• rozwiń
    • WIG20 2322.28 -0.12%
    • WIG30 2667.23 -0.09%
    • WIG 59858.13 -0.13%
    • sWIG80 11587.17 -0.48%
    • mWIG40 4056.60 -0.20%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:59

Dostosuj

Polska szósta na liście krajów UE. "Wyraźny proces ubytku ludności"

Polska szósta na liście krajów UE. "Wyraźny proces ubytku ludności"
Foto: Shutterstock Foto: Polska szóstym pod względem liczby mieszkańców krajem UE

Polacy stanowili 7,5 proc. populacji Unii Europejskiej w 2014 roku - wynika z publikacji GUS. Jesteśmy szóstym pod względem liczby mieszkańców krajem UE. W ubiegłym roku zanotowano dobre dane dotyczące liczby urodzeń - urodziło się o ok 16 tys. więcej dzieci niż w 2015 r. Ale ogólny trend nie jest korzystny.

Na tle świata pod względem demograficznym Europa zaczyna tracić na znaczeniu. Liczba ludzi na Ziemi wzrosła z 5,3 mld w 1990 r. do 7,3 mld w 2014 r., tj. o 37 proc. Jednak - jak podkreślili analitycy GUS w publikacji "Sytuacja demograficzna Polski na tle Europy"  tempo rozwoju demograficznego świata wyraźnie spada.

Kraje UE

Liczba mieszkańców Europy w 2014 r. wynosiła 738 mln osób. W tym czasie liczba ludności krajów Unii Europejskiej wzrosła o 7 proc. (do 508,5 mln), przy czym niewielkie populacje Luksemburga i Cypru prawie się podwoiły. O jedną trzecią wzrosła liczba ludności Irlandii, natomiast na Łotwie i Litwie zmniejszyła się o ponad 20 proc.

Z opracowanej przez ONZ w 2010 roku prognozy demograficznej wynika, że przez kolejne 40 lat liczba ludności Europy zacznie systematycznie spadać, by w 2050 roku zmniejszyć się o ok. 4 proc. i osiągnąć 707 mln osób.

W europejski kierunek rozwoju demograficznego wyraźnie wpisuje się Polska.

"Jeszcze do połowy lat 80. ub. wieku nasz kraj należał do grupy krajów o wysokiej, sięgającej 0,9 proc. rocznie dynamice wzrostu liczby ludności, a dla całej dekady lat 80. wyniosła ona ok. 0,66 proc. Tymczasem już od początku obecnego stulecia rozpoczął się wyraźny proces ubytku ludności (średnioroczne tempo ubytku w latach 2000–2014 wynosiło ok. -0,03 proc." - napisali analitycy Urzędu.

Polska demografia

Według opracowania, Polska nadal jest krajem o dużym potencjale demograficznym - jest nas 38 mln 5,6 tys., co oznacza, że pod względem mieszkańców jesteśmy na szóstym miejscu wśród krajów Unii Europejskiej. W końcu 2014 r. Unię zamieszkiwało 508 mln 451 tys. rezydentów - mieszkańcy Polski stanowili zatem 7,5 proc. całej populacji.

Polska na tle UE jest krajem średnio zaludnionym. Na kilometrze kwadratowym powierzchni Polski mieszkają 122 osoby, podczas gdy w UE – 117 osób. Do najbardziej zaludnionych krajów należą: Malta (1340 osób na 1 km kw.), Holandia (498), Belgia (369) i Wielka Brytania (264 osoby). Najmniej zaludniona jest Islandia - średnio na jeden km mieszkają tam trzy osoby, Norwegia i Finlandia (odpowiednio 17 i 18 osób na km kw.).



Podobnie jak w całej UE, w Polsce żyje więcej kobiet niż mężczyzn. W całej Unii Europejskiej kobiety stanowią 51 proc. populacji, a współczynnik feminizacji wynosi 105. W Polsce jest to jeszcze więcej, bo kobiety stanowią 52 proc. populacji i na 100 mężczyzn przypada ich 107. Spośród krajów Unii jedynie w Luksemburgu mieszka więcej mężczyzn niż kobiet.

Małżeństwo i dzieci

W 2016 r. urodziło się o ok 16 tys. więcej dzieci niż w 2015 r., kiedy to zanotowano spadek liczby urodzeń w skali roku. W 2016 r. zarejestrowano 385 tys. urodzeń żywych - podał GUS.  Tzw. współczynnik urodzeń wzrósł o 0,4 pkt do 10 promili. Z danych Urzędu wynika, że więcej rodzi się chłopców niż dziewczynek – w 2015 r. stanowili oni ok. 51,4 proc. liczby urodzeń ogółem. Więcej dzieci rodzi się na wsi. W 2015 r. współczynnik urodzeń na wsi wyniósł 10 promila, a w mieście 9,4 prom.


Jak napisano w komunikacie GUS, od ponad ćwierćwiecza utrzymuje się okres depresji urodzeniowej – niska liczba urodzeń nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń. W 2015 r. współczynnik dzietności wyniósł 1,29, co oznacza, że na 100 kobiet w wieku rozrodczym (15-49 lat) przypadało 129 urodzonych dzieci (w miastach – 124, na wsi – 135).

"O rozwoju biologicznym populacji, a w konsekwencji o przyroście naturalnym, a przez to także o dynamice zaludnienia decydują przede wszystkim zmiany w modelu tworzenia rodzin i ich rozpadu oraz w płodności" - oceniają analitycy.

Ich zdaniem w Europie, w tym i w Polsce, ten kierunek nie jest korzystny. Przejawia się to w malejącej liczbie zawieranych małżeństw, zakładaniu rodziny w coraz późniejszym wieku, a także – co najistotniejsze – w odkładaniu decyzji o posiadaniu pierwszego dziecka na późniejszy czas. To dlatego Europa na tle pozostałych regionów świata charakteryzuje się coraz niższą dzietnością. W 2013 r. w UE ponad 2,1 mln par zawarło związek małżeński, tj. o prawie 0,4 mln mniej niż w 2000 roku.

Jeszcze na przełomie lat 80. i 90. ub. wieku w Polsce zawierano rocznie ok. 250 tys. nowych związków małżeńskich; obecnie rejestrowanych jest ich niespełna 190 tysięcy.

Ludność na świecie

Najwyższe tempo przyrostu naturalnego ma Afryka, gdzie w latach 1990–2014 liczba ludności wzrosła aż o 83 proc. W Australii było to 44 proc., a w Ameryce Łacińskiej - 41 proc. Z kolei przyrost liczby ludności w Azji (36 proc.), której mieszkańcy stanowią prawie 60 proc. ludności naszego globu, w sposób szczególny oddziałuje na rozwój światowej populacji.

Jak wynika z danych za 2014 r., na świecie najwięcej było Azjatów - stanowili oni 59,9 proc. ludności Ziemi; w stosunku do 1990 r. ich liczba zmalała jednak o 0,4 proc. Kolejne 15,9 proc. Ziemian to Afrykańczycy (wzrost o 4 proc.). Europejczycy stanowili 10,2 proc. ludności (spadek o 3,4 proc.), 8,6 proc. - mieszkańcy Ameryki Łacińskiej i Karaibów (wzrost o 0,2 proc.), zaś 4,9 proc. stanowili mieszkańcy Ameryki Północnej (wzrost o 0,2 proc.). Mieszkańcy Australii i Oceanii to 0,5 proc.

Jeszcze na początku lat 90. ub. wieku średnioroczne tzw. tempo przyrostu ludności kształtowało się na poziomie ok. 1,6 proc., czyli średnio na każde 1000 ludności przybyło 16 osób. W ostatnich pięciu latach spadło do ok. 1,2 proc.

 

Gorsze prognozy dla polskiej gospodarki. Ważne dane GUS:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Homopolaccus
Ktos potrafi wyjasnic dlaczego jest Polakow tyle samo ile 15 lat temu,czyli ok 38 milionow,skoro wyemigrowalo okolo 2 miliony,a przyrost naturalny spada? Wyglada na to ze wszyscy emigranci nadal sa zameldowani u mamuni,a ona podaje w spisie ze sa na wakacjach,i urzad tak to odnotowuje.Myle sie?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
faceroll
Jaki system, takie rezultaty.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
persyflaż
Największy przyrost ludności notują te kraje w kraje w których nie ma żadnego systemu a nawet emerytur ( państwa afrykańskie, większość państw azjatyckich i ameryki południowej)
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Homopolaccus
Najwiekszy przyrost jest w Europie tam gdzie jest najwiecej muzulmanow i murzynow i jest fantastyczny socjal.W tych krajach psiadanie 3+ dzieci gwrantuje zycie na socjalu nawet do 50 tki.Francja,UK,Szwecja,Finlandia,nie podano tu Norwegii tylko dlatego ze nie jest w EU,tak jest tak samo.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane