• rozwiń
    • WIG20 2175.51 -0.40%
    • WIG30 2499.91 -0.37%
    • WIG 56317.39 -0.43%
    • sWIG80 11551.33 -0.61%
    • mWIG40 3874.83 -0.50%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Rewolucja w poborze opłat na drogach. Cztery priorytety ministerstwa infrastruktury

Wiceminister o systemie poboru opłat na drogach Odtwórz: Wiceminister o systemie poboru opłat na drogach
Foto: TVN 24 Poznań/ FC | Video: TVN24 BiS Foto: Resort infrastruktury i budownictwa od kilku miesięcy pracuje nad koncepcją elektronicznego systemu poboru opłat na drogach | Video: Wiceminister o systemie poboru opłat na drogach

Elektroniczny system poboru opłat na drogach musi być skuteczny, efektywny, nieuciążliwy dla użytkowników i taki, w którym to państwo jest dysponentem gromadzonych w nim informacji - powiedział w TVN24 BiS Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury i budownictwa.

Resort infrastruktury i budownictwa od kilku miesięcy pracuje nad koncepcją elektronicznego systemu poboru opłat na drogach.

W poniedziałek Jerzy Szmit wraz z ministrem infrastruktury i budownictwa Andrzejem Adamczykiem odwiedzili Węgry, gdzie spotkali się z Miklósem Sesztákiem, ministrem rozwoju narodowego Węgier oraz z László Mosóczim, wiceministrem rozwoju narodowego tego kraju. Zasadniczym celem wizyty było zapoznanie się z węgierskim systemem poboru opłat drogowych oraz wymiana poglądów na ten temat.

Drogowa inwigilacja?

Szmit pytany dzisiaj w TVN24 BiS o to, jaki powinien być elektroniczny system poboru opłat w Polsce, wymienił cztery priorytety.

- System poboru opłat musi być skuteczny, efektywny, nieuciążliwy dla użytkowników i taki, w którym to państwo jest dysponentem informacji w nim gromadzonych - tłumaczył.

Jak sprecyzował, system elektroniczny, aby naliczyć opłaty, generuje dane o tym, gdzie kierowca się znajduje.

Szmit wskazał, że koszty poboru opłat w Polsce, jeżeli chodzi o viaTOLL (działający w Polsce elektroniczny system poboru opłat za przejazd drogami krajowymi - red.) są wysokie. - Nie chcę mówić o konkretnej liczbie, ale jest ona dwucyfrowa - przyznał.

Zaznaczył, że koszt systemu, który działa na Węgrzech, zwrócił się tam po pół roku. - Koszty systemów satelitarnych nie są tak wysokie - dodał.

Jak jest na Węgrzech?

Elektroniczny system pobierania opłaty drogowej proporcjonalnej do przejechanej odległości został wprowadzony na Węgrzech 1 lipca 2013 r. Działa na wyznaczonych odcinkach autostrad, dróg szybkiego ruchu i drogach głównych o łącznej długości ok. 6500 km.

Obowiązek uiszczania opłaty drogowej proporcjonalnej do przejechanej odległości dotyczy pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony. Wysokość opłaty zależy od typu drogi, kategorii pojazdu według liczby osi, jak i jego klasyfikacji ekologicznej. System opiera się na technologii satelitarnej GNSS (ang. Global Navigation Satellite System, Globalny System Nawigacji Satelitarnej).

Będzie drożej?

Szmit pytany, czy w związku z wprowadzeniem nowego systemu poboru opłat w Polsce kierowcy zapłacą więcej za przejazd autostradami, odparł, że "na ten temat dzisiaj nie rozmawiamy".

- Ale nie mogę obiecać, że za dwa, trzy lata nie będziemy tego brali pod uwagę. Pieniądze, które wpływają z poboru opłat, trafiają bezpośrednio do Krajowego Funduszu Drogowego. Z tych pieniędzy budujemy drogi - zaznaczył.

Powołał się też na przykład z Węgier. - Jeżeli chodzi o transport ciężarowy, to Węgrzy połowę opłat zbierają od przewoźników zagranicznych. Polska też mogłaby osiągnąć ten współczynnik, bo również jesteśmy krajem tranzytowym. Jak na razie bardzo słabo nam wychodzi zbieranie opłat od zagranicznych przewoźników, szczególnie tych, którzy przyjeżdżają do Polski ze Wschodu i jadą na Zachód - powiedział gość programu "Biznes dla Ludzi".

Cała rozmowa z wiceministrem Jerzym Szmitem:


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (20)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
arkowas
Czyli można śmiało założyć, że wkrótce viaTOLLem zostaną też objęte samochody osobowe. W końcu pis musi skądś wziąć pieniądze na programy Flaszka+ i Koryto+.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
pavster
Dla tych co bredza cos o winietach. Zapamietajcie sobie i wybijcie je sobie z glowy!!! Nidgy nie bedzie zadnych winiet! Dlaczego? Bo bez winiet nie zedra z was tyle ile zdzieraja teraz! Tu nie chodzi o dobro kierowcy, czy inne bzdety tylko o kase...
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
objektywny
Oplaty za autostrady w Polsce sa za niskie. Znaczne podniesienie oplat, przeswietlilo by na niej ruch pojazdow. A teraz prosze mieszac mnie z blotem.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lolcat
autostrady są budowane z podatków wszystkich a teraz byś chciał żeby były dostępne tylko dla bogatych?
a może ze służbą zdrowia to samo zrobić, szpitale wybudowane z podatków ale przecież można wprowadzić wysokie opłaty tak że tylko bogaci będą się leczyć a biedni do znachora.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Cukier666
Jak tak dalej będziecie niszczyć ten kraj i nasz Poziom życia chociaż ciężko to powoli nazywać poziomem bo to dużo powiedziane jak ludzie za 1300 zł zapieprzają 10 godzin od pon do soboty czasem niedzieli, ale tutaj tylko Nowa opłata nowy podatek nowe przepisy. Kierunek z tego kraju jest jeden póki paszportów nam nie zabrali.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bolek20
Wywalić bramki i wprowadzić winiety, takie to trudne do zrozumienia? Z Katowic do Krakowa i z powrotem muszę zapłacić 40zł i stać w godzinnych korkach... Za 40zł w Czechach mam winietę na 10 dni. Coś więcej trzeba tłumaczyć?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Czarek124
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
garou
Te bramki to pomyłka i źrófło korków. W innych krajach dawno tak jest, że kierowac opłaca "kartę" na stacji benzynowej i jedzie. A nie stoi na jakichś durnych bramkach w korkach.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bolek20
Takie wojaże na koszt podatnika tylko po to żeby się dowiedzieć rzeczy, które wie jażdy rozgarnięty 10-latek... Potem nic dziwnego, że władze potrzebują służbowe podróże, za które płaci podatnik.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
prorok czy co
Zapłacimy więcej za to by pan minister mógł wiedzieć dokładnie gdzie są ci, którzy są dla niego interesujący. Inwigilacja w sieci, inwigilacja na drodze. Nie ma ograniczenia, by też naliczać mandaty za przekraczanie prędkości dzięki obserwacji "on line".
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane