• rozwiń
    • WIG20 2324.21 +0.38%
    • WIG30 2675.13 +0.38%
    • WIG 60527.98 +0.25%
    • sWIG80 11893.09 -0.38%
    • mWIG40 4108.62 -0.02%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Rząd PiS

Hausner: jeśli na koniec roku będzie nadwyżka, Morawiecki mi zaimponuje

Profesor Hausner o wicepremierze Morawieckim Odtwórz: Profesor Hausner o wicepremierze Morawieckim
Profesor Hausner o wicepremierze Morawieckim "Źródło: tvn24"

- Jeśli na koniec tego roku Morawiecki ogłosi, że w budżecie jest nadwyżka, naprawdę mi zaimponuje, bo będzie to człowiek, który będzie miał osiągnięcie, jakiego nie da się porównać z innym ministrem finansów - mówi w programie "Fakty po Faktach" w TVN24 profesor Jerzy Hausner, były wicepremier.

Były minister pracy jednocześnie zwraca uwagę, że "nie ocenia się stanu budżetu w połowie roku". - Rozsądni ludzi patrzą na dane, a słowa dopasowują do informacji. To nie jest dziwne, że Morawiecki chwali swoje działania - dodaje profesor Hausner.

Rodzina 500 plus

Gość "Faktów po Faktach" nie ukrywa, że boi się skutków programu Rodzina 500 plus. - Nie bałbym się 500 plus, powiedziałbym to absolutnie sukces, gdyby był znaczący przyrost dzietności, bo wtedy wydatki, które w tej chwili uruchamiamy i zobowiązania miałyby kiedyś pokrycie w tych dzieciach - mówił.

Dlatego profesor Hausner jest sceptyczny w chwaleniu programu. - Nie chwalmy dnia przed zachodem. Ten program niewątpliwie sprawdził się z punktu widzenia elementu polityki społecznej. Czy najważniejszy cel dla którego go deklarowano i dla którego warto było ponieść tego rodzaju zobowiązanie, zostanie osiągnięty? Śmiem wątpić - dodaje.

Zdaniem byłego wicepremiera, program nie powinien zostać rozszerzony, ale zwraca uwagę na sytuację samotnych rodziców. - Jeśli ktoś samodzielnie wychowuje jedno dziecko, to jest to sytuacja dyskryminująca i trudna do zaakceptowania w kategoriach sprawiedliwości społecznej - mówił.

Rozszerzenie programu na pierwsze dziecko na sobotniej konwencji obiecał Grzegorz Schetyna, lider Platformy Obywatelskiej. Zdaniem Hausnera w kampaniach politycznych nie powinno być licytacji "na co jeszcze dać".

- Jeżeli tak będziemy postępować, to na końcu skończymy 500, ale na poziomie emerytury. Trzeba wydatkować pieniądze publicznie racjonalnie - podkreśla były wicepremier.

Nadwyżka budżetu

Ministerstwo Finansów podało, że nadwyżka budżetu po sierpniu wyniosła 4,9 mld zł. Zdaniem premier Beaty Szydło, to "efekt mądrej i dobrej polityki gospodarczej". Wynikami chwalił się również wicepremier Mateusz Morawiecki.

- To, że pan wicepremier swój ogonek chwali, to nie jest dziwne. Politycy na ogół chwalą się. Natomiast, czy te zasługi, które on sobie przypisuje, już w tej chwili można nagradzać, to przedwcześnie - wskazuje profesor Hausner.

Jednocześnie zwraca uwagę, że "sytuacja polskiej gospodarki jest dobra". - Koniunktura jest naprawdę dobra. Wydaje mi się, że będziemy mieli wysoki wzrost gospodarczy także w przyszłym roku i z tego punktu widzenia należy się cieszyć - zaznacza dodając, że wątpliwa jest tu zasługa rządu. - Zawsze jest tak, że jeśli mówimy o bieżącej sytuacji czyli o koniunkturze, to koniunktura przychodzi i odchodzi. Rządy na ogół nie mają na to jakiegoś znaczącego wpływu - wyjaśnia.

Inwestycje publiczne

Pytany o nadwyżkę budżetu, gość TVN24 zwraca uwagę, że "wynik jest prawdziwy i nieprawdziwy". - W tym sensie, że nie nie podsumowuje się roku finansowego w połowie, wiedząc o tym, że znacząca część wydatków będzie dopiero dokonywana - wyjaśnia.

- Jeśli wszyscy ekonomiści podkreślają, że poziom nakładów inwestycyjnych w polskiej gospodarce jest za niski i dotyczy to w szczególności inwestycji przedsiębiorstw, ale także inwestycji publicznych, to poprawia sytuację budżetu, bo finansowanie inwestycji publicznych ze środków unijnych wymaga finansowania krajowego - tłumaczy.

- Jeśli nie ma tych inwestycji, to jest to powód do niepokoju. Gdyby wicepremier Morawiecki powiedział: "mam dobry wynik na bieżąco, ale rzeczywiście martwię się tym", to bardziej by mi to odpowiadało - dodaje profesor Hausner.

Zdaniem byłego wicepremiera, dobra koniunktura, to "moment, by zająć się najtrudniejszymi problemami i przygotować grunt do rozwiązania tych problemów, by podtrzymać wzrost gospodarczy w dłuższym okresie czasu".

Przychody z VAT

Profesor Jerzy Hausner mówi też o uszczelnieniu systemu podatkowego. - Nasz wzrost gospodarczy jest ciągnięty przez konsumpcję. Im więcej konsumpcji, tym więcej VAT-u - tłumaczy.

Były minister pracy zwraca przy tym uwagę, że "jeśli mamy sytuację, w której dynamika eksportu jest mniejsza, dlatego, że przedsiębiorstwa mają rynek wewnętrzny i konsumpcję, to jest mniej zwrotów VAT-u".

- Jeśli wicepremier Morawiecki przesuwa zwrot VAT-u, to nie nazywajmy tego ściągalnością - podkreśla.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Stefan_007
Jeżeli Morawiecki będzie się na koniec roku chwalił nadwyżką, to niech przy okazji poinformuje, na jaką łączną kwotę zwrotu VAT czekają przedsiębiorcy, zwłaszcza ci działający w branży budowlanej.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Gempf
Jasne że im większa konsumpcja tym większe wpływy do budżetu, ale żeby była duża konsumpcja ludzie muszą godnie zarabiać. Ceny wszystkiego rosną a pensję na poziomie PRLu. Średnia pensja wygląda nieźle ale jak jedna osoba zarabia 20tys a 9 po 2000 to średnia jest 3800, nieźle tylko że te 9 osób ledwo wiąże koniec z końcem.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane