• rozwiń
    • WIG20 2372.33 +0.07%
    • WIG30 2722.04 +0.07%
    • WIG 60959.72 +0.03%
    • sWIG80 11989.42 -0.64%
    • mWIG40 4183.30 -0.01%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Rząd PiS

Ministrowie mają oddać nagrody na Caritas. Organizacja wydała oświadczenie

"Nie będzie żadnego konfliktu w PiS" Odtwórz: "Nie będzie żadnego konfliktu w PiS"
"Nie będzie żadnego konfliktu w PiS" "Źródło: tvn24"

"Zamiar przekazania środków jest dla nas zaskoczeniem i nie był z nami konsultowany" - podkreśliła w komunikacie Caritas Polska. W ten sposób instytucja odniosła się do zapowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński ogłosił, że ministrowie oddadzą swoje nagrody na rzecz właśnie tej katolickiej organizacji charytatywnej. Wypłaty zostaną w całości przekazane na programy pomocy dla dzieci - deklaruje organizacja.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w czwartek, że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu, którzy są politykami, zdecydowali się na przekazanie swoich nagród na cele społeczne do Caritasu.

Jak napisała dodatkowo w sobotę na Twitterze Beata Mazurek, rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości, "będą konsekwencje dla tych, którzy tego nie zrobią". "W sprawie nagród sprawa jest oczywista i jasna: mają być zwrócone do połowy maja" - dodała.

Caritas zaskoczone

Zdaniem szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacka Sasina "nie ma sensu mówić o konsekwencjach (za nieoddanie nagród - red.), bo wszyscy oddadzą". - Była to wspólna decyzja ministrów, żeby te pieniądze oddać i również wspólną decyzją było to, żeby te pieniądze oddać na Caritas - powiedział w programie "Kawa na ławę" w TVN24 Sasin pytany, jakie będą konsekwencje dla ministrów, którzy nie oddadzą przyznanych im nagród.

- Nie będzie żadnego konfliktu w PiS, nie będzie żadnego buntu. Polacy mówią "ma być władza oszczędna" i będzie - zaznaczył.

Komunikat w tej sprawie w sobotę wydała także Caritas. "Zamiar przekazania wspomnianych środków na rzecz Caritas jest dla nas zaskoczeniem i nie był z nami konsultowany" - podkreślił ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska. Jednocześnie przypominając, że "Caritas przyjmuje tylko i wyłącznie dobrowolne datki na cele charytatywne".

"Jeśli do Caritas trafią dobrowolne wpłaty, to zostaną one w całości przekazane na programy pomocy dla dzieci: Tornister pełen uśmiechów i Skrzydła" - dodał.

Caritas to katolicka organizacja charytatywna działająca zarówno w Polsce, jak i na świecie. Nadzór nad polskim oddziałem pełni Konferencja Episkopatu Polski.

"Należały się"

Dyskusja na temat nagród dla członków rządu Beaty Szydło rozpoczęła się kilka tygodni temu. Wszystko za sprawą interpelacji skierowanej przez posła PO Krzysztofa Brejzę, na którą w lutym odpowiedział wiceszef kancelarii premiera Paweł Szrot. Przedstawiciel rządu zamieścił tabelę z łącznymi kwotami nagród brutto dla poszczególnych ministrów w 2017 roku.

Wynika z niej, że nagrody otrzymali konstytucyjni ministrowie (od 65,1 tys. zł rocznie do 82,1 tys. zł), ale także ministrowie zatrudnieni w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (od 36,9 tys. zł rocznie do 65,1 tys. zł) oraz była premier Beata Szydło (65,1 tys. zł).

Tej decyzji w marcu broniła ówczesna premier.

Pod nieobecność premiera Mateusza Morawieckiego, Szydło zabrała głos przed głosowaniem w sprawie wniosku o odrzucenie informacji szefa MSZ na temat polityki zagranicznej. Odniosła się w nim do kwestii nagród dla ministrów rządu PiS, która - w jej ocenie - stała się "hucpą urządzaną przez polityków opozycji".

- Tak, rzeczywiście, ministrowie, wiceministrowie w rządzie PiS otrzymywali nagrody za ciężką, uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały - mówiła Beata Szydło.

Nagrody zostaną oddane

W opublikowanym 26 marca wywiadzie dla wPolityce.pl Jarosław Kaczyński skomentował sposób, w jaki w Sejmie nagród broniła była premier Beata Szydło.

- Bardzo się cieszę, że wystąpiła w Sejmie i gratuluję jej tego. Z powodu ataku alergii nie mogłem tam być, ale chętnie bym tego wysłuchał, bo pamiętam, jak to się działo, kiedy była premierem. Wtedy od czasu do czasu ta spokojna, wyważona i dobra osoba tak troszkę pokazywała pazurki. I też przed tym wystąpieniem powiedziałem jej: pokaż proszę pazurki - mówił Kaczyński. Pytany o to, czy "można bronić tych nagród" prezes PiS stwierdził, że "trzeba".

W ten czwartek Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej, oprócz zwrotu nagród, zapowiedział złożenie do Sejmu projektu ustawy obniżającej pensje poselskie o 20 procent. Dodatkowo - jak dodał Kaczyński - mają zostać "wprowadzone nowe limity obniżające" dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla ich zastępców.

Na konferencji stwierdził też, że nie ingerował w przemówienie Szydło w Sejmie.

- O żadnych pazurkach nie mówiłem, natomiast i tak wiedziałem, że pani premier będzie w tej sprawie mówiła. Ale jeżeli chodzi o to, co będzie konkretnie mówiła, to tutaj już to była jej decyzja. Chciałem jednak powiedzieć, że miała prawo do tego, żeby się bronić i broniła się - zaznaczył lider Prawa i Sprawiedliwości. - Społeczeństwo tego nie zaakceptowało i myśmy to przyjęli do wiadomości - mówił Kaczyński.

Zobacz całe wystąpienie byłej premier:

Co sądzą Polacy?

Z sondażu Kantar Millward Brown SA na zlecenie "Faktów" TVN i TVN24 wynika, że 75 procent respondentów uważa, że to źle, iż członkowie rządu Beaty Szydło otrzymali finansowe premie. Odmiennego zdania jest 17 procent badanych. Ankietowanych spytano również o ocenę słów byłej premier na temat tych nagród. 75 procent respondentów ocenia je negatywnie, pozytywnie - 20 procent.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ooolao
w takim razie nie powinni przyjmować tych "dobrowolnych" wpłat :)
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane