w tej chwili bardzo silne natężenie wojsk sojuszniczych na flance wschodniej - 6 tys. żołnierzy amerykańskich. To ogromy potencjał i nad tym powinniśmy mocno czuwać - powiedział. Jak dodał, "nie możemy angażować się we wszystko z jednakowym natężenie".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (22)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Weobelek25
To są odpowiedzi wymijające....może...może...a może...zobaczymy...brak konkretów...brak jakiejkolwiek odpowiedzialności !!! Kowalczyk objął poważne wysokie stanowisko i bierze kasę po to aby mówić "może" Polacy potrzebują takich "dobrych" specjalistów na takich kluczowych stanowiskach ??? Będą dobre zmiany ??? być może !!!!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
piotr_bo
chyba że inflacja dzięki Morawieckiemu znowu rozhula się jak w początku lat 90tych, albo złotówka tak upadnie, że będzie taniej nią tyłek wycierać niż płacić za papier toaletowy. Z PiS wszystko przed nami.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ram
Loading...
ram
Jedno jest pewne : wielu emerytów i rencistów tego może nie dożyć , gdyż ich uposażenia tak dalece nie nadążają za wzrostem płac w gospodarce i inflacją, że za ok.10 lat raczej nie wystarczą na przeżycie w realiach cen rynkowych, które dostosują się do tych 10tys. zł. , a nie do rent i emerytur.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SynAlzheimera
Oni już dziś zarabiają grubo ponad 20 tyś w Polsce a najlepiej być Europosłem z PIS i obrzucać kałem UE -też za to płacą i to sporo a Kowalski niech dyma za 2 tyś brutto i nie choruje i płaci na czas podatki i w niedzielę primo niech syto daje na tacę !
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Homopolaccus
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane