• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Frank szwajcarski

Szef KNF popiera modyfikację ustawy frankowej. "Zredukować koszty dla banków"

Szef KNF popiera modyfikację ustawy frankowej. "Zredukować koszty dla banków"
Foto: TVN24 BiS Foto: Nowy szef KNF: mam nadzieję, że projekt prezydencki ws. frankowiczów przejdzie

- Mam nadzieję, że prezydencki projekt ustawy frankowej w tej przedstawionej wersji - po pewnych udoskonaleniach – przejdzie. Przedstawione propozycje rozwiązania problemu kredytów walutowych w Polsce gwarantują w mojej opinii bezpieczeństwo systemu - powiedział nowy szef Komisji Nadzoru Finansowego, Marek Chrzanowski. - Wprowadzenie modyfikacji proponowanych przez NBP powinno m.in. zredukować koszty tej regulacji dla banków o ok. 4 mld zł - dodał.

Chrzanowski objął obowiązki 13 października. Dziś poinformował o swoich priorytetach. Ustosunkował się też do informacji o kosztach pomocy dla frankowiczów.

Zgodnie z opinią KNF łączne koszty banków w wyniku wprowadzenia projektowanej ustawy przygotowanej przez kancelarię prezydenta zostały oszacowane na 9,3 mld zł.

- Nie miałem możliwości zapoznania się dokładnie z metodyką sporządzenia tego raportu. Nie mam jednak podstaw żeby sądzić, że ten raport jest niewiarygodny. KNF jest instytucją działającą w sposób profesjonalny. Nie mam powodu, żeby powątpiewać w te prace - powiedział.

Pomoc frankowiczom

Przewodniczący Komisji liczy, że "w toku prac w parlamencie ta ustawa będzie ewoluowała w kierunku nakreślonym przez NBP w jego uwagach do projektu, przyczyniając się do ograniczenia ryzyka dla stabilności krajowego systemu finansowego".

- Wprowadzenie modyfikacji proponowanych przez NBP powinno m.in. zredukować koszty tej regulacji dla banków o ok. 4 mld zł - dodał.

- Koszty te zbiegałyby zatem do poziomu spodziewanego przez projektodawców, czyli ok. 4 mld zł, jednocześnie istotnie ograniczając koszty dla budżetu państwa, wynikające z ubytku podatków płaconych przez banki – powiedział Chrzanowski.

Wskazał, że KNF nie jest organem decyzyjnym w tej sprawie.

- Nie mamy wpływu na polityków, nie wiemy, co zostanie ostatecznie przegłosowane, ale po działaniach, które miały miejsce w ostatnich miesiącach wnioskuję, że decyzje będą rozsądne i przemyślane. I będą zmierzały w stronę rozwiązań, które są bezpieczne dla stabilności finansowej – powiedział.

- Chcemy uniknąć gwałtownych nierównowag i wahań mogących zdestabilizować system bankowy. Polski system bankowy nie ma żadnych słabych punktów, jeśli chodzi o kwestie ekonomiczne. Jedyny punkt, na temat którego można dywagować to są właśnie kredyty walutowe – dodał.

Przypadek rumuński

Chrzanowski wskazał, że warto jest spojrzeć na sytuację w Rumunii, gdzie zdecydowano się na przewalutowanie "kredytów frankowych".

- Oczywiście tam portfel tych kredytów jest zdecydowanie mniejszy niż w Polsce, ale od razu widać tam uderzenie w lokalną walutę. Ten pomysł źle odbija się na gospodarce rumuńskiej. Dlatego nie chcemy tego scenariusza powielać - powiedział.

- Myślę, że ten problem zdejmą z nas działania zapoczątkowane przez Komitet Stabilności Finansowej. Te prace trwają w specjalnej grupie roboczej i one postępują - dodał.

Nowy szef KNF podkreślił, że banki w ostatnich latach powiększyły bufory kapitałowe.

- Jestem za dalszym zwiększaniem bufora kapitałowego, ale jest też pole do rozmowy z bankami, do dalszego monitoringu. Nie zamykam tej sprawy definitywnie. Nie szykujemy w tej chwili jakiejś rewolucji w tej kwestii – powiedział.

Cały nadzór pod NBP

- Najrozsądniejsze rozwiązanie to przeniesienie do NBP nadzoru nad całym sektorem finansowym – uważa nowy przewodniczący KNF Marek Chrzanowski. Według niego faktyczna integracja dwóch instytucji pod jednym dachem wymaga co najmniej roku-dwóch lat na wypracowanie odpowiednich regulacji.

- W kwestii postulowanego przez prezesa NBP przeniesienia nadzoru nad rynkiem finansowym do banku centralnego - będzie tu decydować ustawodawca. Musimy się w tym temacie poddać woli polityków. Wiemy, że taka wola jest. Obecny wariant, który funkcjonuje w Polsce jest wariantem, z którego będziemy chcieli się powoli wycofywać - powiedział Chrzanowski w wywiadzie dla dziennikarzy agencji prasowych.

EBC przychylny rozwiązaniu

Jego zdaniem to "najrozsądniejsze rozwiązanie, które funkcjonuje w wielu krajach Unii Europejskiej, to jest rozwiązanie, w którym do banku centralnego jest przeniesiony nadzór nad całym sektorem finansowym".

- Trzeba brać pod uwagę, że przychylny w stosunku do tego typu rozwiązania jest EBC – dodał.

Wskazał, że alternatywnym rozwiązaniem jest nadzór tylko nad bankami.

- To jest rozwiązanie, które przy tym skomplikowaniu i stopniu integracji polskiego rynku finansowego wydaje się trudne do zrealizowania - powiedział.

Wyraźna synergia

- Kiedy bank centralny jest pożyczkodawcą ostatniej instancji widzimy, że mamy wyraźną synergię, kiedy nadzór mikro- i makroostrożnościowy oraz polityka pieniężna są w jednych rękach – dodał.

- W takiej sytuacji korzystne z punktu widzenia stabilności i rozwoju systemu finansowego oraz gospodarki jest przeniesienie do banku centralnego nadzoru nad sektorem bankowym - a ze względu na jego integrację z sektorem kapitałowym i ubezpieczeniowym - również i nad tymi sektorami – powiedział szef KNF.

Wskazał, że może to oznaczać pewne koszty dla banku centralnego.

- Oczywiście pociąga to za sobą pewne koszty dla banku centralnego, np. związane z tym kwestie reputacyjne. Ale ogólnie, moim zdaniem, nadzór w banku centralnym to jest rozsądny pomysł – powiedział.

Przynajmniej rok, dwa lata

Według szefa KNF, "jeśli chodzi o ocenę możliwych terminów, to unia personalna może być rozwiązaniem do wprowadzenia realnie w ciągu kilku miesięcy".

- Natomiast wariant z faktyczną integracją dwóch instytucji pod jednym dachem jest sprawą na tyle skomplikowaną, że wymagającą co najmniej roku-dwóch lat na wypracowanie odpowiednich regulacji - dodał.



- Oczywiście decydować tu będzie ustawodawca – zaznaczył.

Priorytety nowego szefa

Priorytetami nowego przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Marka Chrzanowskiego będzie zapewnienie ciągłości funkcjonowania instytucji, a także usprawnienie jej działania. Szef KNF zaznacza, że w polskim systemie finansowym nie ma ryzyk o charakterze systemowym.

- Moim priorytetem będzie zapewnienie ciągłości funkcjonowania instytucji nadzoru. To jest dla mnie kluczowe. Nie chciałbym, żeby ostrze nadzoru stępiło się. W żaden sposób – powiedział Chrzanowski w pierwszym po objęciu obowiązków wywiadzie dla dziennikarzy agencji prasowych.

Chrzanowski zaznaczył, że jego sytuacja w dniu objęcia obowiązków jest komfortowa, a polski sektor finansowy jest stabilny i bezpieczny.

- Nie mamy ryzyk o charakterze systemowym. Nasz system finansowy jest moim zdaniem stabilny. Jestem w dosyć komfortowej sytuacji. Nie ma dużych problemów, z którymi musiałbym się zmierzyć na wejściu - mówił. - Są pewne sprawy do załatwienia, które wynikają z naturalnych procesów, które mają miejsce w gospodarce rynkowej, ale w żadnej mierze nie są to jakieś gigantyczne wyzwania – dodał.

Sytuacja banków

Wskazał, że zagrożeń o charakterze systemowym upatruje przede wszystkim w otoczeniu polskiej gospodarki.

- Patrzymy na sytuację banków macierzystych. Tych, które są w nadrzędnej relacji w stosunku do podmiotów finansowych w naszym kraju. Patrzymy na sytuację banków w Niemczech, we Włoszech. I zastanawiamy się, czy ta trudna sytuacja nie będzie zagrażać innym jednostkom w sektorze finansowym w Unii Europejskiej, a w konsekwencji w Polsce - powiedział.

Jeśli chodzi o dotychczasową politykę dywidendową, to nowy szef KNF opowiedział się za jej utrzymaniem.

- W tym zakresie chcę, aby była kontynuowana – szczególnie biorąc pod uwagę to, co się dzieje w naszym otoczeniu. Chcemy mieć gwarancję, że sektor będzie bezpieczny i oszczędności Polaków też będą bezpieczne. Wzmocnienie bazy kapitałowej będzie ważne, choć trudno mi deklarować, czy będzie jednym z priorytetów – dodał.

Polityka dywidendowa

Jeśli chodzi o dotychczasową politykę dywidendową, to nowy szef KNF opowiedział się za jej utrzymaniem.

- W tym zakresie chcę, aby była kontynuowana – szczególnie biorąc pod uwagę to, co się dzieje w naszym otoczeniu. Chcemy mieć gwarancję, że sektor będzie bezpieczny i oszczędności Polaków też będą bezpieczne. Wzmocnienie bazy kapitałowej będzie ważne, choć trudno mi deklarować, czy będzie jednym z priorytetów – dodał.

 

Frankowicze nie zapłacą swoich rat. Zobacz co im grozi:


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Marys_kalcer
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
manner
4mld czyli ok. 1/3 rocznego zysku banków? no to po taniości. tylko że to nie jest żadne rozwiązanie problemu frankowego.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
rafal_tooeoow
Tłumaczenie: "Mam nadzieję, że Państwo Polskie nie zabierze nam pieniędzy, które dostaliśmy rąbiąc frankowe rodziny na kosmicznych spreadach. Generalnie mamy ich gdzieś, ale za to bardzo ważne jest dla nas, żeby nasze banki nadal puchły od pieniędzy"
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane