• rozwiń
    • WIG20 2353.59 +0.33%
    • WIG30 2710.71 +0.41%
    • WIG 60800.75 +0.19%
    • sWIG80 11955.40 +0.12%
    • mWIG40 4272.01 -0.08%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:37

Dostosuj

Zatrzymani w sprawie Lotosu usłyszeli zarzuty

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku o zarzutach dla zatrzymanych w sprawie Lotosu Odtwórz: Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku o zarzutach dla zatrzymanych w sprawie Lotosu
Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku o zarzutach dla zatrzymanych w sprawie Lotosu "Źródło: tvn24"

Zarzuty związane z wyrządzeniem spółce Lotos znacznej szkody majątkowej w wysokości nie mniejszej niż 246 tysięcy złotych postawiono zatrzymanym trzem pracownikom Lotosu, w tym byłemu prezesowi tej spółki oraz prywatnemu przedsiębiorcy. Złożenie zażalenia na zatrzymanie byłego wieloletniego szefa paliwowej spółki zapowiedział w środę jego obrońca Janusz Kaczmarek.

Były prezes Lotosu Paweł Olechnowicz (Kaczmarek poinformował PAP, że jego klient zgadza się na podawanie przez media jego danych osobowych), był jedną z czterech osób, które zostały zatrzymane we wtorek rano przez CBA.

Zażalenie

Reprezentujący Olechnowicza Kaczmarek - były prokurator krajowy - poinformował w środę, że w trakcie przesłuchania jego mandat nie przyznał się do winy i udzielił szerokich wyjaśnień. Kaczmarek zaznaczył, że nie może mówić o szczegółach przesłuchania.

Kaczmarek zapowiedział też złożenie zażalenia na zatrzymanie jego klienta. - Paweł Olechnowicz stawia się na każde wezwanie zarówno prokuratury jak i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, gdzie był przesłuchiwany w charakterze świadka do różnych innych spraw - powiedział  b. prokurator krajowy.

Dodał, że wezwania na wcześniejsze przesłuchania (dotyczące innych spraw) były dostarczane jego klientowi za pośrednictwem poczty, bądź przekazywane telefonicznie. - Nigdy nie było problemu, żeby się stawił na takie wezwanie. W związku z powyższym zarówno CBA jak i prokuratura miała pełną możliwość wezwania i na pewno by się stawił. Nie było potrzeby stosowania instytucji zatrzymania  - powiedział Kaczmarek

Przypomniał, że na wniesienie zażalenia na zatrzymanie ma 7 dni.

Jakie zarzuty?

CBA zatrzymało we wtorek rano byłego prezesa Lotosu, zastępcę dyrektora generalnego i kierowniczkę jednej z komórek organizacyjnych tej spółki oraz przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie doradztwa biznesowego.

Maciej Załęski, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, która to jednostka prowadzi śledztwo w tej sprawie poinformował, że trzy osoby usłyszały zarzuty we wtorek, z kolei byłemu prezesowi Lotosu postawiono je w środę.

Załęski wyjaśnił, że wszystkim podejrzanym przedstawiono zarzut z artykułu 296 paragraf 2, za popełnienie którego to przestępstwa grozi do 8 lat więzienia. Doprecyzował, że kierownikowi komórki organizacyjnej Lotosu przedstawiono zarzut pomocnictwa do tego przestępstwa.

Rzecznik wyjaśnił w komunikacie, że zarzut wiąże się z wyrządzeniem spółce Lotos SA "znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 246 tysięcy złotych poprzez zawarcie, w roku 2011, z jednym z podmiotów zewnętrznych, fikcyjnej umowy o świadczenie usług doradczych". - Umowa ta została zawarta z jednoczesnym pominięciem obowiązujących w spółce procedur dotyczących zakupu w trybie negocjacyjnym - podkreślił rzecznik.

Dodał, że kierowniczce komórki organizacyjnej Lotosu przedstawiono zarzut pomocnictwa do przestępstwa, bo osoba ta "nie dopełniła swych obowiązków w zakresie nadzoru nad stosowaniem procedur wyboru kontrahenta i tym samym umożliwiła popełnienie przestępstwa polegającego na wyrządzeniu spółce Lotos SA znacznej szkody majątkowej".

Załęski dodał, że przedsiębiorcy prowadzącemu działalność gospodarczą w zakresie doradztwa biznesowego poza zarzutem dotyczącym wyrządzenia Lotosowi znacznej szkody majątkowej postawiono też zarzuty związane z wystawianiem faktur za fikcyjne usługi.

Zatrzymani w sprawie Lotosu

W środę prokuratura ma podjąć decyzję dotyczącą ewentualnych środków zapobiegawczych, jakie zastosuje wobec czworga podejrzanych.

Jak informowała prokuratura, zatrzymania czwórki podejrzanych były efektem śledztwa, w którym badano działalność firmy parającej się doradztwem biznesowym. Chodzi o firmę, która miała podpisać z Lotosem fikcyjną umowę.

Prokuratura odmówiła podania imion i inicjałów zatrzymanych. Wyjaśniła, że dane takie, jeśli pozwalają na identyfikację konkretnej osoby, podlegają ochronie prawnej. Media informowały, że wśród zatrzymanych znajdują się długoletni prezes Lotosu Paweł O. oraz Tomasz S. - były współpracownik ministra PO Sławomira Nowaka, były radny PO w Gdańsku i były prezes siatkarskiego klubu Atom Trefl Sopot.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane