• rozwiń
    • WIG20 2202.91 -1.30%
    • WIG30 2505.60 -1.03%
    • WIG 56329.01 -0.94%
    • sWIG80 10835.39 +0.11%
    • mWIG40 3874.07 -0.13%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Strajk w LOT

Dyscyplinarne zwolnienia dla kilkudziesięciu osób. Po ostatnim strajku w LOT

67 osób straciło pracę w LOT Odtwórz: 67 osób straciło pracę w LOT
67 osób straciło pracę w LOT

67 osób zostało w poniedziałek dyscyplinarnie zwolnionych z powodu nieprzystąpienia do pracy przez uczestnictwo w nielegalnym strajku w PLL LOT - poinformował w poniedziałek prezes spółki Rafał Milczarski. Dodał, że to "smutna, ale konieczna decyzja".

- Dziś dyscyplinarnie 67 osób zostało zwolnionych, które to oświadczyły, że odmawiają przystąpienia do pracy z powodu przystąpienia do nielegalnego strajku, który trwa w LOT od czwartku - powiedział na konferencji prasowej prezes LOT.

Dodał, że była to "smutna, ale konieczna decyzja". - Mam nadzieję, że to ostateczna liczba - powiedział Milczarski.

Jak dodał, zwolnienia zostały wysłane drogą mailową do pracowników. - Zwolnienie jest absolutnie skuteczne. W każdym z tych maili jest certyfikowany podpis pracodawcy - wyjaśnił.

Przekazał, że przedstawicielom zarządów dwóch związków zawodowych, które organizują ten strajk, próbował osobiście wręczyć zwolnienie dyscyplinarne. - Te osoby odmówiły przyjęcia i podpisania tych dokumentów. Pomimo braku przyjęcia, te wypowiedzenia też zostały skutecznie wręczone - tłumaczył.

Milczarski wskazywał, że strajk jest nielegalny. - Przypominam, że spółka otrzymała sądowe zabezpieczenie zakazujące przeprowadzenie tego strajku. A więc strajk ten jest w całości nielegalny. Ze swej strony zarząd spółki w wielu komunikatach - zarówno pisemnych, jak i w rozmowach osobistych - wielokrotnie informował pracowników o nielegalności tego strajku. Wielokrotnie również apelowaliśmy o to, żeby się z tego strajku wycofać, co jeszcze do wczoraj mogło odbyć się bez konsekwencji- tłumaczył. Jak dodał, ma nadzieję, że liczba 67 osób zwolnionych dyscyplinarnie jest ostateczną i że nie będą do grupy kilkudziesięciu strajkujących osób przyłączać się inni.

Prezes LOT przekazał, że wśród tych 67 osób, dyscyplinarne zwolnienia otrzymały stewardesy (ok. 70 proc.) - głównie starsze, czyli takie, które mogą pełnić funkcję szefowej pokładu w trakcie lotu - jak i piloci, w tym kapitanowie.

- Jest to tym bardziej smutne, że są to osoby, które zarabiają w naszej spółce najwięcej. Starsze stewardesy w LOT zarabiają średnio pomiędzy 9 a 11 tys. zł brutto miesięcznie. A kapitanowie dreamlinerów - ich średnie wynagrodzenia przekraczają 30 tys. zł brutto miesięcznie - powiedział Milczarski. Jak dodał, część pracowników przebywa też na zwolnieniach.

- Przez prawie cztery długie dni nadludzkim wysiłkiem udało się nam utrzymać ciągłość operacyjną spółki, co oznacza, że żaden rejs w tym okresie nie został odwołany ze względu na trwający nielegalny strajk. W niedzielę, pod wieczór konieczne było odwołanie rejsu z Warszawy do Toronto, a to oznacza szkodę wielkiej wartości przekraczającej 1 mln zł - powiedział Milczarski.

Przypomniał, że spółka ma prawo - w przypadku nielegalnego strajku - dochodzić od - zarówno organizatorów, jak i uczestników nielegalnego strajku - pokrycia szkód, które te działania wywołały. - Na chwilę obecną szacujemy, że jest to co najmniej kilka milionów złotych - dodał.

- Mam nadzieję, że ten strajk jak najszybciej się zakończy. Ale jestem zmuszony prosić pasażerów o to, żeby mieli jeszcze dla nas trochę cierpliwości. W spółce nad zachowaniem ciągłości operacyjnej pracowało i pracuje 3 tysiące osób, względem kilkudziesięciu, które próbowały, próbują nielegalną rewolucją doprowadzić do upadku LOT. Informuję, że to się nie udało i nie uda - zaznaczył.

Związkowcy na zorganizowanej konferencji prasowej przekazali, że te zwolnienia dyscyplinarne są nielegalne i ze złamaniem prawa, ponieważ - ich zdaniem - nie odbyły się konsultacje ze związkami zawodowymi.

Związkowcy domagają się "pilnej interwencji" premiera Mateusza Morawieckiego, jak również przywrócenia do pracy zwolnione dyscyplinarnie osoby oraz dymisji prezesa Milczarskiego.

Nowy regulamin wynagradzania w LOT

Milczarski podał też, że spółka podpisała w trybie przewidzianym prawem wiążący i legalny regulamin wynagradzania z dwoma związkami zawodowymi: Związkiem Zawodowym Pracowników PLL LOT i Związkiem Zawodowym NSZZ "Solidarność".

- Dziś zakończył się trwający od 2013 roku spór zbiorowy w spółce o regulamin wynagradzania. Zarząd podpisał z dwoma związkami zawodowymi regulamin wynagradzania. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich naszych pracowników - powiedział Milczarski.

Szef LOT dodał, że mimo iż regulaminu nie podpisały dwa związki działające w LOT - Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL) oraz Związek Zawodowy Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT - to "jest on prawnie obowiązujący".

Spór

Związkowcy organizowali strajki, domagając się właśnie zmiany regulaminu wynagradzania. Rozwiązania, które kwestionowali niektórzy pracownicy spółki, zostały ustalone, gdy LOT stanął na krawędzi bankructwa i musiał przeprowadzić restrukturyzację. LOT otrzymał pomoc publiczną, którą notyfikowała Komisja Europejska. Stare zasady dotyczące wynagrodzeń zostały zastąpione nowymi, ramowymi - zdaniem związków - mniej korzystnymi dla pracowników.

Związki zawodowe krytykowały też władze spółki, że nowi pracownicy, np. stewardessy nie są zatrudniani na umowy o pracę, tylko na umowy cywilnoprawne lub prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą.

Przypomnijmy, że w kwietniu tego roku w PLL LOT przeprowadzono referendum strajkowe. Za akcją protestacyjną opowiedziało się 807 spośród 885 pracowników, którzy wzięli udział w głosowaniu. 73 osoby były przeciw, a 5 głosów było nieważnych. Łącznie w PLL LOT pracuje ponad 1,6 tys. osób.

Tymczasem zdaniem władz przewoźnika, zapowiadana akcja strajkowa byłaby akcją nielegalną i sprawa trafiła do sądu.

Mimo że do strajku nie doszło, zarząd spółki domaga się od trzech związków zawodowych ponad 1,75 mln zł. Właśnie na tyle LOT wyliczył straty wynikające z "podtrzymywanej i podsycanej medialnie przez związki zawodowe groźby strajku mimo obowiązującego wówczas zabezpieczenia sądu zakazującego przeprowadzenia akcji strajkowej".

W sierpniu Państwowa Inspekcja Pracy nałożyła tysiąc złotych kary na zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT w związku ze zwolnieniem z pracy Moniki Żelazik, liderki jednego ze związków zawodowych. Inspekcja uznała, że przewoźnik podejmując decyzję o zwolnieniu kobiety naruszył przepisy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (11)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
arkadiusz_swirk
Oj nieładnie w państwowych liniach zwalniać ludzi za strajk. Czy wuecie co teraz bexzie sie działo w przedsiebiorstwach prywatnych tych dużych i małych??? Panie Premierze chyba czas na interwencję i na sprawiedliwość!!! Czekamy z niecierpliwością
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marcinponiewierski
Ciekawe gdzie znajdą nowych pilotów.
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lastanetaarion
Po takiej reakcji na strajk, to chyba pod monopolowym, bo szanujący się pilot nie przejdzie do takiej firmy ;).
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dgen
nagle namnożyło soę obrońców związków zawodowych, których w LOcie jest chyba cztery
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
awa953
To wstyd dla LOT-u, przykład arogancji i nie liczenia się z ludźmi ale staranne liczenie pieniędzy i chwalenie się w mediach o wielkich zyskach, tylko jakim kosztem te zyski? to ma być reklama dla tej firmy?
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
borus87
Brawo. Nie rozumiem dlaczego więcej firm tak nie robi. Jak nie pasuje to droga wolna. Złe warunki? Za mała pensja? Za ciężko? Zwolnij się i idź pracować gdzie indziej.
  • 2
  • 8
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lastanetaarion
Jakby wszyscy zastrajkowali, to by wszystkich nie zwolnili, bo zanim by ekipę znowu zebrali, to by mieli kilkuset milionowe straty! Teraz też tych ludzi co zwolnili tak szybko nie znajdą - oby te osoby, które dalej pracują nie godziły się brać na siebie dodatkowych obowiązków bez odpowiedniego wzrostu wynagrodzenia ;).
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane