• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Fałszywe tablice rejestracyjne to nie przestępstwo

Fałszywe tablice rejestracyjne to nie przestępstwo
Foto: KMP Gdańsk Foto: Używanie fałszywych tablic rejestracyjnych nie jest w Polsce przestępstwem

Używanie fałszywych tablic rejestracyjnych nie jest w Polsce przestępstwem – donosi "Gazeta Wyborcza". Służby poza Polską nie mogą się nadziwić.

Holenderski dziennik "De Telegraaf" opisał działalność sygnalisty, który zwrócił w Polsce uwagę na samochód z holenderskimi tablicami rejestracyjnymi, a później odkrył, że to auto pięć lat wcześniej wyrejestrowano w Holandii.

Jak opisuje "GW", przez kolejną dekadę sygnalista znalazł w Polsce - na giełdach samochodowych, ale także na ulicach - kilkaset kolejnych samochodów z dziwnymi holenderskimi tablicami. "De Telegraaf" opublikował np. zrobione w Polsce zdjęcie auta marki Rover z tablicą rejestracyjną, pod którą w holenderskiej ewidencji figuruje auto marki Audi.

Gdy mężczyzna zwrócił się na policję, odesłano go z kwitkiem i wyjaśniono: używanie nieważnych, sfałszowanych tablic rejestracyjnych nie jest w polskim prawie przestępstwem.

Dlaczego?

W 2003 r. Sąd Najwyższy orzekł, że samochodowe tablice rejestracyjne nie są znakiem identyfikacyjnym (jest nim natomiast np. numer identyfikacyjny VIN samochodu) i dlatego używanie fałszywych tablic nie jest przestępstwem.

Fałszywe tablice mogą się pojawić nie tylko na autach skradzionych. To mogą być także samochody, które za granicą po ciężkim wypadku wysłano na złom, ale potem sprowadzono do naprawy i sprzedaży w Polsce.

Fatalne skutki może mieć zakup auta z fałszywą tablicą, jeśli potem okaże się, że był to skradziony pojazd. Bo wtedy władze zatrzymają taki samochód jako dowód przestępstwa, a nabywca może stracić prócz auta także pieniądze za felerny zakup.

Rejestr

"GW" informuje, że handel takimi felernymi autami i nadużycia rejestracyjne mogłaby utrudnić wymiana kluczowych danych o samochodach pomiędzy państwami Unii. Od 1994 działa system EUCARIS. Należą do niego Belgia, Holandia, Niemcy i Luksemburg, Węgry, Estonia, Litwa, Słowacja.

Jednak dotąd do EUCARIS nie przystąpiła Polska. Bo jak tłumaczą rozmówcy "GW" priorytetem była budowa naszego, wewnętrznego, systemu czyli CEPiK.

Dwa lata temu MSW oceniło, że budowany od 2003 r. CEPiK to system "awaryjny, nienowoczesny i zbyt kosztowny" i od przyszłego roku zastąpi go zmodernizowany system CEPiK2.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Ringi Zone
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Psiczka
Tego kretyna co wymyślił CEPiK powinno się skierować do psychiatry na przymusowe badanie ! Dla czego nigdy nie bierzemy w takiej sytuacji przykładu od mądrzejszych i bardziej doświadczonych tylko kierujemy się kretyńskim indywidualizmem !
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
acea
CEPIKI a właściwie CEPY to u nas tworzą prawo. Są strasznie zacofani i nieudolni. Ale ludzie na tych starych dziadów będą głosować bo mama wpoiła szacunek do starszych. A świat idzie do przodu. U nas do przodu idą tylko konta polityków.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane