• rozwiń

Niemiecka zadyszka może wpłynąć na Polskę. "Jeden z czynników ryzyka"

Ekspert o wpływie spowolnienia niemieckiej gospodarki na Polskę (wideo z 21 sierpnia 2019 roku) Odtwórz: Ekspert o wpływie spowolnienia niemieckiej gospodarki na Polskę (wideo z 21 sierpnia 2019 roku)
Ekspert o wpływie spowolnienia niemieckiej gospodarki na Polskę (wideo z 21 sierpnia 2019 roku) "Źródło: TVN24 BiS"

Nie najlepsza sytuacja w Niemczech może wpłynąć na rozwój gospodarzy w Polsce, ale nie trzeba zmieniać założeń makroekonomicznych w budżecie - uważa minister finansów Marian Banaś.

- Sytuacja w naszym otoczeniu makroekonomicznym, w szczególności w Niemczech jest bardzo istotnym parametrem dla naszego scenariusza makroekonomicznego. Sytuacja gospodarcza u naszych partnerów handlowych jest wymieniona jako jeden z czynników ryzyka dla prognozy - przyznał Banaś w rozmowie z PAP.

Znaczący wzrost

- Z drugiej strony należy mieć też na uwadze, że w prognozie istotną rolę odgrywa popyt wewnętrzny, a ten w naszym kraju jest imponujący. Na ten moment sytuacja gospodarcza w Niemczech nie powoduje konieczności zmiany założeń makroekonomicznych w budżecie - zaznaczył.

Minister poinformował, że konstruując budżet resort finansów zakładał spowolnienie w gospodarce światowej i w konsekwencji też polskiej.

- Jednak co istotne na tle innych państw, także bardzo wysoko rozwiniętych, nasz wzrost będzie znaczący. Jesteśmy i pozostaniemy liderem wzrostu w Unii Europejskiej - ocenił.

Podkreślił, że "priorytetem Ministerstwa Finansów jest utrzymanie stabilnych finansów publicznych, przy zapewnieniu wsparcia wzrostu gospodarczego i realizacji działań z obszaru prowadzonej polityki społeczno-gospodarczej, a co najważniejsze aktywnej i ambitnej polityki prorodzinnej".

Pierwszy taki budżet

Przypomniał, że zgodnie z przedstawionym projektem ustawy budżetowej – budżet w przyszłym roku będzie zrównoważony. - To pierwszy taki przypadek od 1990 roku, kiedy planujemy, że dochody i wydatki będą zbilansowane. Zatem na koniec 2020 r. nie wystąpi deficyt budżetu państwa - zapewnił.

- Dotychczas dość znacząco ograniczaliśmy planowane deficyty budżetowe. Np. w ubiegłym roku miał on wynieść ponad 40 mld zł, a ostatecznie tylko nieznacznie przekroczył 10 mld zł. Nasz zrównoważony budżet, to plan, który chcemy wypełnić. Uważam, że jest jak najbardziej realny - dodał.

Jednocześnie, jak zaznaczył, budżet na rok 2020 został opracowany z uwzględnieniem limitów wynikających ze stabilizującej reguły wydatkowej.

We wtorek rząd przyjął projekt budżetu na 2020 r., który nie zakłada deficytu, dochody i wydatki mają wynieść po 429,5 mld zł.

W projekcie przewiduje się wzrost PKB (w ujęciu realnym o 3,7 proc.) oraz średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych (inflację) na poziomie 2,5 proc. Wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce narodowej oraz emerytur i rent ma wynieść nominalnie 6,3 proc., a wzrost spożycia prywatnego (w ujęciu nominalnym) 6,4 proc.

Sytuacja w Niemczech

Niemiecka gospodarka się kurczy i zdaniem ekspertów niewiele wskazuje, by w najbliższym czasie ten negatywny trend miał zostać odwrócony.

Parę dni temu pisaliśmy, że niemiecki budżet osiągnął nadwyżkę w wysokości 45 miliardów euro, co paradoksalnie może nie być dobrym sygnałem - przynajmniej według części komentatorów z naszego sąsiedniego kraju.

Widmo niemieckiej recesji, wcale nie musi oznaczać kłopotów w polskiej gospodarce - uważają eksperci.

- Na niemieckim spowolnieniu i ewentualnej recesji możemy skorzystać. To jest przede wszystkim szansa dla polskich firm. Do tej pory niemieckie spowolnienie było wykorzystywane, by zwiększyć aktywność na tym rynku. W trakcie spowolnienia eksport z Polski zazwyczaj wzrastał, a nie malał - stwierdził w ubiegłym tygodniu ekonomista Andrzej Sadowski z Centrum imienia Adama Smitha.

Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden poinformował w piątek, że sprzedaż detaliczna w Niemczech w lipcu 2019 r. spadła o 2,2 proc. w porównaniu z czerwcem. To więcej niż przewidywano - analitycy spodziewali się spadku o 1,3 proc.

W ujęciu rocznym sprzedaż detaliczna wzrosła o 4,4 proc. Tu oczekiwano wzrostu o 3,3 proc.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane