• rozwiń
    • WIG20 2207.25 -1.02%
    • WIG30 2509.43 -0.87%
    • WIG 58447.30 -0.69%
    • sWIG80 11609.77 +0.04%
    • mWIG40 3809.56 +0.31%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Grecki dramat

Najpierw wysiłek, potem miliardowa pomoc dla Greków. Kopacz: już nic nie jest za darmo

Foto: PAP/ Radek Pietruszka Foto: Premier Ewa Kopacz skomentowała sytuację w Grecji

Jeżeli Grecy liczą na kolejną wielomiliardową transzę pomocy, to muszą pokazać swój wysiłek i plan reform, a potem liczyć na jego zatwierdzenie - powiedziała w sobotę w Giżycku premier Ewa Kopacz pytana o niedzielny nadzwyczajny szczyt trefy euro oraz UE nt. kryzysu w Grecji.

- Warunkiem (porozumienia z kredytodawcami - red.) był wymierny wysiłek rządu greckiego, czyli: dostaniecie pomoc pod warunkiem, że przyniesiecie konkretny plan naprawy własny finansów publicznych, własnych instytucji. Z tym planem pewnie przyjadą już jutro do Brukseli po to, żeby uzyskać opinię zatwierdzającą - lub też nie - Komisji Europejskiej. A potem, jeśli będzie Rada Europejska, również Rady Europejskiej - powiedziała w sobotę w Giżycku Kopacz pytana, czy widzi szanse na kompromis między Grecją i kredytodawcami.

- Dzisiaj Grecy dokładnie wiedzą, że rządy populistów się nie opłacają. Obiecywanie czegoś na wyrost to jest katastrofa, to są ludzie stojący przed bankomatem, to są ludzie w telewizji, którzy mówią: nie mamy co jeść, bo nie możemy zarobić naszych pieniędzy, mało tego, nie możemy naszych pieniędzy wyjąć z banków. Taka odpowiedzialność, nie tylko w działaniu i decyzjach, ale w słowach powinna nasz wszystkich obowiązywać - mówiła premier.

Jak dodała, "Grecy w momencie, kiedy liczą na kolejną pomoc finansową, muszą zdawać sobie sprawę, że już nic nie jest za darmo, że teraz, jeśli dostaną kolejną transzę - i to nie małą, miliardową transzę - pomocy, to muszą w zamian za to najpierw pokazać swój wysiłek". - Czyli najpierw zrobić reformy, pokazać solidny plan, a dopiero potem liczyć na zatwierdzenie tego planu - oceniła szefowa rządu.

Ważny krok

Grecki parlament przyjął w sobotę nad ranem najnowszą rządową propozycję porozumienia z międzynarodowymi kredytodawcami, godząc się tym samym na bolesne dla Greków reformy oraz na liczne cięcia w zamian za pakiet pomocowy w wysokości 53,5 mld euro. Premier Grecji Aleksis Cipras po zwycięskim dla siebie głosowaniu powiedział, że decyzja parlamentu daje mu silny mandat do zakończenia negocjacji z międzynarodowymi wierzycielami.

Wcześniej Cipras, przemawiając późną nocą podczas debaty w parlamencie przekonywał, że przedstawione przez jego rząd trudne reformy i bolesne cięcia to jedyna szansa dla Grecji, by otrzymać nowy pakiet pomocowy, który uchroni kraj przed niewypłacalnością i wyjściem ze strefy euro.

Jak poinformowała w sobotę agencja Reuters, eksperci KE, EBC oraz MFW pozytywnie ocenili najnowszą propozycję reform i oszczędności przekazaną przez Ateny. Na podstawie opinii i zaleceń ekspertów z trzech instytucji, w sobotę ministrowie finansów państw eurogrupy na spotkaniu w Brukseli podejmą decyzję, czy można rozpocząć negocjacje o nowym programie pomocy.

Pozytywna decyzja ministrów eurolandu otworzy także drogę do udzielenia Grecji kredytu pomostowego na pokrycie bieżących zobowiązań finansowych. Grecja zalega ze spłatą raty pożyczki do MFW w wysokości 1,55 mld euro, a 20 lipca ma spłacić EBC 3,5 mld euro.

Jeśli ministrowie odrzucą propozycje Aten albo nie osiągną konsensusu w sprawie rozpoczęcia rozmów o programie pomocowym, to w niedzielę zbierze się szczyt strefy euro oraz całej UE. Przywódcy podejmą ostateczną próbę osiągnięcia kompromisu, a w przypadku niepowodzenia przeanalizują konsekwencje niewypłacalności Grecji, w tym także możliwości udzielenia temu państwu pomocy humanitarnej.

Greckie propozycje

W czwartek wieczorem greckie władze przesłały wierzycielom propozycje w sprawie reform niezbędnych do otrzymania przez Ateny kolejnego pakietu pomocowego. O takie wsparcie z Europejskiego Mechanizmu Stabilności (EMS) Grecja zwróciła się w środę.

W liczącym 13 stron dokumencie, który nazwano "Priorytetowe działania i zobowiązania", Grecja zgodziła się na wprowadzenie prawie wszystkich środków, których domagali się jej wierzyciele 26 czerwca. Wówczas Ateny odrzuciły te żądania i ogłosiły, że zorganizują referendum, w którym Grecy opowiedzieli się przeciwko warunkom pomocy oferowanym przez wierzycieli.

Teraz premier Grecji w zamian za reformy domaga się o wiele więcej niż w ubiegłym miesiącu. Szef rządu chce restrukturyzacji greckiego długu, a także 53,5 mld euro na pokrycie zobowiązań kredytowych do końca czerwca 2018 r. W zamian Ateny zaproponowały m.in. podwyżkę podatku VAT, reformę emerytur i administracji publicznej.

Poprzedni program pomocy dla Grecji wygasł 30 czerwca. Ateny nie otrzymały ostatniej raty pomocy w wysokości 7,2 mld euro, przez co Grecja stanęła na krawędzi niewypłacalności.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane