• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Mała gmina na wojnie o ceny prądu. "Próbuję zrozumieć, co znaczą słowa rządzących"

Ceny prądu. Bartłomiej Derski o opłatach za dystrybucję Odtwórz: Ceny prądu. Bartłomiej Derski o opłatach za dystrybucję
Ceny prądu. Bartłomiej Derski o opłatach za dystrybucję "Źródło: tvn24bis.pl"

Gmina Płużnica (województwo kujawsko-pomorskie) nie zgodziła się nowe, wyższe ceny energii i odmówiła podpisania umowy z dostawcą. W odpowiedzi spółka Energa Oświetlenie zagroziła jej przerwaniem dostaw prądu. - Sytuacja jest patowa - przyznał wójt Marcin Skonieczka.

Wzrostowi cen dla odbiorców, zarówno dla klientów indywidualnych, jak i samorządów, ma zapobiec przygotowana przez rząd ustawa zmniejszająca akcyzę na energię elektryczną z 20 do 5 zł za MWh, obniżająca o 95 proc. opłatę przejściową, płaconą co miesiąc przez odbiorców energii elektrycznej w rachunkach, a także przewidująca rekompensaty dla firm energetycznych.



Zgodnie z ustawą umowy w sprawie cen prądu w 2019 roku, o ile zakładają wzrost cen w stosunku do poprzedniej umowy z danym podmiotem, do 1 kwietnia 2019 roku będą musiały być skorygowane do poziomu z połowy 2018 roku z mocą od 1 stycznia 2019 roku.

Skokowa podwyżka

Problem w tym, że przez brak rozporządzeń wykonawczych na razie ustawa nie działa, a w wielu gminach przełom roku to czas, kiedy wchodzą w życie nowe stawki za energię elektryczną.

Uchwalone w błyskawicznym tempie pod koniec roku prawo, wraz z zapowiedziami rządzących o braku podwyżek cen prądu, stało się w tej sytuacji powodem sporu małej gminy Płużnica z koncernem Energa o stawki za prąd na potrzeby oświetlenia w gminie, o czym jako pierwszy informował Serwis Samorządowy PAP.

Jak wyjaśnił w odpowiedzi na pytania tvn24bis.pl wójt Płużnicy Marcin Skonieczka, z nowej oferty spółki Energa Oświetlenie, który otrzymała gmina, wynika, że w tym roku cena prądu ma być o prawie 60 proc. wyższa niż w ubiegłym.

Gmina, powołując się na publiczne wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, prosiła o utrzymanie cen energii elektrycznej z 2018 roku.

W odpowiedzi otrzymała pismo, w którym firma podtrzymała propozycję wzrostu cen energii elektrycznej i zagroziła wstrzymaniem dostarczania prądu w razie braku zajęcia stanowiska odnośnie formy "bezumownego korzystania z oświetlenia" na początku stycznia.

"Nasza Spółka jest odbiorcą energii elektrycznej i nie jest uczestnikiem Rynku Energii. Wobec powyższego zakupuje energię zgodnie z uwarunkowaniami rynkowymi, które się jeszcze nie zmieniły i są obecnie dopiero w fazie dostosowywania do zmian ustawowych. Powyższy proces jest uzależniony również od ukazania się aktu wykonawczego (rozporządzenia) do przedmiotowej ustawy" - napisała spółka Energa Oświetlenie w piśmie skierowanym do wójta.

"Próbuję zrozumieć, co znaczą słowa rządzących"

- Od kilku tygodni próbuję zrozumieć, co znaczą słowa rządzących, że w 2019 roku ceny energii elektrycznej nie wzrosną. Nie trzeba robić dogłębnych analiz, aby dojść do wniosku, że cena 380 złotych (za megawatogodzinę - red.) jest wyższa od ceny 225 złotych. Jest więc tu duża sprzeczność między deklaracjami a stosowaną praktyką - wyjaśnił tvn24bis.pl Marcin Skonieczka.

Wójt skarży się, że "ma teraz duży problem, co z tym zrobić". - Mieszkańcy gminy słyszą w mediach zapewnienia rządzących, że ceny energii elektrycznej dla samorządów nie wzrosną. W takiej sytuacji, działając w imieniu gminy, nie mogę zgodzić się na podpisanie umowy, gdzie cena jest prawie o 60 proc. wyższa niż w 2018 roku. W oczach mieszkańców byłoby to niegospodarne działanie. Z kolei spółka Energa Oświetlenie, zależna od Skarbu Państwa, twardo obstaje przy wyższej cenie i zarzuca mi złą wolę. Sytuacja jest więc patowa - podsumował.

Pomimo ponawianych próśb, nie udało nam się uzyskać oficjalnego komentarza Grupy Energa dotyczącego tej sprawy.

Problem wielu gmin

Tymczasem, jak zauważa sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP Leszek Świętalski, problem cen prądu w 2019 roku "dotyczy wielu gmin, nie tylko Płużnicy". - Wszystkim (na początku roku) pokończyły się (dotychczasowe) umowy  -  wyjaśnił w rozmowie z tvn24bis.pl.

- Nie ma rozporządzeń wykonawczych do ustawy, nikt nie wie, jak postępować. Nie jest też rozpisany mechanizm przewidujący renegocjacje (już zawartych z gminami) umów - mówił.

Świętalski wyraził też obawy, co do sytuacji w przyszłym roku. - Jeżeli nie teraz, to później będziemy musieli zapłacić więcej - ocenił.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane