• rozwiń
    • WIG20 2165.40 -0.38%
    • WIG30 2451.89 -0.49%
    • WIG 57011.41 -0.50%
    • sWIG80 11426.54 -0.22%
    • mWIG40 3637.48 -0.90%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:32

Dostosuj

Temat: Gospodarka wg PiS

Niższy wiek emerytalny jeszcze w tym roku? "Jeśli dojdziemy do porozumienia ze wszystkimi"

Niższy wiek emerytalny jeszcze w tym roku? "Traktujemy nasze zobowiązania wyborcze poważnie" Odtwórz: Niższy wiek emerytalny jeszcze w tym roku? "Traktujemy nasze zobowiązania wyborcze poważnie"
Foto: Gościem programu "Jeden na Jeden" był Henryk Kowalczyk | Video: Niższy wiek emerytalny jeszcze w tym roku? "Traktujemy nasze zobowiązania wyborcze poważnie"

Niższy wiek emerytalny może wejść w życie jeszcze w tym roku. Minister Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów w programie "Jeden na Jeden" w TVN24 zapowiedział, że stanie się tak, "jeśli dojdziemy do porozumienia ze wszystkimi w tej sprawie". - Traktujemy nasze zobowiązania wyborcze bardzo poważnie. Będziemy to realizować - dodał.

ZOBACZ KALENDARIUM DOTYCZĄCE OBIETNICY OBNIŻENIA WIEKU EMERYTALNEGO

Przypomnijmy, że obniżenie wieku emerytalnego było jedną z najważniejszych obietnic wyborczych Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Andrzeja Dudy. - Wiek emerytalny zostanie obniżony - zapewniał wielokrotnie prezydent.

Zgodnie z pierwotną wersją ustawy zmiany miały wejść w życie już od 1 stycznia 2016 roku.

- Prezydent składał ustawę w sierpniu. Wtedy był taki termin, ale po tym jak poprzedni rząd odrzucił tę ustawę złożył ją powtórnie w nowej kadencji Sejmu, więc nie było żadnych szans, by ją uchwalić od 1 stycznia 2016. Stąd późniejszy termin - wyjaśniał minister Kowalczyk.

Minister Kowalczyk potwierdził zatem poniedziałkowe słowa Jarosława Kaczyńskiego i zapewnił, że od nowego roku na pewno zostanie wprowadzony niższy wiek emerytalny. Choć jednocześnie nie wykluczył, że może uda się to zrobić wcześniej, "jeśli dojdziemy do porozumienia ze wszystkimi w tej sprawie".

Obietnice wyborcze

Nie zabrakło przy tym również pytań o słowa wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który kilka dni temu mówił, że "nie było twardego zobowiązania ze strony rządu" w tej sprawie. - To jest nasze zobowiązanie programowe. Ono nie jest "twarde", bo twarde zobowiązanie jest wtedy, jak się podpiszę jakąś umowę, ale my traktujemy nasze zobowiązania wyborcze bardzo poważnie w przeciwieństwie do poprzedników. Będziemy to realizować - zapewnił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Jak powiedział jednak minister w tej chwili są dwie wątpliwości.

- Jest dyskusja, czy ma być wprost obniżenie wieku emerytalnego do 60 i 65 lat, tak jak jest w projekcie prezydenckim, czy jeszcze to powiązać ze stażem pracy, jak chcą niektóre środowiska - wskazał Kowalczyk.

- Naszym zobowiązaniem jako rządu jest wniesienie projektu ustawy do Sejmu. To jest zobowiązanie. Zobowiązanie dotyczące wieku emerytalnego i kwoty wolnej zostało zrealizowane, co prawda rękami prezydenta, ale nie będziemy wnosić drugiej ustawy jeśli ona jest - powiedział.

Kwota wolna

Minister Kowalczyk zapewnił, że kwota wolna wejdzie w życie "od 1 stycznia 2017 roku". Choć jak dodał prace nad ustawą nadal trwają, "bo jest to skomplikowany system".

- Podniesienie kwoty wolnej od podatku powoduje również skutki finansowe w samorządach i o tym doskonale pamiętamy. Trzeba wymyślić trochę inny sposób finansowania - podkreślił.

W trakcie kampanii wyborczej z ust polityków Prawa i Sprawiedliwości padały deklaracje, że kwota wolna zostanie podniesiona do 8 tys. zł. Teraz jednak brana pod uwagę jest zmiana tego pułapu.

- Będziemy mogli w drugim półroczu ocenić realne wpływy podatkowe i wtedy będziemy wiedzieli, na ile nas stać jeśli chodzi o kwotę wolną od podatku - powiedział Henryk Kowalczyk. - Żeby tę ustawę uchwalić mamy czas do 30 listopada - dodał minister.

500 plus od kwietnia

Minister Kowalczyk był również pytany o obawy prezydent Warszawy w związku z 500 plus. Hanna Gronkiewicz-Waltz w ostatnich dniach zwracała bowiem uwagę, że nadal brakuje programu komputerowego, który miałby pomóc przy wypłatach. Jego wersja testowa pojawi się dopiero pod koniec marca, czyli tuż przed samym startem programu.

- Taka doświadczona polityk jak Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna wiedzieć, że za pieniądze które dostanie, czyli 2 proc. od wypłaty, wystarczy na obsługę takiego prostego programu. Programu, który będzie tylko drukował listy wypłat, bo będą to proste wnioski szczególnie w Warszawie. Pewnie zdecydowana większość rodzin w stolicy jest powyżej progu dochodowego, czyli wnioski będą tylko na drugie i kolejne dziecko. I tutaj nie potrzeba żadnych kryteriów dochodowych - stwierdził Kowalczyk.

- Ja bym sobie na miejscu Hanny Gronkiewicz Waltz poradził z wypłatami bez oprogramowania komputerowego - dodał.

Obawy prezydent Warszawy podziela jednak również prezydent Bielska-Białej.

- Rozumiem, że samorządy związane z PO będą szukać dziury w całym, ale naprawdę takiego programu do tej pory nie było. Jeśli więc niektóre samorządy sobie nie poradzą, to inne pokażą im, jak to robić. I wtedy mieszkańcy przyjdą do nich i powiedzą "dajcie pieniądze, jesteście nieudolni, nie potraficie wypłacić 500 zł kiedy macie na ten cel aż 2 proc." - mówił minister Kowalczyk.

Jednocześnie zapewniając, że "nie ma zagrożeń" z terminową wypłatą programu 500 plus, która ma ruszyć już od początku kwietnia. - Jeżeli nawet będą zdarzały się przypadki tworzenia trudności, to po kilku tygodniach sami mieszkańcy wymuszą sprawne działanie tych samorządów - stwierdził Kowalczyk.

Dymisja ministra?

Szef Komitetu Rady Ministrów był również pytany o spekulacje dotyczące dymisji ministra finansów Pawła Szałamachy.

Jak zapewnił Kowalczyk, "to tylko i wyłącznie spekulacje prasowe". - Nie ma takich zamiarów. Minister Szałamacha przygotowuje kolejne projekty dotyczące uszczelnienia podatkowego - dodał.

- W obecnej chwili pozycja jest niezagrożona. Ja też nie wiem, co będzie za rok albo dwa. W tej chwili realizuje wszystkie założenia i projekty. Wprowadził dwa dotyczące uszczelnienia systemu podatkowego m.in. klauzulę unikania opodatkowania - tłumaczył.

- Dajmy czas i możliwości, aby cały system uszczelniania podatkowego dokończyć. To jest bardzo duża praca - apelował gość "Jeden na Jeden".

Minister Kowalczyk podkreślił, że premier Szydło nadal "ma zaufanie" do ministra finansów.

- Nie było żadnej takiej rozmowy [o dymisji - red.]. Nikt nie bierze pod uwagę, że minister Szałamacha może odchodzić - podkreślił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Zobacz całą rozmowę.


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (16)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
sceptyk1944
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AntyKonus
Dlaczego tak nie konsultowali wszystkiego przed ustawami o obsadzaniu stanowisk kolesiami , TK , ustawie medialnej ? Niech wkońcu jecząca beti przekaże do sejmu te wszystkie ustawy z niebieskiej teczki .
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bl0to
A co to ogólnie za debilny pomysł - idz na wczesniejsza emeryture, ale dostaniesz mniej. Rownie dobrze mozna zrezygnowac z pracy I tez miec "mniej". Tego w pisowskiej kampanii wyborczej juz nie bylo !!!
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andrzej_kozakd876
Niższy czas pracy ,a nie kompetencja wobec UE,k Weneckiej to mówi o zatrzymaniu dotacji,zmniejszeniu Pl handlu,inwestorzy się wycofują z PL,TZW idiotyzm użyteczny ,obiecać można a dać może kiedyś ,za górami za lasami..?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
rm429
Duda składał jednoznaczne deklaracje co zrobi jeśli jego deklaracje nie zostaną zrealizowane. Teraz zobaczymy na ile jest niezłomny!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sceptyk1944
Nie zrobi nic - dawno zapomniał, co deklarował. Posadka ciepła, Duda coraz bardziej okrągleje, gdzie mu w głowie dymisja...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane