• rozwiń
    • WIG20 2335.86 -0.28%
    • WIG30 2669.69 -0.35%
    • WIG 60750.64 -0.29%
    • sWIG80 11965.06 +0.04%
    • mWIG40 4031.58 -0.49%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Niższy wiek emerytalny będzie nas sporo kosztował. Morawiecki zdradził, ile

Wicepremier Morawiecki o tym, ile będzie kosztowało obniżenie wieku emerytalnego Odtwórz: Wicepremier Morawiecki o tym, ile będzie kosztowało obniżenie wieku emerytalnego
Wicepremier Morawiecki o tym, ile będzie kosztowało obniżenie wieku emerytalnego "Źródło: tvn24"

Dodatkowe 10 miliardów złotych zarezerwowaliśmy w przyszłorocznym budżecie w związku z obniżeniem wieku emerytalnego. Szacujemy, że na emeryturę w związku z obniżeniem wieku odejdzie około 330 tysięcy osób - powiedział w poniedziałek wicepremier Mateusz Morawiecki.

CZYTAJ RAPORT SPECJALNY: SZYBCIEJ NA EMERYTURĘ. DZIESIĘĆ PYTAŃ O WIELKĄ REFORMĘ

1 października w życie weszły przepisy, które przywracają wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jest to powrót do stanu sprzed reformy z 2012 r., która wprowadziła stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć. ZUS spodziewa się, że w ostatnim kwartale tego roku na emeryturę może przejść ok. 331 tys. osób.

Brakuje rąk do pracy

Morawiecki w poniedziałek był pytany o skutki tej reformy podczas konferencji prasowej w firmie logistycznej Chomar w podwrocławskich Pietrzykowicach. - To fundamentalne, ważne pytanie, co do którego mamy dopiero pewne przewidywania, ponieważ dopiero co nowe regulacje weszły w życie - mówił.

Wicepremier przypomniał, że dodatkowo uprawnionych do przejścia na emeryturę w związku z obniżką wieku jest 415 tys. osób. - Szacowaliśmy, że odejdzie na emeryturę ok. 330 tys. osób, czyli ponad 80 proc. z tej liczby - mówił.

Dodał, że obecnie na rynku pracy brakuje pracowników w wielu branżach. - Zatem wszystkich tych, którzy mają siłę pracować, zachęcałbym, by jednak pozostali na rynku pracy, mimo obniżenia wieku emerytalnego - mówił.

Dodatkowe środki

Wicepremier podkreślił, że w przyszłorocznym budżecie w związku z obniżeniem wieku emerytalnego zarezerwowano dodatkowo 10 mld zł. - Każde zmniejszenie liczby osób odchodzących na emeryturę oznacza oszczędności dla budżetu - mówił.

Podkreślił również, że istotne jest także to, aby doświadczeni pracownicy pozostawali na rynku pracy. - Mogą się oni dzielić wiedzą z młodymi ludźmi, przede wszystkim w branżach, w których nie wykonuje się ciężkich prac fizycznych. Jeżeli jednak zdecydują się oni odejść na emeryturę, to jesteśmy na to przygotowani - mówił Morawiecki.

Niższy wiek emerytalny

Jak obliczył ZUS, w 2017 r. na emeryturę może przejść ok. 331 tys. osób. We wrześniu wniosek o przyznanie emerytury złożyło 275,7 tys. osób, w tym 196,7 tys., które składały go po raz pierwszy.

ZUS nie będzie sam przyznawał emerytury wszystkim osobom, które ukończą 60 albo 65 lat. Przyzna ją dopiero wtedy, gdy osoba zainteresowana złoży wniosek. I nie wcześniej niż od miesiąca, w którym go otrzyma. Emerytura jest świadczeniem przyznawanym na wniosek osoby zainteresowanej.

Wniosek o emeryturę można składać osobiście przez internet, w placówce ZUS lub na poczcie na 30 dni przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Wnioski wynikające z obniżenia wieku emerytalnego można składać od 1 września.

Jak poinformowała prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska, w latach 2017-2021 nowa ustawa emerytalna, obniżająca wiek przechodzenia na emeryturę, kosztować ma 54 miliardy złotych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
jawotr
Niech pan Morawiecki lepiej wytłumaczy jak można "zarezerwować" coś czego nie ma. Chyba, że znalazł już nowych wierzycieli.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane