• rozwiń

Gadamy i giniemy na drogach. Ale nie tylko my

Gadamy i giniemy na drogach. Ale nie tylko my
Foto: Flickr (CC BY SA 2.0)/ Dirk Vorderstraße Foto: Badania wskazują, że coraz więcej osób prowadzi i korzysta z komórki jednocześnie

Jak wynika z badań zleconych przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, z roku na rok coraz więcej z nas kieruje i jednocześnie rozmawia przez komórkę lub wysyła SMS-y – informuje piątkowa "Gazeta Wyborcza".

Badania wskazują, że coraz więcej osób prowadzi i korzysta z komórki jednocześnie. W ciągu roku ich liczba wzrosła o 0,6 proc. 4,1 proc. kierujących osobówkami przyłapano na korzystaniu z telefonu.

- Kierowca, głównie młody, uważa, że przyciśnięcie paru klawiszy zajmie mniej czasu niż rozmowa, zapominając o tym, że podczas pisania spogląda na ekran telefonu i nie patrzy na drogę - mówi Agata Foks, sekretarz KRBRD.

Włoskie badania

Z kolei z analiz przeprowadzonych we Włoszech wynika, że rozmowa przez telefon jest bardziej niebezpieczna od prowadzenia samochodu po wypiciu alkoholu i nawet od dużej prędkości. Kierowcy w tym kraju prawie w ogóle nie korzystają z zestawów głośnomówiących.

Przyczyną 20 procent wypadków samochodowych w Italii jest rozmowa przez trzymany w ręku przez kierowcę telefon komórkowy. Dopiero na następnych miejscach znalazły się alkohol i nadmierna prędkość - to dane krajowego Automobilklubu, zawarte w raporcie przygotowanym na targi wyposażenia samochodów w Rimini. Oczywiście, podkreśla się, że pozostałych przyczyn nie można bagatelizować, ale warto zwrócić uwagę na to, jak wielkim zagrożeniem może być rozmowa przez komórkę.

W analizie odnotowano, że choć w samochodach włoskich kierowców jest mnóstwo gadżetów i urządzeń, to najrzadsze wśród nich są właśnie aparaty pozwalające prowadzić rozmowę bez trzymania telefonu w ręku. Kierowcy ich nie mają przede wszystkim dlatego, że tylko kilku producentów samochodów oferuje te urządzenia w podstawowym wyposażeniu. Zdecydowana większość umieszcza je zaś w dodatkowych, czasem kosztownych, pakietach albo sprzedaje osobo.

W sprawozdaniu podkreślono, że oznacza to, iż za akcesoria, które mają fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa na drogach, trzeba dodatkowo zapłacić. To niedopuszczalne - oceniają eksperci.

- Wiadomo, że rozmowa telefoniczna w aucie na pewno nie przedłuża życia, dlatego trzeba zrobić wszystko, by rozpowszechnić użycie zestawów głośnomówiących oraz doprowadzić do tego, by znajdowały się ona w podstawowym wyposażeniu każdego samochodu - powiedział koordynator analiz Antonio Coppola, cytowany przez media.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
paskuś
Wolę tytuł "Gadamy i zabijamy na drogach. Także my." W razie zagrożenia kierowca instynktownie będzie bronił siebie nie zaś pieszego idącego poboczem czy siedzącej obok osoby.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Sceptyczny1
To nie trzymanie telefonu w ręce powoduje niebezpieczeństwo. Sama rozmowa przez telefon skutkuje zawężeniem pola widzenia, spowolnieniem reakcji, przeoczaniem znaków i przeszkód na drodze.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
JakubW357
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
misiaczeki1983
Tylko rozmowa musi być bardzo intensywna tj wymagać od kierującegointensywnego myślenia wtedy można go porównać do gościa co jedzie z jednym promilem.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane