• rozwiń
    • WIG20 2154.80 +0.29%
    • WIG30 2439.89 +0.34%
    • WIG 56781.82 +0.24%
    • sWIG80 11451.18 -0.23%
    • mWIG40 3620.92 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Ciągniki na drogach na znak protestu. "Nie mamy jak konkurować z rolnikiem z Zachodu"

Prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej o protestach rolników Odtwórz: Prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej o protestach rolników
Prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej o protestach rolników "Źródło: tvn24"

Rolnicy z kilku regionów kraju w środę wyjechali na drogi na znak protestu. Jak podkreślają, sprzeciwiają się niskim cenom skupu płodów rolnych i nieuczciwej konkurencji z Zachodu. - Polski producent dzisiaj został całkowicie odcięty od rynków zbytu - przekonywał w rozmowie z TVN24 Michał Kołodziejczak, prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej.

Protesty zorganizowano między innymi w Sieradzu, Ostrowie Wielkopolskim, Nowych Skalmierzycach, Jeleniej Górze, Białymstoku czy Koszalinie. Rolnicy przez kilka godzin blokowali odcinki niektórych dróg w tych regionach.

Cel rolników

Michał Kołodziejczak, prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej, wyjaśnił w rozmowie z TVN24 cele środowej akcji.

- Sukcesem będzie to, kiedy w polskich sklepach będą polskie produkty, a nie tylko zapakowane w polskie opakowania. Sukcesem będzie to, kiedy będziemy mogli bez większych przeszkód sprzedawać polskie ziemniaki, kapustę na rynki zagraniczne, bo dzisiaj nie możemy mówić o wolnym rynku w Europie - powiedział Kołodziejczak.

- My produkujemy supertowar, wszystko w odpowiedniej jakości, a nie mamy rynków zbytu - zwracał uwagę. Jego zdaniem "problem ze sprzedażą z każdym rokiem jest większy".

- Doświadczamy tego na co dzień, rozmowy, które prowadzimy, nie przyniosły żadnego sukcesu - dodał prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej.

Jak powiedział, rolnicy "nie mogą konkurować z zachodnim rolnikiem". - Oni dostają dużo większe dopłaty, a my chcielibyśmy, żeby ich w ogóle nie było w całej Unii Europejskiej. Wtedy będą równe prawa - wskazywał Michał Kołodziejczak.

Dołączyli inni

Do protestów organizowanych przez Federację Rolną i Unię Warzywno-Ziemniaczaną przyłączył się Związek Zawodowy Rolników Rzeczpospolitej "Solidarni", zrzeszający między innymi rolników z Pomorza Zachodniego.

Rolnicy skarżyli się, że zamknięty jest dla nich rynek krajowy i zagraniczny, a polskie markety zaopatrywane są w produkty zagraniczne.

- Postulujemy ograniczenie importu z zagranicy produktów spożywczych i powołania organu kontrolnego, o sprzedaż w marketach minimum 50 procent produktów spożywczych z produkcji polskiej, uproszczenie procedur w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w zakresie Programu Rozwoju Ośrodków Wiejskich - zaznaczyła w rozmowie z PAP Agnieszka Curyl-Katholm ze Związku Zawodowego Rolników Rzeczpospolitej "Solidarni".

Jak dodała, rolnicy chcą też "wypłaty odszkodowań za wybite zwierzęta w 100 procent dla wszystkich poszkodowanych przez ASF oraz wycofania z procedowania ustaw o zakazie hodowli zwierząt futerkowych oraz uboju rytualnego".

Rolnicy protestują przeciwko masowemu sprowadzaniu owoców i warzyw z zagranicy do marketów w Polsce.

- Kwoty, które otrzymujemy za nasze produkty, są nawet dziesięciokrotnie niższe od zagranicznych. Nasz rynek zalewany jest warzywami z zagranicy, a my nie możemy zbyć naszego towaru. Teraz po zimie wyrzuciliśmy na pole tony ziemniaków i kapusty. Jeżeli nawet uda się sprzedać towar, to na przykład za kilogram ziemniaka dostajemy 20 groszy, a w supermarketach ludzie płacą ponad 2 złote - powiedziała sołtys wsi Trkusów w gminie Nowe Skalmierzyce Ewa Woźnicka, organizatorka protestu.

Stanowisko ministerstwa rolnictwa

Ministerstwo rolnictwa zapewnia, że jest otwarte na rozmowy z rolnikami, a wszystkie propozycje są szczegółowo analizowane.

W komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej resort wyjaśnia: "Otwartość Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na postulaty środowisk rolniczych nie jest deklaratywna, o czym świadczy ilość odbywanych spotkań przez ministra Krzysztofa Jurgiela oraz pozostałych członków kierownictwa resortu. Wszystkie zgłaszane propozycje są bardzo szczegółowo analizowane, a zasadne są uwzględniane w propozycjach nowych uregulowań prawnych. Miejscem konstruktywnego dialogu o sprawach rolnictwa i polskiej wsi jest Rada Dialogu Społecznego w Rolnictwie, a nie ulica".

Rada została powołana na początku kwietnia 2016 roku. W jej skład wchodzą przedstawiciele ogólnopolskich organizacji branżowych sektora rolno-spożywczego, związków zawodowych rolników, organizacji rolniczych oraz przedstawiciel Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Jak zapewnia resort, niezależnie od rozmów w ramach Rady, minister oraz jego zastępcy odbywają liczne spotkania z przedstawicielami związków zawodowych, grup i organizacji działających w rolnictwie. Ostatnio odbyły się spotkania z Federacją Rolną. Wśród poruszanych tematów podnoszona była kwestia sytemu dystrybucji artykułów rolno-spożywczych, giełdy rolnej oraz zwalczania ASF i szkód łowieckich.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ram
Loading...
ram
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
amarillotx
Zawsze kupuje polskie tylko i wyłącznie polskie produkty w marketach !!!!!!!
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane