• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: 2019-07-19 17:15

Dostosuj

Lokaty, złoto czy mieszkania? Ekspert tłumaczy, w co warto inwestować

Inwestowanie bez ryzyka. Ekspert tłumaczy Odtwórz: Inwestowanie bez ryzyka. Ekspert tłumaczy
Foto: Shutterstock | Video: TVN24 BiS Foto: Inwestowanie bez ryzyka. Ekspert tłumaczy | Video: Inwestowanie bez ryzyka. Ekspert tłumaczy

Jak zainwestować, aby pokonać inflację? Na jakie produkty powinniśmy zwrócić uwagę? O czym trzeba pamiętać, zanim ulokujemy swoje pieniądze? Na te pytania, w programie "Bilans" odpowiadał Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

Lokaty

Jak powiedział Turek, lokaty "pozwalają, a przynajmniej pozwalały zarobić więcej niż wynosiła inflacja przez ostatnie 10 lat". - Gdybyśmy w tym okresie zakładali kwartalne lokaty, to okazałoby się, że zarobilibyśmy prawie 30 procent, czyli więcej niż skumulowana inflacja przez ostatnią dekadę - mówił.

- To jest całkiem dobry wynik, ale po pierwsze przeciętne oprocentowanie kwartalnej lokaty wynosi teraz poniżej 2 procent, a po drugie wprowadzenie podatku bankowego spowodowało, że w ostatnich latach banki są mniej hojne w przypadku oferowania oprocentowania lokat bankowych - dodał ekspert.

Obligacje

- Przeciętne oprocentowanie obligacji detalicznych zawsze jest wyższe o 2-4 promile niż oprocentowanie lokat. Wydawałoby się, że jest to niewiele, ale w perspektywie 10 lat to już naprawdę robi różnicę - powiedział Turek.

Zaznaczył jednak, że naprawdę atrakcyjna oferta dostępna była 10 lat temu. - Oprocentowanie 10-letnich obligacji było dwukrotnie wyższe niż dzisiaj. W ciągu tych 10 lat, po opodatkowaniu, można było zarobić 48 procent przy skumulowanej inflacji za ostatnią dekadę na poziomie 17-18 procent. Także mówimy o sporym zysku - stwierdził.

Ale - kontynuował Turek - 10 lat temu oferta obligacji była znacznie lepsza. - W pierwszym roku można było zarobić ponad 5 procent w przypadku obligacji 10-letnich, a teraz to jest 2,7 procent. W kolejnych latach to już wygląda lepiej, bo w przypadku 10-letnich obligacji oprocentowanie znamy tylko w pierwszym roku. W kolejnych latach ono będzie wyznaczane poprzez dodanie 1,5 punktu procentowego do inflacji. Czyli jeżeli inflacja będzie wynosiła 2,5 procent, to w drugim roku nasza 10-letnia obligacja byłaby oprocentowana na 4 procent. To już jest solidny zwrot - powiedział gość programu "Bilans".

Grunty rolne

- Przez ostatnie 10 lat to była naprawdę ciekawa inwestycja. Jeżeli w 2009 roku kupilibyśmy za 400 tysięcy złotych 23 hektary, to teraz te 23 hektary mogłyby być warte średnio 890 tysięcy złotych. To spory wzrost - zauważył Turek.

Przypomniał jednak, że 2016 roku wprowadzono, a w 2019 roku znowelizowano prawo, które ogranicza obrót ziemią rolną i osoba niebędąca rolnikiem nie może kupić więcej niż hektar ziemi.

- To spowodowało, że wzrost cen gruntów rolnych stopniał z około 15 procent rok do roku w 2015 roku do 2-3 procent dzisiaj. A więc to już nie jest tak dobra inwestycja jak kiedyś. A poza tym obrót ziemią rolną też jest mniejszy - wyjaśniał.

Mieszkania

Turek przyznał, że mieszkania w ciągu ostatnich 10 lat "faktycznie dały sporo zarobić". - Ale w przypadku mieszkań bardzo ważna jest nie tylko lokalizacja, ale też moment, w którym kupujemy mieszkanie. Jeżeli byśmy kupili mieszkanie w 2006 roku i od tego czasu je wynajmowali, to byśmy podwoili zainwestowany kapitał. Gdybyśmy kupili mieszkanie rok później, to musielibyśmy czekać aż siedem lat, aby wyjść z inwestycji z zyskiem - powiedział.

- W ciągu ostatnich 10 lat mieszkanie na pewno dało zarobić więcej niż przeciętna bankowa lokata. Jeżeli spojrzymy na lata 2006-2017, to nie było takiej sytuacji, aby na mieszkaniu można było stracić - dodał.

Złoto

Zdaniem Turka złoto jest dobrym zabezpieczeniem na naprawdę najgorsze scenariusze, jak hiperinflacja, upadek gospodarki, kryzys światowy czy wojna. - Złoto zachowuje swoją wartość i zachowuje swoją gęstość. Gdybyśmy mieli sztabkę złota o wielkości pudełka zapałek, to ono w tym momencie warte jest 100 tysięcy złotych. A bardzo łatwo je schować i gdzieś wyjechać. Złoto jest ciekawym rozwiązaniem, chociaż trzeba mieć świadomość, że teraz cena sztabki złota jest dwa razy wyższa niż dekadę temu i 5-6 razy wyższa niż 20 lat temu. Najlepszym moment, żeby kupić złoto to już niestety minął - stwierdził Turek.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Jurekzs4x
i wlasnie teraz polski bank kupuje zloto ktore nie mozna inwestowac w autostrady edukacje itd.. zabezpieczajac sie przed inflancja ktora szykuja nam rzadzacy . euro w polsce to marzenie ktore politycy zniszczyli by w razie problemow drukowac zlotowki .
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane