• rozwiń

Temat: Gospodarka wg PiS

Jest zgoda na dalsze zadłużanie kraju. Sejm zmienił regułę wydatkową

Jest zgoda na dalsze zadłużanie kraju. Sejm zmienił regułę wydatkową Odtwórz: Jest zgoda na dalsze zadłużanie kraju. Sejm zmienił regułę wydatkową
Foto: Shutterstock | Video: TVN24 BiS Foto: Sejm zmienił regułę wydatkową | Video: Jest zgoda na dalsze zadłużanie kraju. Sejm zmienił regułę wydatkową

Sejm zmienił regułę wydatkową. Znajdujący się w niej wskaźnik inflacji (CPI), wraz z korektą błędów jej prognoz, zostanie zastąpiony tzw. sztywnym celem inflacyjnym NBP w wysokości 2,5 proc. Za nowelą głosowało 232 posłów, przede wszystkim z PiS, przeciw było 206 posłów z klubów opozycyjnych, trzech się wstrzymało.

Przygotowany przez posłów PiS projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych modyfikuje formułę stabilizującej reguły wydatkowej (SRW). Znajdujący się w niej wskaźnik inflacji (CPI) wraz z korektą błędów jej prognoz ma zostać zastąpiony sztywnym celem inflacyjnym NBP (obecnie 2,5 proc.).

Ponadto zmiana ma zwiększyć limit wydatków "w przypadku przewidywanej realizacji w roku budżetowym istotnych dochodów z działań jednorazowych i tymczasowych".

Obecny na środowym posiedzeniu komisji wiceminister finansów Leszek Skiba powiedział, że zmiana umożliwi zwiększenie potencjalnego limitu wydatków w przyszłym roku o 5,7 mld zł.

Zaznaczył, że to efekt zbliżony do skutków poprawki do reguły, wprowadzonej przez poprzedni rząd, polegającej na zaliczeniu do wydatków sektora publicznego wydatków z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

- Ta zmiana generalnie jest porównywalna (...) do tego, co pojawiło się wcześniej. (...) Czy wpływa to na deficyt budżetowy? W żaden sposób. Deklaracja ministra Szałamachy (ministra finansów Pawła Szałamachy - red) jest taka, że projekt budżetu na rok 2016 będzie projektem, w którym poziom deficytu sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB będzie utrzymany - mówił Skiba.

Część realna

W uzasadnieniu do projektu jego autorzy napisali, że w formule SRW wyróżnia się część realną i nominalną. Część realna to ośmioletnia średnia realnej dynamiki PKB. Z roku na rok średnia ta zmienia się w małym stopniu, dzięki czemu można ją przewidzieć dość dokładnie, z dużym wyprzedzeniem.

"Część nominalną stanowił do tej pory prognozowany wzrost cen, tj. dynamika CPI uzupełniona o korektę błędnych prognoz. Związana z rosnącą zmiennością inflacji nieprzewidywalność tej kategorii stanowi jednak czynnik znaczącej niepewności w procesie budżetowym" - napisali autorzy projektu.

Wskazano, że konieczne było dokonanie wcześniejszego niż pierwotnie zakładano przeglądu formuły reguły i wyeliminowanie wady, która ma miejsce w części nominalnej reguły. "W efekcie zaproponowano zastąpienie jednorocznego wskaźnika CPI i korekty błędów prognoz CPI celem inflacyjnym NBP (obecnie 2,5 proc.). Dzięki wprowadzeniu tej zmiany część nominalna, podobnie jak realna, będzie bardziej przewidywalna, co zapewni większą stabilność polityki fiskalnej" - uzasadniono.

Przepisy przejściowe

W projekcie znalazł się przepis przejściowy określający kwotę wydatków za rok 2015, która uwzględnia wcześniejszą nowelizację ustawy o finansach publicznych oraz korektę błędów prognoz inflacji za lata 2014-2015, niezbędnej do wyliczenia kwoty wydatków SRW na rok 2016. Pozostałe zmiany, jak wskazano w uzasadnieniu, mają charakter porządkujący.

Obowiązująca stabilizująca reguła wydatkowa zastąpiła wcześniejszą tzw. tymczasową regułę wydatkową. Ma ona w założeniu charakter antycykliczny, co znaczy, że w przypadku szybszego wzrostu wydatki publiczne mają rosnąć wolniej, jednak w czasach spowolnienia można je zwiększyć. Jej celem jest równoważenie finansów publicznych i ograniczenie deficytu tego sektora.

Zdaniem ekonomistów, z którymi rozmawiała PAP, bez zmiany w stabilizującej regule wydatkowej (SRW) rząd nie mógłby spełnić obietnic wyborczych PiS, które wymagają znacznego zwiększenia wydatków.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (54)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
AnonimW
Mamy teraz 5500 zł wzrostu długu narodowego w ciągu 1 sekundy, a za 4 lata będzie pewnie x2. Uciekać z polski póki unia do siebie wpuści...
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
prorok czy co
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
nec
Loading...
nec
Waluty już zareagowały na tą zapowiedź,strach czytać ceny. Gorąco pozdrawiam "frankowiczów " którzy głosowali na Dudę i pis !!
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Petrucchio
Obywatele sami sobie pożyczą na 500+, a potem oddadzą sobie z potrąceniem kosztów operacyjnych. Niech żyje kreatywna księgowość.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Hypnos
95% krytykujących pociągnięcia PiSu siedziała w dzień wyborów w domu. W ten sposób 18 % Polaków wybrało kogo wybrało.
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
abaranowska81
A jak przyjedzie Chińczyk z wechslami i komornikiem i zajmie np. Tatry albo Mazury to będą PiS-aki krzyczeć na Europę że rozbiór Polski, spiewać rotę w kółkach różańcowych i zwalać na PO
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane