• rozwiń
    • WIG20 2159.91 +1.74%
    • WIG30 2443.18 +1.81%
    • WIG 56895.37 +1.54%
    • sWIG80 11446.40 +0.22%
    • mWIG40 3629.46 +1.17%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-11 17:15

Dostosuj

Ceny w górę, ale wolniej. "Pietruszka dała sygnał"

Ekonomiści o wyższych cenach żywności Odtwórz: Ekonomiści o wyższych cenach żywności
Ekonomiści o wyższych cenach żywności "Źródło: tvn24"

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2019 roku wzrosły o 2,6 procent rok do roku - podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny w tak zwanym szybkim szacunku. Ekonomiści oczekiwali inflacji na poziomie 2,7 procent.

W sierpniu wzrost cen wyniósł 2,9 procent i był jednym z najwyższych w ostatnich latach. Jak oceniali wówczas analitycy, za wzrost odpowiadały głównie rosnące ceny żywności. We wrześniu było już nieco inaczej.

"Pietruszka dała sygnał"

"Inflacja spadła we wrześniu z 2,9 do 2,6 proc. r/r, głownie dzięki tańszej żywności i paliwom" - ocenili w komentarzu zamieszczonym na Twitterze ekonomiści mBanku.

W innym wpisie dodano, że jeśli chodzi o żywność, pomogło pojawienie się produktów sezonowych, głównie warzyw. "Pietruszka dała sygnał" - podkreślono, nawiązując do spadku jej cen po wcześniejszych wzrostach.

"Inflacja bazowa (bez żywności i energii - red.) najprawdopodobniej wzrosła i wyniosła 2,3 proc. r/r (obstawiamy niską bazę w kategorii Łączność)" - napisano.

"Za wciąż dość wysoką inflację odpowiada największa kategoria w koszyku, żywność i napoje bezalkoholowe. Ich ceny w horyzoncie rocznym wzrosły o 6,3 proc., a w horyzoncie miesięcznym spadły o 0,2 proc. Pojawienie się tańszej żywności sezonowej niż ta z wiosny br. sprzyja stabilizacji cen i z pewnością ulży uboższym gospodarstwom domowym"  - czytamy także w komentarzu dr Soni Buchholtz, ekspertki ekonomicznej Konfederacji Lewiatan.

"Skokowo podniesiona płaca minimalna, perspektywa zniesienia tzw. 30-krotności, wzrosty cen energii i dość prawdopodobny podatek handlowy nałożony na dyskonty i hipermarkety, będą miały wpływ na inflację w najbliższych miesiącach" - twierdzi ekonomistka.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
marian_sandelewski
Sygnałem do wzrostu cen był zakaz handlu w niedzielę , drugim sygnałem były kłamstwa rzadzących . Obrazem tego wszystkiego jest leżąca na deskach złotówka . Po wyborach : benzyna 6,20 , prąd 300% .Panie Boże , a ja myślałem , że komuna do nas nie przyjdzie
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Leon775
Dokładnie, ja straciłem pracę przez zakaz handlu w niedzielę. Zyskali nieźle zarabiający sklepikarze i stacje benzynowe. Oczywiście ceny musiały pójść w górę, koszty wzrosły.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane