• rozwiń

Sasin: podwyżki cen prądu nie będzie

Sasin o cenach prądu w 2020 roku Odtwórz: Sasin o cenach prądu w 2020 roku
Sasin o cenach prądu w 2020 roku "Źródło: RMF FM"

Nie będzie podwyżki cen prądu dla indywidualnych odbiorców - zapowiedział w poniedziałek wicepremier oraz minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Sasin w porannej rozmowie w RMF FM był pytany o to, czy będzie podwyżka cen prądu.

- Mówiłem bardzo wyraźnie, że podwyżki dla indywidualnych odbiorców nie będzie. I zrobimy wszystko, żeby tak się stało - zapowiedział.

Ceny prądu dla firm

Dopytywany, jak to będzie wyglądało w przypadku firm, powiedział, że dla nich "ta podwyżka była już w tym roku, szczególnie dla dużych firm".

- Dla tych małych, średnich udało się utrzymać te ceny - ale nie da się tego robić w nieskończoność. Podmioty gospodarcze muszą liczyć się z tym, że będą musiały płacić za prąd tyle, ile wynika to z rynkowych cen wytwarzania energii - powiedział Sasin.

Sasin był pytany o podział kompetencji między przyszłym ministrem środowiska Michałem Wosiem a ministrem klimatu Michałem Kurtyką.

- Z tym środowiskiem to nie jest do końca tak, że podzieliliśmy na dwa ministerstwa. To nowe ministerstwo klimatu w bardzo tylko niewielkim stopniu przejmie kompetencje dotychczasowego ministerstwa środowiska, a w znacznie większym stopniu kompetencje dotychczasowego ministra energii, czyli cały ten zakres polityki energetycznej w sensie planowania modelu energetycznego - powiedział.

Sasin przekazał, że za ceny prądu w tej chwil odpowiada minister aktywów państwowych, czyli on.

- Na razie, dopóki nie zmieniliśmy ustawy o działach - a nie jest tak prosto zmienić, bo trzeba cały proces legislacyjny przeprowadzić - dział energia jest w tym ministerstwie - podkreślił.

"Nie do utrzymania"

- Mechanizm, w którym państwo będzie utrzymywało takie same ceny energii dla wszystkich użytkowników, czyli zarówno biznesu, samorządów jak i osób fizycznych, jest nie do utrzymania - stwierdził Jerzy Kwieciński, były już minister finansów, inwestycji i rozwoju, cytowany przez branżowy portal biznesalert.pl.

Dopytywany, czy rozwiązaniem jest częściowe zahamowanie wzrostu cen energii, stwierdził, że to "będzie dobre pytanie do jego następcy na stanowisku ministra finansów".

Zamrożenie cen

Ustawa w sprawie cen energii z 28 grudnia 2018 roku zmniejszyła akcyzę na energię elektryczną z 20 do 5 złotych za MWh, obniżyła też o 95 procent opłatę przejściową i ustaliła ceny dla odbiorców końcowych na 2019 rok na poziomie z 30 czerwca 2018 roku.

W praktyce ustawa zamroziła ceny energii dla gospodarstw domowych, nadal więcej za prąd płaciły jednak firmy i samorządy. Wszystko przez brak odpowiedniego rozporządzenia.

Na dodatek trwał spór między polskim rządem a Komisją Europejską w sprawie szczegółów nowych rozwiązań. W konsekwencji potrzebna była nowelizacja, która weszła w życie pod koniec czerwca. Zakładała ona, że ceny dla części odbiorców (klienci indywidualni, samorządy, szpitale, najmniejsze firmy) przez cały 2019 rok pozostają zamrożone na poziomie z 2018 roku.

Dla średnich i dużych przedsiębiorstw czerwcowa nowelizacja wprowadziła możliwość ubiegania się o dopłatę do każdej kupionej i zużytej w drugiej połowie 2019 roku ilości energii w ramach dozwolonej przepisami Unii Europejskiej pomocy publicznej de minimis. Pomoc ta jest ograniczona do 200 tysięcy euro w ciągu trzech lat podatkowych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
rm429
To jest kreatywne działanie , które doprowadzi do katastrofy ekonomicznej. Niestety pis o tym nie chce słyszeć a działa tak DLA KUPIENIA NAIWNEGO ELEKTORATU. To ma krótkie nogi i pachnie katastrofą ekonomiczną, którą odczują wszyscy obywatele.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane