• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Temat: Rząd PiS

Były wicepremier krytykuje rządowy projekt. "To bardzo nieroztropna polityka"

Profesor Kołodko o opłacie emisyjnej w paliwach Odtwórz: Profesor Kołodko o opłacie emisyjnej w paliwach
Profesor Kołodko o opłacie emisyjnej w paliwach "Źródło: tvn24"

- Bardzo nieroztropną polityką jest wprowadzenie opłaty emisyjnej, kiedy ceny paliwa drożeją z tego powodu, że drożeje surowiec, bo wtedy nakładają się na siebie dwa czynniki - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 profesor Grzegorz Kołodko, były wicepremier i minister finansów.

Posłowie w czwartek nie zgodzili się na odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu noweli ustawy przewidującej między innymi wprowadzenie opłaty emisyjnej w paliwach.

Projekt trafi teraz do komisji do spraw energii i Skarbu Państwa. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki poinformował, że do 5 czerwca komisja będzie miała czas na przedstawienie sprawozdania w tej sprawie.

Opłata ma wynieść 80 zł za tysiąc litrów paliwa, który trafi na rynek w naszym kraju.

Drożej na stacjach paliw

Profesor Grzegorz Kołodko pytany w programie "Fakty po Faktach" na antenie TVN24 o nową opłatę wskazywał, że w tej sprawie jest co najmniej czterech graczy.

- To są dostawcy surowca (...) drugi element to są producenci, nasze koncerny naftowe, które przerabiają ropę na benzynę i inne paliwa. Trzeci to jest państwo, które reguluje (rynek - red.), przede wszystkim posługując się akcyzą. Na końcu pojawiamy się my, którzy kupujemy benzynę - wyjaśniał były minister finansów.

Jak podkreślił, "państwo musi mieć środki na walkę ze smogiem, na czyszczenie środowiska, dofinansowywanie inwestowania w energię odnawialną", ale zdaniem wicepremiera wprowadzanie nowej opłaty jest nieroztropnym działaniem rządzących.

- Bardzo nieroztropną polityką jest wprowadzenie opłaty emisyjnej kiedy ceny paliwa drożeją z tego powodu, że drożeje surowiec, bo wtedy nakładają się na siebie dwa czynniki - ocenił profesor Kołodko.

Decyzja Trumpa

Na światowych rynkach obserwujemy wzrost cen ropy naftowej. Powodem jest decyzja prezydenta Donalda Trumpa, który we wtorek ogłosił, że wycofuje USA z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Teheranem. Zapowiedział, że "potężne sankcje" wobec Iranu wchodzą natychmiast w życie.

Tymczasem jak zauważył profesor Grzegorz Kołodko, "Iran jedną trzecią swojej ropy naftowej sprzedaje na rynki europejskie". - Gdyby prezydent Trump w swojej nieroztropności był uparty i dotrzymał słowa, że będzie nakładał sankcje na tych, którzy nie zerwą swoich stosunków z Iranem to musiałby nałożyć sankcje także na bratnie państwa Europy Zachodniej, które importują ropę z Iranu - zwracał uwagę gość "Faktów po Faktach".

Jak dodał, "wtedy ceny ropy a także niektórych innych źródeł energii pójdą w górę". Co w konsekwencji mogą odczuć konsumenci płacąc więcej na stacjach paliw w Polsce. - W dużym stopniu, zwłaszcza ropę, importujemy i ceny nie zależą od nas - wskazywał były wicepremier.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane