• rozwiń

Gazoport zmienia sytuację Polski. Skorzysta też Ukraina?

Lech Kaczyński patronem gazoportu w Świnoujściu Odtwórz: Lech Kaczyński patronem gazoportu w Świnoujściu
Foto: PAP/Marcin Bielecki | Video: tvn24 Foto: Prezes PiS Jarosław Kaczyński, Marta Kaczyńska i prezes zarządu Gaz-System Tomasz Stępień podczas uroczystości odsłonięcia pamiątkowej tablicy i nadania terminalowi LNG w Świnoujściu imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego | Video: Lech Kaczyński patronem gazoportu w Świnoujściu

Patronem terminala LNG w Świnoujściu jest od dziś prezydent Lech Kaczyński. "Mam nadzieję, że będzie umożliwiał także alternatywną dostawę gazu dla Ukrainy" - powiedział na uroczystości w Świnoujściu prezydent Andrzej Duda.

- To niezwykła chwila (…), moment, kiedy po raz pierwszy w Polsce wielki obiekt zostaje nazwany imieniem mojego śp. brata. Można zapytać, czy to przypadek, że dotyczy to gazoportu. Nie, to z całą pewnością nie przypadek – powiedział dziś szef PiS w Świnoujściu.

Bezpieczeństwo energetyczne

Podkreślał, że Lech Kaczyński zadał sobie pytanie, które stawiano już w XIX – "Polska, ale jaka ?". - I odpowiedział, ze Polska musi być państwem suwerennym, bezpiecznym, podmiotowym, musi mieć właściwą pozycję, właściwy status międzynarodowy i tym kierował się w swojej polityce, zarówno wewnętrznej jak i zewnętrznej - wskazał.

Dodał, że zagadnieniem, któremu Lech Kaczyński poświęcił bardzo wiele uwagi i wiele wysiłków, było bezpieczeństwo energetyczne. - Gdy rozpoczynał swoją kadencję, to bezpieczeństwo było bardzo zagrożone, było słabe - wskazał.

Szef PiS mówił, że jego brat podejmował wiele różnego rodzaju przedsięwzięć politycznych i gospodarczych, które miały tę sytuację zmienić.

- Jednym z nich była decyzja o budowie gazoportu; decyzja z punktu widzenia gospodarczego i politycznego, bezpieczeństwa naszego kraju o zupełnie zasadniczym znaczeniu; decyzja, która miała zmienić i zmienia dzisiaj sytuację Polski, jeśli chodzi o bardzo ważny aspekt jej międzynarodowej pozycji, właśnie tej dotyczącej bezpieczeństwa - powiedział szef PiS.

Jak zaznaczył, sprawy bezpieczeństwa były dla Lecha Kaczyńskiego przesłanką do podejmowania także innych inicjatyw. - Tych, które dotyczą polskiego statusu, a więc trwałej sytuacji międzynarodowej naszego kraju i polskiej pozycji, czyli tego, o co każde państwo nawet najpotężniejsze, nawet Stany Zjednoczone, musi stale zabiegać - powiedział.



Jarosław Kaczyński podkreślał, że polityka, która prowadził jego brat była całościowa, przemyślana i konsekwentnie realizowana.

Dodał, że jego brat podejmował wiele przedsięwzięć, które miały poprawić bezpieczeństwo energetyczne i budowa gazoportu była jednym z nich.

Koncepcja budowy gazoportu została przedstawiona 22 maja 2006 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Przy bramie terminala odsłonięto tablicę pamiątkową Lecha Kaczyńskiego

Gaz dla Ukrainy

Podczas uroczystości przemawiał także prezydent Andrzej Duda. Jak dodał, to prezydent Kaczyński od początku swej prezydentury "jasno wykładał kwestie polskich interesów". - Jednym z najważniejszych elementów tej wizji było bezpieczeństwo energetyczne - dodał.

Według prezydenta, pierwszym elementem tej suwerenności była idea utworzenia w Polsce terminalu gazu skroplonego, który można przyjmować w sposób swobodny.

- Mam nadzieję, że będzie umożliwiał także alternatywną dostawę gazu dla Ukrainy, która dziś jest w ogromnie trudnej sytuacji i która w tym zakresie także potrzebuje wsparcia i o swoją suwerenność walczy - podkreślił prezydent.

Energetyczna strategia

Premier Beata Szydło

wskazała, że „budowa terminala to inwestycja gospodarcza, energetyczna, ale symbolicznie jest inwestycją mówiącą o naszej suwerenności i bezpieczeństwie”.

-  Prezydent Lech Kaczyński dokonał rzeczy wielkiej; rzeczy, która pozostaje naszym zobowiązaniem i testamentem, który wszyscy podejmujemy i który jesteśmy w obowiązku wypełnić – myśleć o Polsce, dbać o Polskę - powiedziała szefowa rządu. 

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski przypominał, że pomysł budowy został zainicjowany 10 lat temu w kancelarii prezydenta Kaczyńskiego, kiedy toczone były rozmowy nt. strategii energetycznej państwa.

- Zrealizowanie tej inwestycji przy wszystkich kłopotach, problemach politycznych, nie ukrywajmy tego, przez ostatnie 8 lat, jest dowodem na to, że Polskie państwo dojrzewa, że jesteśmy w stanie zrealizować projekt, który tak naprawdę jest projektem realizowanym przez trzeci rząd - powiedział.

Terminal LNG w Świnoujściu to jeden z najważniejszych elementów budowania niezależności energetycznej kraju i dywersyfikacji źródeł pozyskiwania gazu – podkreśla Gaz-System.

Dostawa LNG

W piątek do terminala wpłynął pierwszy statek z komercyjnym ładunkiem gazu skroplonego, którego dostawcą jest Qatargas Operating Company Limited. Kolejna dostawa gazu z Kataru nastąpi w połowie lipca 2016 r. Następnie gazowce mają cumować w Świnoujściu regularnie, raz w miesiącu. Oprócz dostaw w ramach kontraktu z Katarczykami terminal ma obsługiwać ładunki zakupione w ramach umów krótkoterminowych.

Na razie moc regazyfikacyjna terminala wynosi 5 mld m sześc. rocznie, czyli tyle, ile wynosi jedna trzecia polskiego zapotrzebowania. Padają jednak deklaracje o konieczności jego rozbudowy do 7,5 mld m sześc. Gazoport jest zbudowany w taki sposób, że w razie potrzeby można będzie powiększyć jego moc regazyfikacyjną do 10 mld m sześc. rocznie.

W ramach inwestycji w Świnoujściu wybudowano nowy falochron o długości ok. 3 km, nabrzeże wraz z systemem cumowniczym umożliwiającym rozładunek zbiornikowców LNG o pojemności ładunkowej od 120 tys. m sześc. LNG do około 217 tys. m sześc. LNG(Q-flex), dwa kriogeniczne zbiorniki do składowania procesowego LNG (każdy o pojemności około 160 tys. m sześc.), instalacje do regazyfikacji LNG oraz gazociąg Świnoujście - Szczecin o długości 85 km łączący Terminal LNG z polskim systemem przesyłowym.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane