• rozwiń
    • WIG20 2159.76 +0.26%
    • WIG30 2490.18 +0.07%
    • WIG 56586.43 -0.09%
    • sWIG80 13216.21 +0.02%
    • mWIG40 4295.59 -0.37%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:19

Dostosuj

Wakacje z alkoholem. Część firm ubezpieczeniowych żąda wyższej składki

Większa ochrona turystów. Wszystko, co musisz wiedzieć Odtwórz: Większa ochrona turystów. Wszystko, co musisz wiedzieć
Większa ochrona turystów. Wszystko, co musisz wiedzieć "Źródło: TVN24 BiS"

Do tej pory było tak, że turysta, który w czasie wypadku miał alkohol we krwi nie mógł liczyć na odszkodowanie. Dziś część firm ubezpieczeniowych proponuje polisy z klauzulą alkoholową, która gwarantuje ochronę nawet po wypiciu kilku drinków. To oferta, za którą nierzadko trzeba dodatkowo zapłacić, a z której najczęściej korzystają klienci na wczasach all inclusive.

Od kilku lat rośnie liczba turystów, którzy proszą Rzecznika Finansowego o podjęcie interwencji w sporze z ubezpieczycielem, który na przykład nie chce pokryć kosztów leczenia podczas urlopu lub odmawia wypłaty odszkodowania za wypadek na wakacjach.

Z opublikowanego właśnie raportu Rzecznika Finansowego, poświęconego ubezpieczeniom turystycznym, wynika, że w ubiegłym roku do biura rzecznika trafiły 243 wnioski o podjęcie interwencji lub wszczęcie postępowania polubownego. To o 56 proc. więcej niż przed rokiem.

Niepokojący wzrost

Turyści często zwracali się też o poradę, co akurat nie dziwi Aleksandry Wiktorow, która piastuje stanowisko Rzecznika Finansowego.

- Klienci, zanim złożą reklamacje, chcą dowiedzieć się, jakie mają uprawnienia – mówi Wiktorow i zaraz dodaje, że niepokoi ją coś innego.  - Dynamiczny wzrost liczby wniosków o podjęcie oficjalnych działań, czyli postępowania interwencyjnego lub polubownego. To znaczy, że zakład ubezpieczeń nie wykorzystał szansy i nie rozwiązał problemu klienta na etapie reklamacji – tłumaczy.

Rzecznik Finansowy przyjrzał się skargom na ubezpieczycieli. Część z nich dotyczy m.in. odmowy wypłaty odszkodowania, gdy do wypadku doszło, kiedy turysta był pod wpływem alkoholu. To jedno z najczęstszych przypadków, kiedy polisa nie obowiązuje.

Firma ubezpieczeniowa zostawia sobie w ten sposób furtkę i nie chce ponosić kosztów leczenia czy wypłaty odszkodowania, gdy mieliśmy promile we krwi.

Odmowa

Tak było w opisywanym w raporcie przypadku turysty, który na wakacjach wypadł z balkonu hotelowego. Trafił do szpitala, a potem wystąpił do firmy ubezpieczeniowej z roszczeniem. Ta jednak je odrzuciła. Dokumentacja medyczna i nagrania z rozmów z narzeczoną mężczyzny, nie pozostawiały wątpliwości; mężczyzna w momencie wypadku był pod wpływem alkoholu. A w takim przypadku odszkodowanie się nie należy – uznał ubezpieczyciel.

"W praktyce częstą przyczyną odmowy wypłaty świadczenia jest spożywanie przez wczasowiczów alkoholu. Chwile relaksu skłaniają do sięgania po mocniejsze trunki, przy czym trzeba mieć świadomość, że stan po użyciu alkoholu co do zasady skutkuje unieruchomieniem polisy, a w konsekwencji brakiem ochrony ze strony ubezpieczyciela. Jednakże ostatnio, za opłatą dodatkowej składki, zostały wprowadzone na rynek specjalne rozwiązania ubezpieczeniowe – klauzule alkoholowe – obejmujące również takie sytuacje" -  czytamy w raporcie Rzecznika Finansowego.

Klauzule alkoholowe w ubezpieczeniach

Drogę przetarł Allianz, który w 2016 roku wprowadził do swojej oferty klauzule alkoholowe. Rzeczniczka firmy Marta Nowicka tłumaczy, że opcja polisy zawierającej tzw. klauzulę alkoholową jest dostępna w przypadku ubezpieczenia kosztów leczenia i assistance oraz ubezpieczenia NNW, czyli bez ubezpieczenia OC.

- Ochrona ubezpieczeniowa obejmuje następstwa zdarzeń związanych bezpośrednio z działaniem ubezpieczonego pod wpływem alkoholu – mówi nam Nowicka i dodaje, że polisy z klauzulą cieszą się przede wszystkim zainteresowaniem klientów wyjeżdżających na wczasy all inclusive.

Żeby zostać objętym ochroną i nie martwić się o ewentualne koszty po wypiciu kilku drinków w Allianz trzeba dodatkowo zapłacić – od kilkunastu do nawet 30 proc. podstawowej składki, w zależności od wybranego wariantu.

Ale nie jest to regułą, że firmy żądają większych pieniędzy za ubezpieczenie pijących turystów. Na rynku w sumie kilku ubezpieczycieli, m.in. Generali, Compensa i AXA, oferuje polisy z tzw. klauzulą alkoholową i każdy robi to na innych warunkach. Dla przykładu w Compensie za klauzulę trzeba zapłacić jedną piątą podstawowej składki ubezpieczenia, ale już w Generali ochrona przewidziana jest w podstawowym zakresie działania polisy.

- Zdecydowaliśmy się na taki krok ze względu na to, że zawsze stawiamy klienta na pierwszym miejscu, a brak zorganizowania pomocy (np. w przypadku poparzenia słonecznego czy przeziębienia) osobom wypoczywającym na wakacjach z powodu kilku drinków wypitych przy hotelowym basenie mógł przeczyć takiemu podejściu. Wprowadzone przez Generali rozwiązanie nie wiąże się z koniecznością dopłaty dodatkowej składki. Postanowiliśmy włączyć klauzulę alkoholową do standardowego zakresu ubezpieczenia i jest ono dostępne w każdym wariancie polisy turystycznej - mówi nam Arkadiusz Wiśniewski, członek zarządu Generali. 



Dodaje, że ubezpieczenie z klauzulą działa również w razie śmierci ubezpieczonego.

0,5 promila

Jeszcze inaczej jest w przypadku ubezpieczenia w AXA. Magdalena Oszczak, menedżer ds. produktu i oceny ryzyka w AXA, tłumaczy, że "w ubezpieczeniu Multitravel zdarzenia pod wpływem alkoholu wyłączają odpowiedzialność ubezpieczyciela we wszystkich ryzykach tj. w zakresie kosztów leczenia, następstw nieszczęśliwych wypadków, odpowiedzialności cywilnej i bagażu podróżnego”.

Firma jednak obejmuje ochroną wszystkie zdarzenia (nawet te, kiedy turysta sięgał po drinka), ale stawia granicę – turysta nie może mieć więcej niż 0,5 promila alkoholu we krwi. To granica stanu nietrzeźwości zapisana w kodeksie karnym.

- Dopuszczenie przejęcia odpowiedzialności za szkody do poziomu 0,5 promila oznacza, że nawet jeżeli związek przyczynowy między zdarzeniem a spożyciem alkoholu jest, to ubezpieczyciel przejmie na siebie ochronę, pod warunkiem, że poziom alkoholu spożytego przez ubezpieczonego nie przekroczy poziomu 0,5 promila – mówi nam Magdalena Oszczak.

Firma tłumaczy, że taki zapis znalazł się w polisach, bo ubezpieczyciel notował wiele przypadków, gdy pod wpływem alkoholu ubezpieczeni stanowili zagrożenie głównie dla samych siebie. Kąpiele w zimnej wodzie (i pod wpływem alkoholu) kończyły się zawałem czy utratą przytomności, a bójki – złamaniami kończyn.

- Klauzula znalazła się w umowie ogólnej i nie wiąże się z dodatkową składką. - Nie rozważamy na razie rozszerzenia tego zakresu – przyznaje Magdalena Oszczak.

Kiedy nie działa klauzula?

Firmy ubezpieczeniowe nie odpowiadają jednak za wypadki komunikacyjne, kiedy turysta "jechał na podwójnym gazie".

Klauzula alkoholowa nie działa w przypadku polis odpowiedzialności cywilnej, a to oznacza, że wszystkie straty, które turysta spowoduje pod wpływem alkoholu będzie musiał pokryć z własnej kieszeni.

Polacy na wakacjach

Jak podaje CBOS, w 2017 roku na co najmniej dwudniowy wypoczynek poza miejsce stałego zamieszkania wyjechało 54 proc. dorosłych Polaków, czyli nieco więcej niż w 2016 roku.

W tym roku – jak wynika z badania firmy Mondial Assistance -  ok. 18,5 mln Polaków wybiera się na wakacje – ponad 7,4 mln osób chce jechać za granicę, a ponad 11 mln zamierza wypoczywać w kraju.

Z badania wynika również, że ubezpieczenie wykupi 74 proc. planujących wyjazd zagraniczny.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane