• rozwiń
    • WIG20 2194.58 -0.57%
    • WIG30 2490.03 -0.77%
    • WIG 58026.68 -0.72%
    • sWIG80 11627.70 +0.15%
    • mWIG40 3749.54 -1.58%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Banki

Pomoc dla frankowiczów uderzy w klientów banków. Zapłacimy więcej za przelewy, karty i kredyty?

Pomoc dla frankowiczów. Gdzie banki mogą zwiększyć opłaty? Odtwórz: Pomoc dla frankowiczów. Gdzie banki mogą zwiększyć opłaty?
Foto: TVN24BiŚ | Video: TVN24 BiS Foto: Gdzie banki mogą podnieść opłaty? | Video: Pomoc dla frankowiczów. Gdzie banki mogą zwiększyć opłaty?

Polacy mają 38,5 mln rachunków bankowych. Właśnie przez podniesienie opłat za ich prowadzenie, a także wprowadzenie opłat za przelewy czy wypłaty z bankomatów instytucje finansowe mogą odbić sobie straty związane z kosztami ewentualnej pomocy dla frankowiczów.

Jarosław Sadowski z Expandera twierdzi, że banki na wiele sposobów mogą zrekompensować sobie straty związane z ewentualnym zatwierdzeniem kosztownej dla sektora finansowego pomocy dla frankowiczów. Według niektórych szacunków będzie to kosztowało banki nawet 19 mld złotych rocznie.

Większe opłaty

- Banki mogą chociażby podnieść opłaty za prowadzenie konta. Obecnie wiele osób za rachunek nie płaci. Czasami opłaty są, ale one są znoszone, gdy na konto wpływa nasza wypłata. Ten próg znoszenia opłat jest niski, bo czasem wystarczy, że na rachunek wpłynie 1 tys. złotych i jego prowadzenie jest za darmo. Jeśli bank podwyższy ten próg do 5 tys. złotych, to wtedy wiele osób nagle zacznie płacić za prowadzenie rachunku - mówi Sadowski.

Jeśli przyjmiemy, że banki podniosą stawkę o 1 złotych, to zyskają na tym 462 mln złotych. Dodatkowo instytucje finansowe mogę zwiększyć lub wprowadzić opłaty za przelewy, a takich transakcji zanotowano w ubiegłym roku blisko 2 mld.

- To miejsce, gdzie banki mogłyby najwięcej zyskać, naliczając dodatkowe opłaty, bo pamiętajmy o tym, że większość z tych przelewów była bezpłatna. Jeżeli zlecamy taki przelew przez internet, to najczęściej tej opłaty nie ma lub jest bardzo niska - poniżej złotówki. Wyobraźmy sobie, że nagle bank tym wszystkim osobom, które mają darmowe przelewy podwyższa prowizję do 1 złotego. Wtedy już mamy dodatkowe 2 mld złotych - wylicza Sadowski.

Wielu Polaków robi przelewy przez internet. - Jesteśmy przyzwyczajeni, że to jest za darmo. Nikt chyba nie jest w stanie sobie wyobrazić, że miałby płacić za to, że zaloguje się na swoje konto i sprawdzi saldo, czy zrobi przelew. Jednak banki mogą wprowadzić opłaty za bankowość internetową. Może to być np. 1 zł miesięcznie. I znowu nie mamy wyjścia chyba, że będziemy chodzili do oddziału, ale tam przelewy są jeszcze droższe. Banki mogą zyskać na takim rozwiązaniu nawet 300 mln złotych - mówi Sadowski.

Karty i bankomaty

W Polsce użytkowanych jest także 36 mln kart płatniczych. - Mamy konta i do nich karty. Często te karty są za darmo pod pewnymi warunkami np. wykonania odpowiedniej liczby transakcji. Wyobraźmy sobie, że bank podniesie opłaty o 1 zł miesięcznie. To kolejne 433 mln złotych - mówi Sadowski.

Zdaniem Sadowskiego Polacy wciąż bardzo często używają gotówki, choć mają też wspomniane karty płatnicze. - Wiele osób wypłaca pieniądze z bankomatów. W zeszłym roku aż 768 mln razy wypłacaliśmy pieniądze z bankomatów. Często było operacje bez opłat, bo albo korzystamy z bankomatu swojego banku albo zaprzyjaźnionej instytucji finansowej. Znów wyobraźmy sobie, że bank podnosi opłatę do złotówki za każdą wypłatę. To kolejne setki milionów złotych - wylicza Sadowski.

Droższe kredyty

Sadowski przypomina, że popularnymi usługami są też kredyty. - Trudno sobie wyobrazić, aby ktoś obecnie kupił mieszkanie bez wsparcia kredytem. W ubiegłym roku wartość takich kredytów wyniosła 37 mld złotych. Jeżeli bank podwyższy prowizję o pół punktu procentowego. Wówczas zyskuje 184 mln złotych - dodaje ekspert.

- To jednak nie wszystkie kredyty. Mamy również popularne kredyty konsumpcyjne, których wartość wyniosła w zeszłym roku 78 mld zł. Jeżeli i w tym przypadku bank podniesie prowizję o pół punktu procentowego, to zyska 389 mln złotych - wylicza.

- Łącznie przyniesie to bankom 4,5 mld złotych zysków - dodaje Sadowski.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
nec
Loading...
nec
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Karizmo
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
przemek_fudala
a czy było pytanie co reszta ludzi którzy nie mają kredytu we frankach co o tym myśli? Co mnie interesuje, że frak poszedł do góry i co niektórzy mają wyższe raty?! MIELI WYBÓR i świadomie podjęli ryzyko! Teraz ja mam ponosić jakiekolwiek koszta przez tych którzy chcieli zaoszczędzić?!
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
pan sreberko
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kuroszito
a z jakiej racjii mam za nich płacić. płacę kredyt za samochód. może mi bank umoży.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane