• rozwiń
    • WIG20 2303.64 +1.01%
    • WIG30 2620.40 +0.87%
    • WIG 59437.46 +0.93%
    • sWIG80 11662.75 +0.52%
    • mWIG40 4172.37 +0.66%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:49

Dostosuj

Nowa dyrektywa o prawie autorskim. Obalamy mity

Frąckowiak: nie mowy o cenzurze internetu Odtwórz: Frąckowiak: nie mowy o cenzurze internetu
Frąckowiak: nie mowy o cenzurze internetu "Źródło: tvn24"

Dyrektywa o prawie autorskim kompletnie niczego nie zmienia dla prywatnych i niekomercyjnych użytkowników. Dotyczy tylko wielkich koncernów zarabiających na czyjejś twórczości, pracy i nakładach - powiedział w TVN24 Marek Frąckowiak, dyrektor Izby Wydawców Prasy. Podkreślił też, że nowe przepisy - wbrew głosom przeciwników - nie wprowadzają żadnej cenzury internetu.

Parlament Europejski poparł w środę projekt dyrektywy o prawie autorskim dotyczącym internetu. Nowa regulacja, która ma zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie, wzbudza wiele kontrowersji.

Przyjęcie stanowiska przez PE oznacza, że teraz będą mogły się rozpocząć negocjacje z Radą UE, w której zasiadają państwa członkowskie, nad ostatecznym kształtem regulacji.

Zwolennicy tych regulacji wskazują, że zmiana prawa jest konieczna, aby chronić twórców i dostosować przepisy do rzeczywistości. Z kolei przeciwnicy ostrzegają przed "cenzurą w internecie" i końcem wolności w sieci. Obawiają się, że każdy, kto udostępni zdjęcie lub link do jakiegoś tekstu, będzie musiał zapłacić za to jego autorom.

Gościem TVN24 był w piątek dyrektor Izby Wydawców Prasy Marek Frąckowiak, który odpowiadał na nadesłane na Kontakt 24 pytania dotyczące wprowadzenia nowych przepisów.

1. Kogo dotyczy dyrektywa?

Marek Frąckowiak, Izba Wydawców Prasy: - Ten akt prawny kompletnie niczego nie zmienia dla prywatnych użytkowników. On dotyczy tylko wielkich koncernów zarabiających na czyjejś twórczości, pracy i nakładach. To dotyczy tylko komercyjnego wykorzystania. Wszyscy, którzy dzielą się treściami w internecie w celach niezarobkowych, dalej mogą to robić.

2. Czy nowe przepisy zabraniają udostępniania linków i memów?

- Przepisy nie wyłączają w żaden sposób obecnego dozwolonego użytku, a więc cytowania, linkowania czy prawa do robienia memów. Co więcej nowe regulacje wprowadzają nowe wyjątki w ochronie praw autorskich, a więc rozszerzają nawet zasadę dozwolonego użytku. Powtarzam, dla prywatnych użytkowników nie tylko nie zmieni się nic, ale (nawet - red.) zwiększa się ich ochrona i zakres praw.

Nie ma żadnego "podatku od linków". Od wielu miesięcy w tym prawie jest zapisane wprost, że nie dotyczy linkowania.

3. Dlaczego zmieniają się przepisy?

- Chodzi o pieniądze, które zarabiają wielkie koncerny internetowe wykorzystując czyjąś pracę, twórczość i nakłady. Z punktu widzenia wydawców prasy chodzi o tak zwane prawa pokrewne, czyli prawo do rekompensaty finansowej dla producenta treści, dla wydawcy, który ponosi koszty drukując gazetę, utrzymując redakcję czy wysyłając dziennikarzy w delegacje.

Te prawa pokrewne od dawna mają wszyscy inni producenci; producenci filmów, muzyki, nawet gier komputerowych. A wydawcy prasy ich nie mieli, bo 20 lat temu zapomniano wpisać je do dyrektywy. Chodzi o zwykłą, ludzką sprawiedliwość po to, żeby ktoś, kto w internecie zarabia na reklamach związanych z tymi treściami, po prostu zapłacił tantiemy czy licencję.

4. Cenzura internetu?

- Jeżeli ktoś narusza czyjeś prawa autorskie, to dyrektywa przewiduje pewne mechanizmy regulacji tego. Chodzi o kwestie wynagrodzenia, licencji bądź wycofania utworu naruszającego czyjeś prawa.

Jeśli gdzieś szukać cenzury w internecie, to to jest ta "cenzura". Ale to jest sprawdzenie, czy zrobiłem coś legalnie czy nie. Bo to tylko o to chodzi. Ta dyrektywa nie wprowadza żadnej cenzury.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Robin81
A co z systemami kontrolującymi czy ktoś nie łamie praw autorskich czy one nie mogą być wykożystane do kontroli tego co się dzieje w internecie
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
KIVLOW
Jak google będzie miało linkować np "wpadki pisu" i płacić za to kasę to oleje to i nic się nie dowiemy tak więc jednak dotyczy to nas jak i wolnych mediów :/
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dgen
gdzie są ci co krzyczeli "wolne media" i "PIS zabierze nam internet" ????
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Robin81
Może nie którzy po rządach PO i ich poprzedników obudzili się z ręką w nocniku panie Michale
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane