• rozwiń
    • WIG20 2370.63 +0.22%
    • WIG30 2720.26 +0.10%
    • WIG 60938.98 +0.05%
    • sWIG80 12066.06 -0.33%
    • mWIG40 4183.80 -0.49%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Kłopoty z podwyżką emerytur. "Jeśli ZUS odmówi, wykorzystałbym ścieżkę prawną"

Rzecznik ZUS o groszowych emeryturach Odtwórz: Rzecznik ZUS o groszowych emeryturach
Rzecznik ZUS o groszowych emeryturach "Źródło: TVN24 BiS"

Korzystny wyrok Trybunału Konstytucyjnego sprzed ponad dwóch tygodni miał oznaczać ponowne przeliczenie emerytur, a w konsekwencji podwyżkę świadczeń dla dziesiątków tysięcy kobiet. Zakład Ubezpieczeń Społecznych studzi jednak optymizm części zainteresowanych i przekonuje, że nie ma możliwości ponownego przeliczenia emerytury po upływie pięciu lat od jej przyznania. Wyjściem pozostaje droga sądowa - tłumaczy ekspert.

Sprawa dotyczy kobiet urodzonych w 1953 roku, które zdecydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę - mając 55 lat i po przepracowaniu 30 lat.

Kobiety, które otrzymywały wcześniejszą emeryturę i jednocześnie pracowały, odprowadzając składki do ZUS, liczyły, że gdy osiągną wiek emerytalny będą miały wyższe świadczenie - bo zakład doliczy dodatkowe składki.

Tymczasem 1 stycznia 2013 roku wprowadzono przepis, zgodnie z którym jeżeli ubezpieczony pobierał wcześniejszą emeryturę, to podstawę obliczenia emerytury powszechnej pomniejsza się o sumę pobranych już świadczeń. Czyli nie tylko emerytura nie będzie wyższa, ale zostanie wręcz obniżona.

Przepis ten zakwestionował w swoim wyroku z 6 marca Trybunał Konstytucyjny.

W uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca Leon Kieres zaznaczył, że kobiety urodzone w 1953 roku, "które zdecydowały się przejść na wcześniejszą emeryturę, w chwili podejmowania tej decyzji nie wiedziały o konsekwencjach, jakie ta decyzja będzie miała w odniesieniu do ich przyszłego świadczenia, czyli emerytury po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego".

- Gdyby kobiety te dysponowały wiedzą o tym, że pobieranie wcześniejszej emerytury będzie prowadziło do obniżenia podstawy obliczenia powszechnej emerytury, być może w ogóle nie zdecydowałyby się na skorzystanie z tej możliwości - wyjaśniał sędzia Kieres.

Decyzja ZUS

Po tym wyroku uczestniczka postępowania przed Trybunałem posłanka PiS Barbara Bartuś, oceniła, że w konsekwencji kobiety, które urodziły się w 1953 roku i skorzystały z wcześniejszej emerytury, będą mogły zwrócić się o ponowne przeliczenie emerytury powszechnej i otrzymanie wyższego świadczenia.

Tak łatwo jednak nie będzie. Wszystko za sprawą stanowiska Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, o którym jako pierwsza poinformowała "Gazeta Wyborcza". Po pierwsze ZUS nadal czeka na uzasadnienie wyroku i od niego uzależnia kwestię podwyżek i wyrównania za ubiegłe lata. Po drugie zdaniem zakładu nie ma możliwości ponownego przeliczenia emerytury po upływie pięciu lat od jej przyznania.

Zakład w informacji przesłanej tvn24bis.pl powołuje się na Kodeks postępowania administracyjnego, który "kategorycznie wyłącza możliwość uchylenia decyzji (o przyznaniu emerytury i obliczeniu jej na nowo - red.) po upływie 5 lat od dnia jej doręczenia".

"Niestety więc ZUS nie ma możliwości uchylenia decyzji w przypadku tych kobiet z rocznika 1953, u których od doręczenia decyzji przyznającej emeryturę upłynęło już 5 lat" - wyjaśnił w odpowiedzi na nasze pytania rzecznik zakładu Wojciech Andrusiewicz.

Od każdej decyzji ZUS-u mamy jednak prawo odwołać się do sądu. I właśnie tę drogę kobietom z rocznika 1953 rekomenduje dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego, były wiceprezes zakładu.

- Należy zwrócić się do ZUS o informację indywidualną, czy wyrok TK stosuje się do mojej sytuacji. Jeśli ZUS odpisze, że gdyby się nie przedawniło, to byłaby wyższa emerytura, to osoba ta powinna się zwrócić do ZUS o wypłatę. Jeśli ZUS odmówi, wówczas wykorzystałbym ścieżkę prawną – mówi w rozmowie z tvn24bis.pl.

Koszty zmiany prawa

Z przygotowanej przez analityków rządowych dla Senatu oceny skutków regulacji ewentualnej zmiany prawa wynikało, że problem dotyczy około 143 tysięcy kobiet, a koszt dla ZUS (czyli tak naprawdę dla budżetu państwa) wyniósłby 4 miliardy złotych w ciągu 20 lat. Były to materiały przygotowane w 2016 roku.

Według późniejszych wyliczeń resortu pracy, na które powoływała się PAP, chodziło o około 112,5 tysiąca kobiet.

Natomiast ze wstępnych szacunków Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w rzeczywistości dotyczy to połowy ze wspomnianych ponad 140 tysięcy kobiet urodzonych w 1953 roku.

Część z nich bowiem jeszcze jest pracuje i jednocześnie pobiera wcześniejszą emeryturę. Część wystąpiła o emeryturę powszechną po 2014 roku i na razie nie dotyczą ich zapisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Będą mogły więc wnioskować, zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, o ponowne przeliczenie emerytury.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane