• rozwiń
    • WIG20 2352.42 +0.28%
    • WIG30 2708.76 +0.34%
    • WIG 60788.46 +0.17%
    • sWIG80 11998.44 +0.48%
    • mWIG40 4263.23 -0.28%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Miała być rewolucja. Ministerstwo wykorzysta tylko niektóre pomysły na nowy Kodeks pracy

Rafalska: w cągu miesiąca ministerstwo przedstawi swoje stanowisko Odtwórz: Rafalska: w cągu miesiąca ministerstwo przedstawi swoje stanowisko
Rafalska: w cągu miesiąca ministerstwo przedstawi swoje stanowisko "Źródło: TVN24 BiS"

Kodeks pracy nie może być przyjęty wbrew woli stron, które nad nim pracowały. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotuje nowelizację, wykorzystując niektóre propozycje Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy - oświadczyła w piątek minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

W połowie marca zakończyła pracę Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy. Opracowała propozycje nowego kodeksu pracy - indywidualnego i zbiorowego prawa pracy. Zaproponowała m.in. wydłużenie czasu umów o pracę na okres próbny. Ponadto każdy pracownik, niezależnie od stażu pracy, mógłby wykorzystać 26 dni urlopu. W projekcie znalazły się też rozwiązania, które mają zapobiegać wypychaniu pracowników na samozatrudnienie. Komisja nie ma uprawnień legislacyjnych, o losie przygotowanych propozycji decyduje ministerstwo pracy.

- Te przygotowane kodeksy nie będą w takim kształcie dalej procedowane. Pewne elementy dotyczące czasu pracy przygotujemy jako ministerialną propozycje nowelizacji kodeksu - zapowiedziała minister Elżbieta Rafalska, ale nie chciała mówić o konkretach.

Potrzebna zgoda

Rafalska zwróciła uwagę, że ministerstwo potrzebuje czasu na ocenę propozycji Komisji. Dodała, że wybrane pomysły mogą znaleźć się w projektach ustaw nie wcześniej niż pod koniec roku.

Minister podkreśliła, że panuje ogólna zgoda co do tego, że Kodeks pracy wymaga zmiany. - Nie wyobrażam sobie jednak, żeby nowe przepisy można było przyjąć bez zgody stron, które przy nich pracowały – zastrzegła, nawiązując do negatywnych stanowisk odnośnie efektów prac komisji kodyfikacyjnej. Propozycje nie podobają się zarówno stronie związkowej, jak i pracodawcom.

- Dorobek komisji kodyfikacyjne jest niezwykle cenny i ważny. Wartość tego projektu i tych propozycji jest ponadczasowa i nie jest tak, że ten dorobek komisji nie będzie wykorzystany - powiedziała Rafalska.

Za "interesujące, warte rozważenia" - uznała propozycje w sprawie umów o pracę, ale od razu zaznaczyła, że ewentualnymi zmianami w tym zakresie rząd zajmie się w następnej kadencji. Elżbiecie Rafalskiej podoba się też pomysł wydłużenia urlopu do 26 dni - bez względu na staż pracy.

Kontrowersyjne propozycje

Z kolei wiceminister pracy Stanisław Szwed dodał, że część propozycji jest kontrowersyjna. Zaznaczył, że ministerstwo będzie starało się wprowadzać pomysły, które nie będą wywoływały emocji pracowników, pracodawców i strony związkowej. Chodzi m.in. o pomysły dotyczące czasu pracy, polubownego rozwiązywania sporów zbiorowych czy mediacji.

"Absolutnie nie będzie tak, że dorobek Komisji będzie schowany do szuflady" - przekonywał Szwed i zwrócił uwagę, że zmianami w Kodeksie pracy zajmie się w czerwcu Rada Dialogu Społecznego.

Bez akceptacji

Wypracowanych propozycji zmian w kodeksach nie akceptuje NSZZ "Solidarność".

- Solidarność nie zaakceptuje liberalizacji Kodeksu pracy, niezależnie od tego, czy miałoby to nastąpić w drodze wprowadzenia nowego kodeksu, czy nowelizacji obecnych rozwiązań – zapowiedział w piątek przewodniczący związku Piotr Duda.

- Każda forma liberalizacji Kodeksu pracy jest dla mnie niedopuszczalna i skończy się ulicą, nie ma tu o czym dyskutować – powiedział Piotr Duda. .

W projekcie kodeksu zaproponowano m.in. zmiany zasad wypowiadania umów na czas określony i zmiany w działaniu organizacji związkowych w zakładach pracy. Oprócz tego projekt zakłada możliwość modyfikacji "kodeksowych wypłat za nadgodziny".

Chodzi o tzw. konta wynagrodzeń. To rozwiązanie będzie dotyczyło tylko układów zbiorowych. Przewiduje, że jeśli związki zawodowe się zgodzą, to będzie można zawiesić wypłatę wynagrodzenia za nadgodziny. Tak zamrożone pieniądze będzie można uruchomić w razie kryzysu, np. braku zleceń.

Obowiązujący Kodeks pracy ma już ponad 40 lat i był wielokrotnie nowelizowany.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane