• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-18 17:15

Dostosuj

Chiński minister: Otwieramy drzwi na polskie jabłka. Reszta należy do przedsiębiorców

Foto: PAP/EPA Foto: Chiński minister: Otwieramy drzwi na polskie jabłka

Chiny są otwarte na import polskich jabłek - deklaruje chiński minister odpowiedzialny za jakość żywności Zhi Shuping. - W przypadku jabłek otwieramy drzwi; cała reszta należy już do przedsiębiorców - mówi i dodaje, że "chińscy konsumenci znają polską żywność i wiedzą, że jest bezpieczna".

W Warszawie zostało podpisane w poniedziałek polsko-chińskie memorandum o współpracy w obszarze zdrowia zwierząt i roślin oraz bezpieczeństwa żywności. To ramowe porozumienie regulujące wymagania weterynaryjne i fitosanitarne w eksporcie żywności do Chin zostało podpisane przez ministra Generalnego Urzędu Nadzoru nad Jakością Inspekcji i Kwarantanny CHRL (AQSIQ) Zhi Shupinga oraz ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.

Podpisana umowa

Później w poniedziałek w Warszawie w obecności głów państw - prezydenta Andrzeja Dudy i Xi Jinpinga podpisany został: protokół między Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi a chińskim urzędem ds. nadzoru jakości inspekcji i kwarantanny ws. wymagań fitosanitarnych dla eksportu jabłek z Polski do Chin; memorandum o porozumieniu o współpracy w zakresie kontroli poziomu substancji szkodliwych w mięsie drobiowym eksportowanym z Polski do Chin i list intencyjny o badaniach naukowych i współpracy dot. zasad regionalizacji w odniesieniu do afrykańskiego pomoru świń.

- Oceniam dzisiejsze porozumienia jako milowy krok w dalszych dobrych relacjach między Polską a Chinami w obszarze rolnictwa - powiedział w poniedziałek rano Jurgiel. Jak mówił, w ramach protokołu ustalone zostały warunki dostępu polskich jabłek do rynku chińskiego.

"Otwieranie drzwi"

Chiński minister, pytany przez PAP o możliwości eksportu jabłek z Polski powiedział, że podpisanie porozumienia oznacza, iż "otwieramy drzwi" dla importu tych owoców. - Cała reszta należy już do przedsiębiorców - podkreślił.

Zhi Shuping był pytany o kwestię możliwości eksportu wieprzowiny na chiński rynek, w związku z planowanym podpisaniem porozumienia ws. wypracowania zasad regionalizacji z powodu wystąpienia afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce.

- Jeżeli uda nam się wypracować w sposób merytoryczny techniczne podejście, w jaki sposób rozgraniczyć obszary dotknięte ASF, będzie to sposób na to, by można było wznowić eksport wieprzowiny do Chin - powiedział.

- Ze względu na to, że afrykański pomór świń nie występuje w Chinach, nie podejmowaliśmy żadnych rozmów z krajami, w których ta choroba występowała. Jest to gest dobrej woli ze strony Chin. Pokazujemy w ten sposób nasze zaufanie do Polski, że chcemy wypracować sposób, żeby było pewne, iż eksportowana wieprzowina pochodzi z terenów niedotkniętych chorobą. Jeśli to się uda, to będzie rozwiązanie problemu - podkreślił.

Promocja produktów

Minister zaznaczył też, że "dzięki wysiłkom promocyjnym, które były prowadzone na terenie Chin, w tej chwili konsumenci chińscy znają już polską żywność i wiedzą, że jest to żywność bezpieczna".

Polska prowadzi kilka kampanii promocyjnych na chińskim rynku, m.in. w zakresie jabłek, produktów mleczarskich i produktów mięsnych. Wartość eksportu polskich artykułów rolno-spożywczych do Chin w 2015 roku wyniosła 127 mln euro. Eksportowaliśmy głównie serwatkę, mięso i jadalne podroby z drobiu, czekoladę i inne przetwory spożywcze zawierające kakao, syropy cukrowe, mleko i śmietanę, zagęszczone i niezagęszczone oraz wyroby cukiernicze.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Vars
Polscy przedsiębiorcy radzą sobie na tym niekonwencjonalnym rynku bez jałowych deklaracji przedstawicieli rządzącej ekipy.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
Chiny nie są w stanie nakarmić swoich obywateli, taka jest tam duża konsumpcja, nic dziwnego ze jedzenie ściągają nawet z Europy.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wiedźma
Jabłuszka polskie ratujemy? A co z łamaniem praw człowieka w Chinach? A co z rozliczeniem zbrodni na placu Tian'anmen w 1989? A Tybetańczycy?
Wszystko cacy? Nie zapyta ten rodzimy strażnik "prawa i sprawiedliwości" vel prezydent?
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane