• rozwiń
    • WIG20 2361.56 -0.70%
    • WIG30 2712.05 -0.63%
    • WIG 60723.49 -0.72%
    • sWIG80 12112.13 -0.06%
    • mWIG40 4192.57 -0.33%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:09

Dostosuj

Podwyżka cen prądu o "60 procent". "Czujemy się troszeczkę oszukani"

Prezydent Sosnowca o wyższych rachunkach za prąd Odtwórz: Prezydent Sosnowca o wyższych rachunkach za prąd
Prezydent Sosnowca o wyższych rachunkach za prąd "Źródło: tvn24"

Ministerstwo Energii nadal pracuje nad ostateczną wersją rozporządzenia do ustawy prądowej. Brak przepisów powoduje, że wyższe rachunki za energię elektryczną płacą samorządy. - Jeżeli te ceny będą się utrzymywać, to jest to około 7 milionów złotych rocznie więcej, wydawanych na prąd przez spółki, jednostki i samo miasto, co przekłada się na mniejsze inwestycje - powiedział w rozmowie z TVN24 Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku uchwalono ustawę, która miała gwarantować ceny energii z czerwca 2018 roku. Resort ciągle nie wydał jednak rozporządzenia, które miałoby szczegółowo pokazać, jak realizować zapisy ustawy.

Rozporządzenie do ustawy prądowej

Ministerstwo Energii w komunikacie opublikowanym w poniedziałek wieczorem wyjaśniło, że podczas konsultacji projektu rozporządzenia wykonawczego do ustawy o cenach prądu wpłynęła duża liczba uwag merytorycznych, co powoduje konieczność dalszych prac nad dokumentem.

Jednocześnie ME zaznaczyło, że utrzymuje stały dialog z Komisją Europejską, zarówno na szczeblu politycznym, jak i na szczeblu zarządczym oraz na poziomie kontaktów roboczych.

"Celem takich działań jest przekazanie Komisji Europejskiej wszelkich informacji, jakie Komisja uznaje za niezbędne w kontekście wdrożenia przepisów ustawy 'o cenach prądu'" - podkreślił resort.

Projekt rozporządzenia wykonawczego do ustawy o cenach prądu Ministerstwo Energii opublikowało w połowie marca. Rozporządzenie przede wszystkim zawiera formuły do określenia kwot rekompensat dla sprzedawców prądu za utrzymanie zeszłorocznych cen.

W założeniu rozwiązania z rozporządzenia będą obowiązywać wstecznie od 1 stycznia, a sprzedawcy energii będą musieli się do niego dostosować także wstecznie, czyli rozliczyć się z odbiorcami, jeśli cena, po której sprzedawali od 1 stycznia, nie odpowiada tej z ustawy.

- My chcielibyśmy to (rozporządzenie) jak najszybciej, bo ono miało być już w zeszłym tygodniu. Ale w związku z tym, że Bruksela zasugerowała pewne dodatkowe rozstrzygnięcia, prace jeszcze trwają – mówił w poniedziałek wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Wcześniej minister energii Krzysztof Tchórzewski zapowiadał, że rozporządzenie w sprawie cen prądu będzie wydane do końca marca.

Wyższe rachunki za prąd

Brak rozporządzenia powoduje jednak, że samorządy otrzymują wyższe rachunki za energię elektryczną. - Czujemy się troszeczkę oszukani - przyznał w rozmowie z TVN24 Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

- Zainwestowaliśmy w wymianę oświetlenia po to, aby płacić mniej, a okazało się, że oszczędzamy, bo mamy zużycie mniejsze o 25 procent, ale rachunki 16 procent wyższe, co powoduje, że pieniądze, które mogliśmy przeznaczać na inne inwestycje, bo tak było obiecane przez rząd, musimy przelewać na wyższe rachunki za prąd - wskazał.

Prezydent Sosnowca zwracał uwagę, że "tu nie chodzi tylko o samo miasto, ale również jednostki, spółki, które płacą mniej więcej 60 procent więcej w stosunku do tego, co było w ubiegłym roku".

- Jeżeli te ceny będą się utrzymywać, to jest to około 7 milionów złotych rocznie więcej wydawanych na prąd przez spółki, jednostki i samo miasto, co przekłada się na mniejsze inwestycje, bo te pieniądze trzeba gdzieś znaleźć żeby można było za ten prąd zapłacić - podkreślił Arkadiusz Chęciński.

67 procent w górę

O tym, że ceny energii elektrycznej elektryzują samorządy, pisała również poniedziałkowa "Rzeczpospolita".

Dziennik informował, że znacznie wyższe faktury napływają do urzędu w Rzeszowie. - Do dziś nie ma żadnych konkretów (w sprawie rozporządzenia - red.), a faktury, które spływają do urzędu są wyższe o 67 procent, tak jak to wynikało z przetargu rozstrzygniętego pod koniec 2018 roku - poinformował w rozmowie z gazetą Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.

Podał, że w 2018 roku miasto za prąd zapłaciło 12,8 miliona złotych, w 2019 roku – gdyby ceny utrzymały się na poziomie zaproponowanym przez dostawcę – byłoby to o 8,7 miliona złotych więcej.


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane