• rozwiń

Diesle czy elektryki? Zaskakujące wyniki analiz

Elektryczne czy z silnikami diesla? Miasta mają problem z autobusami Odtwórz: Elektryczne czy z silnikami diesla? Miasta mają problem z autobusami
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Foto: Diesel czy elektryk w komunikacji miejskiej? | Video: Elektryczne czy z silnikami diesla? Miasta mają problem z autobusami

Ponad osiemdziesiąt największych miast w Polsce zapytało ekspertów, jakie kupować autobusy. Wyniki analiz mogą zaskakiwać. Wynika z nich bowiem, że lepiej niż w elektryczne autobusy inwestować w diesle, także jeśli chodzi o ekologię. Materiał programu "Polska i Świat".

Maciej Hasik z Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu w Częstochowie mówi, że to właśnie autobusy z silnikiem Diesla, a nie na gaz czy elektryczne, są wciąż najlepszym rozwiązaniem. - Przynajmniej tak wynika z tej analizy - podkreśla.

- Przez trzy najbliższe lata po prostu jako miastu nie opłaca nam się wchodzić w zakupy bardzo drogich autobusów elektrycznych - dodaje Jerzy Dobaczewski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku.

Lepszy diesel?

Analizę "kosztów i korzyści" związanych z wykorzystaniem, przy świadczeniu usług komunikacji miejskiej, autobusów zeroemisyjnych oraz
innych środków transportu samorządom nakazała obowiązująca od roku ustawa o elektromobilności, w założeniu promująca pojazdy elektryczne.

Tymczasem, jak przeczytali w ekspertyzach urzędnicy, silniki Diesla są bardziej opłacalne. Nie tylko chodzi zresztą o to, że za autobus na prąd trzeba zapłacić więcej, ale też o ekologię.

- Taki nowy diesel, dobrze serwisowany, ma mniejszą emisję dwutlenku węgla niż autobus elektryczny, biorąc pod uwagę (...) to, jaką mamy energetykę w Polsce, czyli głównie węglową - zaznacza dr Michał Wolański, ekspert od spraw transportu ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

- To jest takie przesuwanie tego zanieczyszczenia środowiska z miasta, które kupiło autobusy elektryczne, w miejsce, gdzie jest produkowana energia. Trudno to jakoś ogarnąć i powiedzieć, co jest lepsze - dodaje Jerzy Dobaczewski.

"Warto się pokazać"

Gdańsk, po analizie ekspertyzy, na razie nie chce elektryków. Zielona Góra, Jaworzno i Warszawa wręcz przeciwnie. Miasta stawiają na pojazdy na prąd. W Jaworznie połowę przejazdów wykonują już elektryki. Zielona Góra kupiła 47 elektrobusów, stolica zamawia 130.

- Z autobusów z napędem na olej napędowy będziemy stopniowo rezygnować. Już w tej chwili ich nie kupujemy - mówi Leszek Drogosz, dyrektor Biura Infrastruktury w Urzędzie Miasta Warszawy.

W Warszawie liczą, że elektrownie powoli będą rezygnować z węgla, więc elektryki dostaną prąd z zielonej energii. W Jaworznie przekonują, że elektrobusy nie są takie drogie. W przeciwieństwie do diesli nie mają części i płynów, które trzeba wymieniać. Poza tym nie hałasują.

- Na autobusy elektryczne można uzyskać lepsze dofinansowanie, zwłaszcza unijne. I to jest powód, dla którego z perspektywy pojedynczego miasta one mogą się czasem opłacać - zaznacza dr Wolański.

- Warto się pokazać, że miasto stawia na takie nowoczesne rozwiązania. I z tego tez względu podjęliśmy taka decyzję, żeby właśnie te pierwsze autobusy elektryczne pojawiły się w Szczecinie - mówi Piotr Zieliński z urzędu miejskiego w Szczecinie.

Ekspertyzy przygotowane dla miast, to tylko rekomendacje, jakie autobusy najbardziej się opłacają. Miasta same zdecydują, czy pójdą z prądem czy pod prąd.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane