• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

"Polska gotowa do wzięcia części odpowiedzialności". Deklaracja prezydenta na otwarcie szczytu

Marcin Popkiewicz: po przekroczeniu pewnego pułapu wzrostu temperatury, to już dalej pójdzie samo Odtwórz: Marcin Popkiewicz: po przekroczeniu pewnego pułapu wzrostu temperatury, to już dalej pójdzie samo
Marcin Popkiewicz: po przekroczeniu pewnego pułapu wzrostu temperatury, to już dalej pójdzie samo "Źródło: tvn24"

Świat stoi przed historycznym testem - oświadczył prezydent Andrzej Duda, otwierając w poniedziałek szczyt klimatyczny COP24 w Katowicach. Dodał, że Polska jest "gotowa do wzięcia swojej części odpowiedzialności za międzynarodowe bezpieczeństwo", także w wymiarze polityki klimatycznej.

Andrzej Duda zwrócił uwagę, że COP24 odbywa się w roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. - Organizacja szczytu klimatycznego to dowód, że tak jak odrodzona Polska 100 lat temu, tak dziś nasz kraj aktywnie działa na rzecz pokojowej współpracy pomiędzy państwami opartej na zasadach: przestrzegania prawa międzynarodowego, równości, solidarności i wzajemnego szacunku - podkreślił prezydent.

- Podobnie jak 100 lat temu, Polska jest dziś gotowa do wzięcia swojej części odpowiedzialności za międzynarodowe bezpieczeństwo - oświadczył. - Tym razem także w wymiarze polityki klimatycznej - dodał.

Andrzej Duda zapewnił też, że nasz kraj jest gotowy wspomóc zaplanowane podczas szczytu negocjacje "o kluczowym znaczeniu dla przyszłości naszej i przyszłych pokoleń".

Prezydent mówił, że świat stoi przed historycznym testem. - Musimy udowodnić, że jesteśmy gotowi wdrożyć plan zatrzymania globalnego ocieplenia. Bez sukcesu w Katowicach Porozumienie Paryskie nie spełni pokładanych w nim nadziei i oczekiwań - podkreślił.

"Równowaga pomiędzy naturą i technologią"

- Współczesny świat, mimo postępu technologicznego, wciąż boryka się z problemem zaspokojenia podstawowych potrzeb ludzkości. Miliony ludzi wciąż żyją bez bezpiecznego dostępu do wody, żywności, energii czy edukacji - mówił prezydent.

Jego zdaniem, niwelowanie tych "niesprawiedliwości" oraz "danie wszystkim szansy na zrównoważony rozwój, to jedne z najważniejszych wyzwań, o które przyszło nam walczyć".

Prezydent podkreślił też, że zwalczanie negatywnych zmian klimatycznych przyczyni się do zmniejszenia ubóstwa oraz likwidacji głodu na świecie. Zaznaczył, że działania podejmowane w tym celu muszą uwzględniać relacje między wszystkimi elementami "systemu klimatycznego": atmosferą, geosferą, hydrosferą i biosferą.

- Promowana przez Polskę koncepcja mówi, że odpowiedzialna polityka klimatyczna jest budowana na solidnym fundamencie, który stanowią zrównoważone relacje pomiędzy naturą i technologią, przy jednoczesnym uznaniu godności ludzkiej jako wartości nadrzędnej - oświadczył prezydent. Jak podkreślił, gospodarowanie zasobami naturalnymi nie może stać w sprzeczności z ochroną przyrody i powodować szkody dla społeczeństwa.

Andrzej Duda wyraził nadzieję, że COP24 zakończy się sukcesem. Jego zdaniem, przyczyni się to do "bezpieczeństwa, jakości życia i perspektyw rozwoju dla wszystkich państw naszego globu".

"Odpowiedzialność spada na barki Polski"

Przewodniczący poprzedniego szczytu, premier Fidżi Frank Bainimarama mówił w poniedziałek, że wszyscy jesteśmy w tym samym położeniu, jeżeli chodzi o odpowiedzi na wyzwania klimatyczne i ekologiczne.

- Teraz odpowiedzialność spada na barki Polski. Aby w oparciu o to, co osiągnęło Fidżi i wszystkie inne kraje, i narody przed nami, które były na przedzie tego wyścigu i były w tej samej łodzi, teraz Polska kontynuowała tę drogę - powiedział były prezydent COP23.

- Oczekujemy, że Polska będzie w pełni zdeterminowana i będzie realizowała agendę COP, tak jak dotychczas, i będzie przyczyniała się do tego sukcesu. Więcej ambicji, więcej konieczności, więcej pracy, ponieważ - tak jak powiedzieli nam naukowcy - nasza możliwość, jeśli chodzi o działanie, jest coraz mniejsza - zaznaczył.

Dodał, że czas ucieka i trzeba działać niezmiernie szybko, aby zwalczyć problem ocieplania klimatu. Podkreślił, że aby osiągnąć sukces, potrzebne jest "pięciokrotne zwiększenie ambicji".

Sekretarz generalny ONZ: musimy działać szybciej

Podczas uroczystości otwarcia szczytu klimatycznego COP 24 w Katowicach sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres zwrócił uwagę, że emisja gazów cieplarnianych cały czas wzrasta, a ostatnie 20 lat to najcieplejsze lata w historii. Dodał, że do roku 2030 r. średnia temperatura na świecie wzrośnie o 1,5 stopnia, co - jego zdaniem - będzie miało dramatyczny wpływ na faunę i florę.

- Jesteśmy na niewłaściwej ścieżce. Musimy działać szybciej, ambitniej; musimy zmniejszyć lukę emisyjną. Jeśli nam się nie powiedzie, to Arktyka i Antarktyka stopnieje. Wtedy dojdzie do tego, że rafa koralowa zniknie. Zwiększy się poziom wody na całym świecie, jakość powietrze będzie jeszcze gorsza, zmniejszy się ilość pożywienia na całym świecie, a ilość katastrof naturalnych będzie jeszcze większa - zaznaczył.

Zdaniem Guterresa katastrof naturalnych można uniknąć, jeśli poziom emisji CO2 zmniejszy się do roku 2025 o 45 proc., a do 2050 r. poziom ten osiągnie zero. - Musimy całkowicie zmienić naszą gospodarkę jeśli chodzi o nasze podejście do wykorzystywania energii, ale także sposób zarządzania zasobami leśnymi. Musimy przejść na rozwój w 100 proc. zrównoważony - podkreślił.

Jak dodał, "musimy wyeliminować dopłaty do paliw kopalnych i zacząć inwestować w 100-proc. czyste źródła energii; jednocześnie te osoby, które pracują w tradycyjnych regionach gospodarki, muszą zostać przeszkolone, aby odnaleźć się w nowej rzeczywistości gospodarczo-energetycznej".

- Zmiany klimatyczne to największy problem, któremu musimy stawić czoła, ponieważ wpływa na każdy nasz kraj. (...) Musimy zastanowić się, dlaczego nadal nie udało się osiągnąć naszego celu i czasem nawet zmierzamy w niewłaściwym kierunku - powiedział.

Nawiązując do Porozumienia Paryskiego podkreślił, że "w Paryżu osiągnęliśmy sukces, ponieważ negocjatorzy współpracowali ze sobą i mieli jeden wspólny cel". - Apeluję, aby działać w tym samym duchu, duchu współpracy, właśnie tutaj w Katowicach, wykorzystując dynamikę polskiego przywództwa w porozumieniu z negocjatorami - mówił.

- Katowice muszą sprawić, aby zaufanie, które powstało w Paryżu było widoczne także tutaj - podkreślił Guterres. Dodał, że "musimy zakończyć pracę, której świat od nas żąda".

Porozumienie paryskie "żyje"

Minister środowiska Henryk Kowalczyk powiedział z kolei, że liczy na to, że za dwa tygodnie, czyli wtedy kiedy kończyć się będzie szczyt w Katowicach, będziemy mogli powiedzieć, że Porozumienie paryskie „żyje”. „Coraz gwałtowniejsze zjawiska pogodowe, susze, huragany, powiedzie, których skutki dotykają miliony ludzi wymuszają pilne działania klimatyczne – podkreślił.

Minister dodał, że liczy na to, iż w Katowicach "świat określi ramy i zasady dla zrównoważonej, pokojowej, opartej na nauce, służącej ludziom i naszej planecie sprawiedliwej transformacji".

Prezydent COP24, wiceszef MŚ Michał Kurtyka zwrócił uwagę, że "obecnie ten świat, który znaliśmy w 2015 r. wydaje się oddalony, już jesteśmy w 2018 r.”. - Minęły ledwie trzy lata, a nasze warunki społeczno-klimatyczne, ekologiczne są już zupełnie inne. Ta fala optymizmu i współpracy globalnej, która niosła nas przez te lata do Paryża i przez Paryż, załamała się - mówił.

Według Kurtyki społeczeństwa na całym świecie nie są już tak zjednoczone i nie myślą w ten sam sposób, jeżeli chodzi o zmiany klimatyczne, jak kiedyś. - Pytanie, czy rzeczywiście zależy nam na naszym rezultacie, czy rzeczywiście zależy nam na Porozumieniu paryskim - mówił prezydent COP24.

- Bez sukcesu w Katowicach nie będzie sukcesu Porozumienia paryskiego (...) Wdrożenie tego planu jest niezmiernie istotne, ponieważ wtedy będziemy mogli odpowiedzieć na zmiany klimatyczne. Jest to wręcz krytyczne, żeby zbudować poczucie bezpieczeństwa i pewności - ocenił Kurtyka.

Z kolei prezydent Katowic Marcin Krupa zwracał uwagę na przemysłowe korzenie miasta-gospodarza szczytu klimatycznego. Zaznaczył jednak, że obecnie Katowice zmieniają się. - Te bryły węgla, które kiedyś były filarem naszego miasta, dzisiaj szlifujemy i zmieniamy w diamenty - mówił prezydent Katowic.

- Gdy słyszymy o konieczności odejścia od węgla tutaj na Śląsku, podobnie jak w dziesiątkach innych regionów świata rozumiemy, że to wyzwanie na parę dekad. Dlatego po pierwsze w imieniu naszej metropolii, ale i innych regionów węglowych na świecie, liczymy na wsparcie finansowe - dodał.

Deklaracja w sprawie sprawiedliwej transformacji

Konferencja COP24 - 24. Sesja Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu to największe światowe forum, którego celem jest wypracowanie wspólnej polityki na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu. W wydarzeniu uczestniczy około 20 tysięcy osób, w tym politycy, reprezentanci organizacji pozarządowych oraz środowisk naukowych i sfery biznesu.

W poniedziałek przedstawiona ma zostać deklaracja w sprawie sprawiedliwej transformacji. Odnosi się ona do zapewnienia sprawiedliwej i solidarnej transformacji, która pozwoli ochronić klimat przy jednoczesnym utrzymaniu rozwoju gospodarczego i miejsc pracy.

Tego dnia Andrzej Duda spotka się między innymi z prezydentem Słowenii Borutem Pahorem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej księdzem kardynałem Pietro Parolinem, prezydentem Szwajcarii Alainem Bersetem, prezydentem Nigerii Muhammadu Buharim, prezydentem Czarnogóry Milo Djukanoviciem, premierem Fidżi Frankiem Bainimaramą i prezydentem Macedonii Gjorgem Ivanovem.

We wtorek prezydent spotkać się ma z byłym gubernatorem Kalifornii Arnoldem Schwarzeneggerem, prezydentem Nepalu Bidhya Devi Bhandarim, z wielkim księciem Luksemburga Henrykiem, a także z prezesem Solar Impulse Foundation Bertrandem Piccardem.

O szczycie

Konferencja w Katowicach potrwa blisko dwa tygodnie - do 14 grudnia. Podczas szczytu ma zostać przyjęta mapa drogowa realizacji Porozumienia Paryskiego, czyli pierwszej w pełni globalnej umowy na rzecz klimatu.

W 2015 roku w stolicy Francji państwa zobowiązały się, że podejmą działania na rzecz zatrzymania globalnego ocieplenia na poziomie 2 stopni Celsjusza - a w razie możliwości jedynie 1,5 stopnia Celsjusza - powyżej średniej temperatur sprzed rewolucji przemysłowej.

Porozumienie nie mówi o redukcji emisji CO2 jako jedynym sposobie przeciwdziałania zmianom klimatu. Wskazuje również na pochłanianie dwutlenku węgla i wykorzystaniu go na przykład do poprawy jakości gleb, lasów.

W niedzielę wiceminister środowiska Michał Kurtyka w imieniu Polski przejął przewodnictwo nad szczytem klimatycznym ONZ w Katowicach. Podkreślił, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni strony muszą pokazać elastyczność i kreatywność, by wypracować ustalenia szczytu.

Kurtyka przejął prezydencję od premiera Fidżi, prezydenta COP23 Franka Bainimaramy podczas pierwszej plenarnej sesji konferencji klimatycznej w stolicy Górnego Śląska. Polska będzie przewodniczyć negocjacjom klimatycznym do pierwszego dnia kolejnego szczytu klimatycznego COP25 w 2019 roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
janko_emigrant
Pytam się tego człowieka co Polska zrobiła w sprawie ograniczenia emisji CO2? Ustawę wiatrakową OZE bo krowy mniej mleka dają? Budowa nowego bloku węglowego w Ostrołęce? Pozwolenie na sprowadzanie 20. letnich diesli kopcących i trujących z Niemiec? Świetnie. Weź teraz głęboki oddech z benzopirenem, pyłkiem PM2,5 i PM10. Na zdrowie!
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lest77
Nie , Naszym kosztem !!?
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane