• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Temat: Gospodarka wg PiS

"Ułomny" budżet na 2016 rok. "Przestrzeń tylko i wyłącznie do wdrożenia 500 zł na dziecko"

Czerniak: budżet zakłada przestrzeń tylko i wyłącznie do wdrożenia "Rodzina 500 plus" Odtwórz: Czerniak: budżet zakłada przestrzeń tylko i wyłącznie do wdrożenia "Rodzina 500 plus"
Foto: TVN24BiŚ | Video: TVN24 BiS Foto: Gościem TVN24 Biznes i Świat był Adam Czerniak | Video: Czerniak: budżet zakłada przestrzeń tylko i wyłącznie do wdrożenia "Rodzina 500 plus"

- To jest budżet, który zakłada tylko i wyłącznie przestrzeń do wdrożenia programu Rodzina 500 plus - mówił o projekcie przyszłorocznego budżetu Adam Czerniak z Polityki Insight. W ocenie gościa TVN24 BiŚ brak jest w nim miejsca na inne obietnice PiS-u. - Gdybyśmy dodali te wszystkie obietnice PiS i je policzyli, to wychodzi nam rocznie koszt ponad 40 mld zł. Tego w tym budżecie nie widać - dodał.

Szałamacha na poniedziałkowym briefingu przedstawił przygotowane przez resort finansów założenia do projektu budżetu na 2016 rok. Jeżeli zostanie we wtorek zaakceptowany przez Radę Ministrów, trafi do Sejmu jako autopoprawka rządu do projektu budżetu złożonego przez rząd Ewy Kopacz.

Budżet pod 500 złotych

Przedstawiony przez Szałamachę projekt zakłada, że deficyt w 2016 r. nie powinien przekroczyć 54,7 mld zł. Dochody zaplanowano na 313 mld zł (wobec 297 mld 252 mln zł zaplanowanych na 2015 rok), a wydatki na 368 mld zł (wobec 343 mld 332 mln zł przewidzianych na ten rok).

- Prawo i Sprawiedliwość w swoich obietnicach dotyczących finansowania wydatków z budżetu poszła dosyć daleko. Będziemy widzieć w przyszłorocznym budżecie dwa nowe podatki (bankowy i od sklepów wielkopowierzchniowych - red.) plus do tego dodatkowe dochody z lekkiej konsolidacji finansów publicznych - zwracał uwagę Adam Czerniak z Polityki Insight.

Zdaniem eksperta, wzrost wydatków w budżecie jest związany z programem Rodzina 500 plus, czyli z wprowadzeniem świadczeń wychowawczych na drugie i kolejne dziecko w wysokości 500 złotych miesięcznie. - Budżet został zmieniony specjalnie" na 500 zł na drugie i kolejne dziecko - wskazywał Czerniak.

Dług publiczny

W projekcie założono, że PKB wzrośnie o 3,8 proc., średnioroczna inflacja wyniesie 1,7 proc., a deficyt sektora finansów publicznych ma nie przekroczyć 2,8 proc. PKB.

Jednak zdaniem gościa TVN24 Biznes i Świat, "sama wysokość deficytu budżetowego nie jest zagrożeniem, bo musimy patrzeć nie tylko na budżet centralny, ale na cały sektor finansów publicznych, czyli sytuację finansową samorządów i ZUS-u".

- Dopiero jak to wszystko weźmiemy pod uwagę, to dopiero wtedy możemy ocenić jaka jest skala luzowania polityki naszego kraju - wyjaśniał jednocześnie dodając, że "ona jest z tej perspektywy nieduża".

- Prawdopodobnie deficyt sektora finansów publicznych na przyszły rok wyniesie ok. 2,9 proc. PKB, czyli będzie bardzo zbliżony do tego, co widzieliśmy w tym i poprzednim roku - wskazywał.

Niebezpieczeństwo dla rynków

Zdaniem Czerniaka, "z tej perspektywy rynki finansowe niespecjalnie mają się czego obawiać. Bo deficyt jest w miarę pod kontrolą".

- To, co jest niebezpieczne z punktu widzenia rynków finansowych, to demontaż reguły wydatkowej. Po to, żeby móc więcej wydawać pieniędzy z budżetu. To w długim okresie może powodować, że deficyt sektora finansów publicznych będzie wyższy i może przekraczać 3 proc. PKB zapisanych w traktatach unijnych - wyjaśniał.

- To jest niebezpieczne dla inwestorów, którzy się boją, że w takiej sytuacji dług publiczny zamiast w Polsce spadać, będzie rósł - dodał Adam Czerniak.

Wskazywał przy tym na możliwe negatywne konsekwencje. - Jak część inwestorów zaczyna wychodzić z rynku, to rentowności obligacji zaczynają iść w górę. To oznacza wyższe koszty obsługi długu zagranicznego, a to z kolei oznacza konieczność poczynienia większych oszczędności - tłumaczył Czerniak.

Kwota wolna ze zmianami?

Czerniak pytany o pozostałe obietnice wyborcze, odpowiedział, że "jeżeli budżet miałby wyglądać tak jak przedstawił minister Szałamacha", to nie ma w nim miejsca na wdrożenie innych pomysłów zwycięskiego ugrupowania.

- To jest budżet, który zakłada tylko i wyłącznie przestrzeń do wdrożenia programu "Rodzina 500 plus". Gdybyśmy dodali wszystkie te wszystkie obietnice PiS i je policzyli, to wychodzi nam rocznie koszt ponad 40 mld zł. Tego w tym budżecie nie widać - stwierdził gość TVN24 Biznes i Świat.

Zdaniem Czerniaka, pozostałe obietnice "zostaną wdrożone później, a może także zostaną wdrożone w okrojonym zakresie". - Wicepremier Morawiecki powiedział już, że mogą zajść zmiany w kwocie wolnej od podatku, że może nie wszyscy będą mieli kwotę wolną od podatku na poziomie 8 tys. zł - argumentował.

- To wydaję się dobrym rozwiązaniem. Gdyby wdrożyć taką kwotę wolną od podatku, która byłaby w wysokości 8 tys. zł dla osób najmniej zarabiających i później stopniowo np. w mechanizmie "złotówka za złotówkę" wzrostu dochodu była obniżana do zera dla najbogatszych, to nie byłaby kosztowna dla systemu finansów publicznych oraz zwiększałaby progresywność polskiego systemu podatkowego. Bogaci płaciliby procentowo wyższy podatek niż osoby biedniejsze, a to także poprawiłoby sprawiedliwość społeczną - stwierdził Adam Czerniak z Polityki Insight.

Uszczelnienie VAT

Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało także podczas kampanii uszczelnienie podatku VAT na 20 mld zł rocznie. Zdaniem eksperta nie widać tego w tym momencie. - Uszczelnienie systemu podatkowego trwa. Tego nie można zrobić z dnia na dzień - wskazywał Czerniak.

- Spodziewam się, że w 2016 roku ministerstwo finansów będzie pracować nad różnymi rozwiązaniami legislacyjnymi po to żeby już od 2017 roku wpływało więcej podatku - dodał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (24)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
lowickigrzegorz
spoko, ja daję PiS 4 letnią kadencję na wprowadzenie swoich obietnic przedwyborczych ... skoro PO miała 8 lat i nic nie zrobiła to tym można dać 4 lata i poczekamy ... zresztą budżet zrobiony przez PO nie uwzględniał obietnic innych partii, które by wygrały wybory ...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kostka rubika
Jak PO zwiększało deficyt budżetowy do kosmicznych rozmiarów, a później musiało ukraść pieniądze obywateli, to była zielona wyspa. Ile jeszcze można wyciągać pieniądze od społeczeństwa, niech w końcu płacą do wspólnej kasy ci, którzy najwięcej na nas zarabiają.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
swój
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
turn_on_the_thinking
jak PO ogłosiła budżet to był "realny" "optymistyczny" a jak PiS nie zrobiła skoku i podała bez większych poprawek ten sam projekt autorstwa PO to juz jest "ułomny"....
  • 1
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kaczdonald
budżet PiS to budżet największego rozdawnictwa i historii PL. To nie jest zagrożenie dla finansów?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
turn_on_the_thinking
jak PO ogłosiła budżet to był "realny" "optymistyczny" a jak PiS nie zrobiła skoku i podała bez większych poprawek ten sam projekt autorstwa PO to juz jest "ułomny"....
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Aigiler_
Było oczywiste już przed wyborami, że poza tymi 5 stówami nic więcej nie będzie realizowane. Nie dla ciemnego ludu naturalnie.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Qrzyś
Spoko, padnie gospodarka z braku inwestycji ( wchodzimy w okres "rozliczeń") skończy się program 500zł. A ci co się będą o niego dopytywać powinni się wstydzić.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
michael3003
  • 9
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane