• rozwiń
    • WIG20 2205.55 -0.30%
    • WIG30 2493.47 -0.26%
    • WIG 57800.33 -0.32%
    • sWIG80 11460.60 +0.06%
    • mWIG40 3654.05 +0.13%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:11

Dostosuj

Rewolucyjne zmiany w emeryturach. Jest propozycja PiS

Beata Szydło: będzie podwyżka najniższej emerytury Odtwórz: Beata Szydło: będzie podwyżka najniższej emerytury
Beata Szydło: będzie podwyżka najniższej emerytury "Źródło: tvn24"

Prawo i Sprawiedliwość zaproponowało, by minimalna emerytura w 2020 roku wzrosła do 1200 złotych brutto. Taki punkt znalazł się w programie wyborczym partii. PiS chce także, by najniższe emerytury i renty były objęte waloryzacją kwotową zamiast procentowej.

Prawo i Sprawiedliwość opublikowało w sobotę na swojej stronie internetowej program wyborczy pod tytułem "Polski model państwa dobrobytu".

Ponad 200-stronnicowy dokument podzielony jest na rozdziały poświęcone między innymi polityce społecznej i ochronie zdrowia, edukacji, ochronie środowiska i polityce zagranicznej. W programie znalazł się także punkt dotyczący seniorów.

"Chcemy zmienić sytuację życiową seniorów w Polsce. W tym celu będziemy realizować pakiet dla seniorów, wynikający z wyzwań współczesności, którymi są starzejące się społeczeństwo oraz wydłużanie się życia człowieka korzystającego z prawa do emerytury" - czytamy w programie.

Minimalna emerytura

Co kryje się pod tą zapowiedzią? Prawo i Sprawiedliwość zapisało w swoim programie wzrost emerytury minimalnej z 1100 złotych do 1200 złotych brutto. Zdaniem przedstawicieli rządzącego ugrupowania, to "wydatnie poprawi jakość życia ponad pół miliona starszych osób w Polsce".

To jednak nie wszystko. PiS - w przypadku wygranej w wyborach - planuje również modyfikację systemu waloryzacji najniższych emerytur i rent. "Emeryci i renciści o najniższych świadczeniach otrzymają waloryzację kwotową, żeby rosły jak najszybciej najniższe świadczenia" - wskazali przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości.

Zgodnie z propozycją, "minimalna coroczna procentowa waloryzacja emerytur i rent nie może być niższa niż 70 złotych".

Jaki zysk

Zapowiedziana przez PiS oznaczałaby zastąpienie waloryzacji procentowej waloryzacją procentowo-kwotową.

Wcześniej świadczenia były bowiem podwyższane wskaźnikiem waloryzacji, który składa się ze średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym, zwiększony o co najmniej 20 procent realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym.

Zgodnie z projektem budżetu na 2020 rok planowana podwyżka emerytur i rent wyniosłaby 3,24 procent. Rząd podał bowiem, że wskaźnik waloryzacji rent i emerytur z ZUS, jaki miałby obowiązywać w marcu 2020 roku wyniósłby 103,24 procent.

To oznaczałoby, że najniższe emerytury i renty wzrosłyby o kilkadziesiąt złotych, jednak o mniej niż 70 złotych. Na przykład, ci którzy obecnie otrzymują świadczenie w wysokości 1200 złotych brutto otrzymaliby podwyżkę w wysokości około 39 złotych. Tymczasem, w przypadku wejścia w życie zmian zapowiedzianych przez PiS osoby pobierające najniższe świadczenia zyskają 70 złotych.

Po zmianach, waloryzacją procentową byłyby objęte wszystkie świadczenia wyższe niż około 2200 złotych brutto. Wszystko dlatego, że ten mechanizm jest korzystniejszy i zakłada wyższe podwyżki niż 70 złotych. Zastosowanie waloryzacji kwotowej w tym przypadku byłoby niekorzystne i oznaczało stratę.




Zgodnie z szacunkami PiS, po zmianach, w 2020 roku średnia emerytura wyniosłaby 2400 złotych, podczas gdy w 2019 roku jest to 2328 złotych.

Waloryzacja emerytur i rent

Waloryzację kwotowo-procentową zastosowano już w tym roku. Waloryzacja emerytur przeprowadzona 1 marca 2019 roku polegała bowiem na podwyżce świadczeń o 2,86 procent, nie mniej niż o kwotę 70 złotych brutto.

W efekcie, minimalne emerytury i renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wzrosły z kwoty 1029,80 do 1100 złotych brutto. Z danych ZUS wynikało, że waloryzacji wskaźnikiem podlegało w tym roku 29,3 procent świadczeń, natomiast podwyższeniu o gwarantowaną kwotę 70 złotych – 70,7 procent. Czyli wszyscy ci, którzy mieli emeryturę niższą niż ok. 2400 zł.

Jak dodano, po waloryzacji emerytury i renty w najniższej wysokości (1100 złotych) otrzymuje 511,4 tysiąca osób. Minimalna emerytura przysługuje kobietom z 20- i mężczyznom z 25-letnim stażem pracy. Jeśli emeryt nie ma udokumentowanego takiego czasu opłacania składek, wówczas otrzymuje niższe świadczenia - uzależnione od zgromadzonego w ZUS kapitału.

Podobny mechanizm zastosowano także w 2015 roku. Wówczas wskaźnik waloryzacji wynosił 0,68 procent, ale wszyscy mający najniższe  świadczenie dostali podwyżkę w wysokości 36 złotych brutto.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (13)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
andrzej_zatroskany
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
tojajestem
I czy warto harować, aby mieć większą emeryture ? Nie, lepiej sie obijć, lub pracować na czarno i kase odkładać, a "państwo " i tak ta emeryture. Tylko z czego - kto za to zapłaci?
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AntyKonus
HAHHAHAHA przy spodziewanej inflacji emeryci będą coraz biedniejsi , 1200 brutto czyli około 900 zł przy cenie ziemniaków 7 zł za kg , faktycznie szał .
  • 10
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
turwal
Im wyższa emerytura tym niższa waloryzacja.
Emeryt nie będzie protestował.
Po co płacić wyższe składki ???
Niestety mnie już nie kupicie.
Wybory bez listy nr 2.
  • 10
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane