• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: PiS

Gorąca linia Warszawa-Paryż. Szefowie dyplomacji rozmawiali o śmigłowcach

Foto: PAP/EPA Foto: Minister Waszczykowski rozmawiał z szefem francuskiego MSZ

Bieżąca współpraca dwustronna oraz zakończony przetarg na wielozadaniowy śmigłowiec dla polskiej armii - były tematami wtorkowej rozmowy telefonicznej szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego i szefa francuskiego MSZ Jean-Marc Ayraulta.

Jak poinformował dyrektor biura rzecznika prasowego MSZ Rafał Sobczak, rozmowa odbyła się we wtorek wieczorem.

- Szef polskiej i francuskiej dyplomacji rozmawiali o bieżącej współpracy dwustronnej. Ministrowie dyskutowali m.in. o kwestii zakończonego przetargu na wielozadaniowy śmigłowiec dla polskiej armii. Rozmowa ministrów, w dobrej i rzeczowej atmosferze, poświęcona była także planom organizacji wspólnych konsultacji ministrów spraw zagranicznych, które odbędą się w najbliższym czasie w Warszawie - poinformował Sobczak.

Zakończone rozmowy

Tydzień temu, 4 października ministerstwo rozwoju poinformowało o zakończeniu rozmów z Airbus Helicopters ws. umowy offsetowej dotyczącej kontraktu na zakup śmigłowców Caracal. Resort wskazał, że kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego.

W piątek Pałac Elizejski podał, że prezydent Francji Francois Hollande odłożył planowaną wizytę w Polsce na skutek fiaska rozmów w sprawie śmigłowców Caracal. Wizytę w Polsce odwołał także minister obrony Francji. Wizyta Hollande'a była planowana na czwartek, 13 października, w ramach polsko-francuskich konsultacji międzyrządowych.

Co z konsultacjami?

Także w piątek Waszczykowski oświadczył, że polsko-francuskie konsultacje międzyrządowe nie zostały odwołane, tylko przełożone na inny termin i że będą poprzedzone konsultacjami ministrów spraw zagranicznych.

W poniedziałek szef MON Antoni Macierewicz zapowiedział, że w tym tygodniu zaczną się rozmowy, w efekcie których jeszcze w tym roku siłom specjalnym zostaną dostarczone pierwsze śmigłowce Black Hawk, produkowane w PZL Mielec - zakłady te jako własność korporacji Sikorsky należą do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin. We wtorek minister obrony narodowej zapowiedział, że helikoptery wojskowe dostarczone Siłom Zbrojnym przez m.in. zakłady w Mielcu, będą serwisowane w centrum serwisowym utworzonym w Wojskowych Zakładach Lotniczych w Łodzi.

Czego domagają się Francuzi?

Airbus Helicopters napisał we wtorek w liście otwartym do premier Beaty Szydło, że offset oferowany przy zakupie Caracali odpowiadał wartości dostawy z podatkiem, zakładał transfer technologii do państwowych spółek i stworzenie miejsc pracy. Dyrektor generalny Airbus Group Tom Enders w oświadczeniu, do którego we wtorek dotarła agencja AFP, zapowiedział, że koncern będzie domagał się odszkodowania za zerwanie przez polski rząd negocjacji ws. zakupu 50 śmigłowców Caracal.

Wiceminister rozwoju Radosław Domagalski-Łabędzki, odnosząc się do zapowiedzi Airbus Group, oświadczył, że Ministerstwo Rozwoju prowadziło negocjacje z Airbus Helicopters prawidłowo, w dobrej wierze; nie zerwało ich, ale zakończyło zgodnie z zatwierdzonym przez obie strony harmonogramem. Z związku z tym nie ma podstaw do roszczeń odszkodowawczych - powiedział.

Negocjacje umowy offsetowej rozpoczęły się 30 września ub.r. Jej zawarcie było warunkiem podpisania kontraktu o dostawie wiropłatów. W kwietniu 2015 r. MON w przetargu na 50 wielozadaniowych śmigłowców do końcowego etapu zakwalifikowało śmigłowiec H225M (wcześniejsze oznaczenie EC725) Caracal produkcji Airbus Helicopters (poprzednio Eurocopter).

Wielonarodowa europejska firma nie ma w Polsce zakładów związanych z produkcją wiropłatów, do grupy Airbus należą natomiast zakłady na warszawskim Okęciu. W razie wygranej w przetargu Airbus Helicopters zapowiadała montaż wiropłatów w Polsce i uruchomienie linii produkcyjnej w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi; firma deklarowała, że zamówienia będą związane nie tylko z kontraktem na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii.

Decyzji sprzeciwiały się m.in. PiS i związki zawodowe działające w zakładach, których oferty zostały wtedy odrzucone – PZL Mielec należących do amerykańskiej korporacji Sikorsky z maszyną Black Hawk i PZL Świdnik będących własnością AgustaWestland (obecnie Leonardo Helicopters) proponujących maszynę AW149.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
rafaoooooo
I pozostaną dobrej zmianie tylko rozmowy telefoniczne
Nie będą musieli opuszczac terytorium naszego kraju bo nikt z nimi nie będzie do zdjęć pozować
A więc objazd powiatów i prezydentowi pozostanie
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sigm
mi wychodzi, że odszkodowanie będzie równe wartości zerwanego przetargu, i nie odbędzie się to przed polskim sądem, najwyższy czas, żeby otrzeźwieli, bo szkody mogą być niewyobrażalne
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane