• rozwiń

Kosiniak-Kamysz odpowiada NIK: polityka prorodzinna jest skoordynowana i spójna

Foto: PAP/ Paweł Supernak Foto: Stanowisko Kosiniaka-Kamysza było jednocześnie odpowiedzią na poniedziałkowy raport NIK, która uważa, że Izby państwo nie wypracowało całościowej i długofalowej polityki rodzinnej, koncentrując działania na doraźnie wprowadzanych rozwiązaniach, bez koordynacji

Polityka prorodzinna prowadzona przez rząd PO i PSL jest skoordynowana i spójna, działania z jej zakresu podejmuje nie tylko resort pracy, ale także ministerstwo finansów i edukacji - podkreślił w czwartek szef MPiPS Władysław Kosiniak-Kamysz.

Minister pracy przedstawił w czwartek raport "Nowa polityka prorodzinna w Polsce 2011-2015", omówił zmiany, jakie zaszły w tej sferze w ciągu ostatnich lat. Stanowisko Kosiniaka-Kamysza było jednocześnie odpowiedzią na poniedziałkowy raport NIK, która uważa, że Izby państwo nie wypracowało całościowej i długofalowej polityki rodzinnej, koncentrując działania na doraźnie wprowadzanych rozwiązaniach, bez koordynacji.

- Dziś prezentujemy nie publicystykę, nie zbiór - czasem nie do końca precyzyjnych i oddających rzeczywistość ocen - ale raport dokonań z ostatnich 4 lat, nowej polityki prorodzinnej, którą realizujemy w różnych miejscach, zaczynając od urodzenia, wychowania dzieci, poprzez edukację i kończąc na polityce senioralnej. To jest zupełnie nowa jakość. Całościowa polityka wobec rodziny - podkreślił szef resortu pracy.

Jak dodał, nie były to działania przypadkowe. - Cały system budowano krok po kroku - zaznaczył

Co zrobili?

Minister przypomniał, że wydłużono urlopy macierzyńskie do 52 tygodni, z czego skorzystało do tej pory 630 tys. rodzin. Dodał, że świadczenia rodzinne są powszechne, tzn. nie tylko dla osób odprowadzających składki ubezpieczeniowe, ale także do bezrobotnych, studentów czy rolników. Jak mówił, z innej propozycji rządu, urlopów ojcowskich korzysta coraz więcej osób, w 2014 r. było to 129 tys. ojców. Według niego świadczy to o tym, że zmienia się podejście do opieki nad dzieckiem.

Kosiniak-Kamysz podał, że w 2011 r., gdy obejmował urząd, było w kraju ok. 570 placówek opieki nad małym dzieckiem, a dziś resort szacuje ich liczbę na ok. 2910. Dodał, że wsparcie dla rodzin wielodzietnych, w postaci Karty Dużej Rodziny przynosi efekty - do tej pory wydano 1,2 mln kart. Według ministra, jeśli rodzina korzysta ze zniżek gwarantowanych kartą rządową i np. ma jeszcze kartę samorządową to może miesięcznie zaoszczędzić ok. 450 zł.

Kosiniak-Kamysz przypomniał też, że rząd wprowadził ulgi podatkowe dla rodzin oraz bezpłatne podręczniki.

Ile wydali?

Podczas konferencji prasowej podano, że w 2013 r. rząd na politykę prorodzinną wydał 2,38 proc. czyli 39 mld zł. Danych za 2014 r. jeszcze nie ma.

- Czas rządu PSL i PO to czas rodziny. Rok rodziny się nie skończył w 2013 r., to musi być dekada rodziny, to muszą być zmiany, które na trwałe wchodzą do porządku prawnego. I muszą być skutecznie kontynuowane. Nie ma fragmentarycznego działania, nie ma działania oderwanego od potrzeb. Są działania spójne, zaplanowane na wiele lat. Działanie, które ma przynieść efekty w postaci wzrostu dzietności i lepszej jakości życia polskich rodzin - powiedział szef MSPiP.

W swoim raporcie NIK uznała, że rozwiązania proponowane przez kolejne rządy – m.in. becikowe, ulgi podatkowe na dzieci, roczny urlop macierzyński – mają charakter doraźnych akcji i nie poprawiają sytuacji w znaczący sposób.

W raporcie podkreślono też, że rozwiązania prorodzinne poszczególne resorty wprowadzają we własnym zakresie, ale żaden z ministrów nie jest odpowiedzialny za ich koordynowanie. W ocenie NIK Minister Pracy i Polityki Społecznej mógłby posiadać uprawnienia pełnomocnika rządu, które pozwalałyby mu na koordynowanie oraz monitorowanie działań innych resortów na rzecz polityki rodzinnej oraz ocenę jej skuteczności.

Rocznie na politykę prorodzinną Polska przeznacza ok. 2 proc. PKB, ale - zdaniem NIK - nie przekłada się to w zauważalny sposób ani na wzrost liczby urodzeń, ani na rozwój rodzin. Wskaźnik dzietności drgnął nieznacznie w 2014 r., co mogło być efektem wprowadzonego rocznego płatnego urlopu rodzicielskiego oraz zmian w systemie podatkowym. Tendencja okazała się jednak krótkotrwała – do końca kwietnia 2015 r. urodziło się o ponad 1 tys. dzieci mniej niż w tym samym okresie ub.r.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
zmielony
Ależ panie ministrze, to skąd ten rewelacyjny wskaźnik dzietności w Polsce w ostatnich kilku latach 1,3 dziecka na jedną kobietę i dlaczego w Brytanii, po wyjeździe z Polski, Polki rodzą na potęgę. Czyli nic nowego: rząd sobie mówi - realia pokazują co innego. A taki wybitny z niego minister miał być ......
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
WILGRAF
co za dziwny sposób odpowiadania na zarzuty NIK - pan minister nie rozumie ,że ma naprawić błędny wytknięte przez NIK a nie dyskutować z orzeczeniem NIK - nie ma takiej opcji żebyście dyskutowali - macie odpowiadać na konkretne problemy po wytknięciu ich przez NIK !
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane