• rozwiń
    • WIG20 2200.52 -0.53%
    • WIG30 2489.81 -0.41%
    • WIG 57986.45 +0.99%
    • sWIG80 11453.40 +0.21%
    • mWIG40 3649.14 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:10

Dostosuj

KE uwierzyła w 500 plus. Podnosi prognozy wzrostu dla Polski

KE uwierzyła w 500 plus. Podnosi prognozy wzrostu dla Polski
Foto: Shutterstock Foto: Według Komisji głównym motorem wzrostu gospodarczego w Polsce pozostanie prywatna konsumpcja

Konsumpcja napędza polską gospodarkę. Polski produkt krajowy brutto wzrośnie w tym roku o 3,7 proc., a w przyszłym o 3,6 proc. - ocenia Komisja Europejska w opublikowanych we wtorek wiosennych prognozach gospodarczych. Kilka miesięcy wcześniej KE ostrzegała, że w 2017 r. mogą się pojawić kłopoty ze zrównoważeniem wydatków na program 500 plus.

Deficyt ma wynieść 2,6 proc. PKB w tym roku, zaś w 2017 r. - 3,1 proc. PKB.

Wiosenne prognozy gospodarcze KE są nieco korzystniejsze dla Polski niż te z lutego br. Wówczas KE szacowała, że polska gospodarka będzie się rozwijać w tempie 3,5 proc. w tym roku oraz 3,5 proc. w 2017 roku.

Większy dochód i zaufanie

Według Komisji głównym motorem wzrostu gospodarczego w Polsce pozostanie prywatna konsumpcja. "Oczekuje się, że dalsza poprawa sytuacji na rynku pracy oraz wzrost transferów rządowych, w szczególności nowy zasiłek na dzieci, zwiększą dochód i poprawią zaufanie konsumentów" - ocenia KE.

Dodaje, że ryzyko dla prognozy makroekonomicznej jest raczej zrównoważone. Utrzymywanie się problemów wokół funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego oraz niektóre decyzje w dziedzinie polityki gospodarczej, rozważane aktualnie przez władze, mogą negatywnie wpłynąć na aktywność gospodarczą - ostrzega KE, precyzując, że chodzi m.in. o obniżenie wieku emerytalnego oraz przymusowe przewalutowanie kredytów hipotecznych na złotego na warunkach znacznie obciążających system bankowy.

Jednocześnie - ocenia KE - inwestycje mogą okazać się silniejsze, niż się przewiduje, a szybkie rozwiązanie problemów wokół Trybunału Konstytucyjnego mogłoby poprawić zaufanie przedsiębiorców.

Komisja prognozuje mocny wzrost prywatnych inwestycji w Polsce, choć wskazuje, że na decyzje inwestorów wpływ może mieć "niepewność co do przyszłego kierunku polityki gospodarczej". Także polski eksport ma nadal rosnąć.

Optymizm na rynku pracy

KE spodziewa się też utrzymywania się pozytywnych tendencji na rynku pracy, w tym zapoczątkowanego w 2015 r. wzrostu udziału stałych umów o pracę. Bezrobocie, które w 2015 r. wyniosło 7,5 proc. według metodologii Eurostatu, ma spaść do 6,8 proc. w 2016 r. i do 6,3 proc. w przyszłym roku.

Raport wskazuje, że w 2015 r. deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w Polsce był na najniższym poziomie od 2007 roku i wyniósł 2,6 proc. PKB. W bieżącym roku wskaźnik ten ma pozostać na tym samym poziomie, głównie dlatego, że wydatki związane z wprowadzeniem nowego zasiłku na dzieci (szacowany koszt to 0,9 proc. PKB) zostaną częściowo pokryte z jednorazowych przychodów ze sprzedaży częstotliwości mobilnego internetu, wynoszących ok. 0,5 proc. PKB oraz przychodów z nowego podatku od banków.

"Przy założeniu, że polityka się nie zmieni, deficyt powinien się zwiększyć w 2017 r. do 3,1 proc. PKB. Będzie to skutkiem głównie braku jednorazowego przychodu, jak ten z 2016 r., wzrostu kosztów zasiłku na dzieci i obniżenia podatku VAT. Będzie to czynnik znacznej niepewności, jeśli chodzi o perspektywę finansową w 2017 r." - ocenia KE.

"Z jednej strony przygotowywane są propozycje zwiększające deficyt, jak obniżenie wieku emerytalnego i podniesienie kwoty wolnej od podatku, a z drugiej strony trwają starania o poprawę ściągalności podatków, a wydatki na wynagrodzenia pracowników mogą okazać się niższe od przewidywanych" - dodaje Komisja. Prognozuje też wzrost relacji długu publicznego do PKB w stronę 52,7 proc. w 2017 r. Autorzy zaznaczają, że prognozy długu publicznego obarczone są znaczną niepewnością, gdyż na dużą jego część może mieć wpływ znaczny udział długu skarbowego denominowanego w walutach obcych.

Lepiej niż było

Jeszcze w lutym Komisja przewidywała, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych Polski pozostanie w tym roku tuż poniżej progu 3 proc. PKB (dokładnie 2,8 proc.), "ale może go przekroczyć w 2017 r., o ile nie zostaną podjęte dodatkowe działania". Według KE deficyt miał wzrosnąć do poziomu 3,4 proc. w 2017 r., czyli wyższego niż mówią dzisiejsze prognozy.

Jego spadek z 3,3 proc. w 2014 r. do 3 proc. w 2015 r. pozwolił na zdjęcie z Polski w ubiegłym roku procedury nadmiernego deficytu. Procedura, którą byliśmy objęci od 2009 r., oznacza, że kraj musi się stosować do zaleceń Rady UE, czyli grona unijnych ministrów finansów. Zdjęcie procedury otworzyło drogę do obniżenia przez rząd stawek VAT i wzrostu płac w budżetówce, a także przeznaczanie wyższych kwot np. na badania i rozwój.

KE zasygnalizowała wówczas, że w 2017 r. mogą się pojawić kłopoty ze zrównoważeniem wydatków na program 500 plus. Jeszcze 2016 r. budżet zasilą jednorazowe przychody ze sprzedaży częstotliwości dla sieci komórkowych, wynoszące ok. 0,5 proc. PKB., ale rok później już ich zbraknie. Tymczasem koszt nowego zasiłku dla dzieci wynosi 0,9 proc. PKB w 2016 r. a w 2017 r. jeszcze wzrośnie (bo program będzie obowiązywał przez cały rok). Dlatego - zdaniem Brukseli - będą potrzebne dodatkowe działania - bez nich może nie udać się utrzymać deficytu poniżej 3 proc.

W komentarzu do dzisiejszego raportu KE polskie ministerstwo finansów oświadczyło, że prognozy świadczą o tym, iż "KE pozytywnie ocenia fundamenty polskiej gospodarki". Według MF wskazywane przez Komisję ryzyko przekroczenia 3-procentowego deficytu wynika z zastosowanego podejścia, czyli "nieuwzględniania wymogów związanych ze stosowaniem stabilizującej reguły wydatkowej oraz efektów planowanych przez rząd działań zwiększających ściągalność podatków".

Irlandia najszybsza

Spośród krajów UE najszybciej rozwijać się będzie w tym roku gospodarka Irlandii (4,9 proc. PKB), Rumunii (4,2 proc. PKB) i Malty (4,1 proc. PKB). Polska będzie czwartym najszybciej rozwijającym się państwem UE w tym roku oraz odnotuje najwyższy wzrost PKB spośród dużych gospodarek unijnych.

Grecja, ciągle zmagająca się ze skutkami kryzysu zadłużenia, w tym roku jest jeszcze "pod kreską"; jej PKB skurczy się o 0,3 proc. Natomiast w 2017 r. kraj ten powinien odnotować wzrost na poziomie 2,7 proc. PKB. "Oczekujemy, że program pomocowy dla Grecji będzie sukcesem" - powiedział komisarz ds. gospodarczych i walutowych Pierre Moscovici.

Przyznał on, że wzrost w UE i eurolandzie będzie skromny, jednak pozytywnym sygnałem jest to, iż wzrost utrzymuje się pomimo negatywnych zjawisk w otoczeniu międzynarodowym, takich jak spowolnienie u kluczowych partnerów handlowych, głównie w Chinach. Ryzyka są też związane z wewnętrzną sytuacją w UE, na przykład z tempem reform strukturalnych oraz niepewnością przed referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie członkostwa tego kraju we Wspólnocie

Sejm znowelizował budżet. Deficyt wyższy o blisko 4 mld zł:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (16)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ZAK
Loading...
ZAK
Za około 20 lat, a na pewno stanie się nie długo, kiedy na zwykłych roboli dorosną a po studiach później, po UE i KE nie będzie nawet śladu, tak że te bzdety nie słucha głupszy jak oni sami.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ZAK
Loading...
ZAK
Głupi żart, będzie więcej bezrobotnych, wygrają tylko Chińczycy będą mieli kogo ubierać i karmić, podatnik podwójnie zapłaci.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
laki66
ciekawe jak tam Standard & Poor’s - podobno daje Polsce dwa O O ! kolejna instytucja chcąca na Polakach zarabiać nie robiąc nic oprócz publikacji literek ...........
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
laki66
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Yaspi
To zamiast 500+ powinni wprowadzić 5000+. Wtedy wzrost byłby 10x większy. Używając tej chorej metody łatwo można zwiększyć wzrost 50x, 100x ... Tylko, czy na pewno?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Angry bull
Niedobrze niedobrze,tak bardzo oPOzycja chciałaby żeby ten program szkodził a on wbrew ich oczekiwaniom pomaga,nie tylko rodzinom ale także Polsce.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
semm1
Chyba niektórzy zapomnieli że dopiero w czerwcu unia zniosła nadmierny deficyt w Polsce???? Zobaczymy za parę miesięcy czy PiS swoim rozdawnictwem nie spowoduje znowu położenia łapy na finansach publicznych?
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Ken Adams
Wszystko ładnie, pięknie, tylko to nie są pieniądze z nadwyżki budżetowej a z deficytu, czyli z kredytu! Deficyt mamy 55mld, czyli zadłużamy każdego Polaka na 1500zł w skali roku. Kiedy przedsiębiorstwo bierze kredyt to po to, żeby go zainwestować. Jak go przejada to kończy się jak z kopalniami.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Rottweiler Lowca zKomuchow
A co na to PO???
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bakerman
A co ma PO do tego? Wiekszy wzrost, bo dziś jest wydawana kasa z pozyczki. Gdyby to było takie super to trzeba dać na każde dziecko. Albo po 2000 zł. Jutro przyjdzie czas zapłaty. Zresztą ale rewelacja! ). 0,1% PKB to raptem 1,6 mld. zł. Po 40 zł na łeb.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane