• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

"3 proc. to zbyt wysoki deficyt przy wzroście 3-4 proc. PKB"

"3 proc. to zbyt wysoki deficyt przy wzroście 3-4 proc. PKB"
Foto: Pixabay.com (CC0) Foto: Rząd w poniedziałek przyjął wstępnie projekt budżetu na 2016 rok z deficytem nie większym niż 54,620 mld zł

Przyjęcie 3 proc. deficytu to krok w tył w stosunku do pierwotnych planów resortu finansów; przy wzroście gospodarczym między 3 i 4 proc. PKB założony deficyt jest ewidentnie zbyt wysoki - powiedział prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC.

Rząd w poniedziałek przyjął wstępnie projekt budżetu na 2016 rok z deficytem nie większym niż 54,620 mld zł - poinformował na konferencji minister finansów Mateusz Szczurek. Jak mówił, deficyt sektora finansów publicznych w 2016 r. ma nie przekroczyć 3 proc. PKB. Szef MF zaznaczył, że dochody budżetu państwa determinowane będą przez wzrost PKB w ujęciu realnym na poziomie 3,8 proc.

- Tak jak przypuszczałem, minister finansów zaproponował wzrost deficytu sektora finansów

publicznych z 2,3 do 3 proc. Rozumiem, że wynika to z korekty początkowych założeń dotyczących wydatków i być może także dochodów. Niewątpliwie jest to korekta w stosunku do początkowych planów w kierunku podwyższenia deficytu - zauważył ekonomista.

Niezgodnie z planem

Zdaniem Gomułki "jedyne, co można dobrego powiedzieć o tej propozycji to to, że rząd nie zamierza przekraczać tego maksymalnego dopuszczalnego deficytu sektora finansów publicznych i prawdopodobnie oznacza to, że Polska nie wpadnie z powrotem w nadmierny deficyt". - Ale jest to odstępstwo od początkowego planu zmniejszania deficytu do poziomu ok. 1 proc. w ciągu najbliższych paru lat. Prawie 55 mld zł rocznie to jest de facto nie jakiś wielki, ale jednak krok do tyłu w porównaniu z oczekiwanym wynikiem w roku bieżącym - ocenił Gomułka.

Jak dodał, rząd jest pod wielką presją, z jednej strony żeby nie przekroczyć granicy 3 proc. deficytu, a z drugiej strony, ze względu na sytuację wyborów, żeby zwiększyć wydatki albo zmniejszyć dochody podatkowe.

- To jest kompromis pomiędzy tymi naciskami i czy ten kompromis jest bliższy jednemu czy drugiemu dopiero się okaże - podsumował.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane