• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: 2019-03-22 17:15

Dostosuj

20 tysięcy złotych za dwa miesiące. Nagroda dla Głównego Inspektora Pracy

Tomasz Zalewski z Państwowej Inspekcji Pracy o zakazie handlu w niedzielę Odtwórz: Tomasz Zalewski z Państwowej Inspekcji Pracy o zakazie handlu w niedzielę
Tomasz Zalewski z Państwowej Inspekcji Pracy o zakazie handlu w niedzielę "Źródło: tvn24"

- Nie przyznaję sobie nagród, nie ma takiej możliwości - tłumaczył w Sejmie Wiesław Łyszczek, Główny Inspektor Pracy. W ten sposób odniósł się do pytania jednej z posłanek o 20 tysięcy złotych premii, które otrzymał za nieco ponad dwa miesiące pracy w 2017 roku. - Nagrody przyznaje kolegium - dodał. Sam Łyszczek jest jego członkiem.

W minioną środę w Sejmie na wspólnym posiedzeniu komisje: do Spraw Kontroli Państwowej i Polityki Społecznej i Rodziny rozpatrywały sprawozdanie Głównego Inspektora Pracy z działalności Państwowej Inspekcji Pracy w 2017 roku.

Pytania o nagrodę

Na spotkaniu obecny był między innymi Wiesław Łyszczek, który podsumowywał miniony rok, jednocześnie tłumacząc się z otrzymanej nagrody.

- Chciałabym przypomnieć, że w 2017 roku Inspekcja Pracy otrzymała z budżetu ponad 4 miliony złotych na zatrudnienie 59 nowych pracowników. Urząd nie wykorzystał jednak tych pieniędzy zgodnie z przeznaczeniem - wskazała posłanka Platformy Obywatelskiej Izabela Katarzyna Mrzygłocka.

- Jak poinformował mnie Główny Inspektor Pracy w piśmie z 30 kwietnia br. fundusz na wynagrodzenie dodatkowych osób w 2017 roku wykorzystano na nagrody dla pracowników. Zaznaczył pan w piśmie także, że w grudniu 2017 roku przyznał pan sobie nagrodę w wysokości 20 tysięcy złotych, choć urząd Głównego Inspektoratu Pracy pełnił pan zaledwie dwa miesiące - dodała.

Wiesław Łyszczek został bowiem powołany na to stanowisko 10 października 2017 roku.

Jak sam tłumaczył w trakcie posiedzenia komisji, "Główny Inspektor Pracy nie może sobie przyznać nagród". - Musi być to inne ciało. Nagrody przyznaje kolegium - stwierdził, dodając, że składa się ono "z pracowników, którzy pracują w Inspekcji Pracy".

Tymczasem, jak poinformowała w rozmowie z "Faktem" rzeczniczka PIP Danuta Rutkowska, Łyszczek wchodzi w skład tego kolegium. Ponadto znajduje się w nim trzech jego zastępców, dyrektor gabinetu i główny księgowy. Jednocześnie rzeczniczka PIP w odpowiedzi przesłanej gazecie zapewniła, że szef "sam nie wnioskował o nagrodę".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane