• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-18 17:15

Dostosuj

Glapiński: budżet bez deficytu nie budzi wątpliwości

Prezes NBP o projekcie budżetu na 2020 rok Odtwórz: Prezes NBP o projekcie budżetu na 2020 rok
Prezes NBP o projekcie budżetu na 2020 rok "Źródło: tvn24"

Zrównoważenie budżetu w 2020 roku jest jak najbardziej realne, zważywszy na przekształcenie Otwartych Funduszy Emerytalnych i likwidację 30-krotności składek na ZUS - ocenił w środę prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Szef banku centralnego wskazał również, że NBP nie przewiduje negatywnego scenariusza w związku z istotnym dla frankowiczów wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Rada Ministrów przyjęła w ubiegły wtorek projekt ustawy budżetowej na 2020 rok, który zakłada brak deficytu. Zaplanowano w nim zrównoważone dochody i wydatki na poziomie 429,5 miliarda złotych.

Budżet na 2020 rok

Prezes NBP Adam Glapiński oświadczył w środę, że zrównoważenie budżetu w 2020 roku "nie budzi wątpliwości". Za czynniki sprzyjające zrównoważeniu wskazał likwidację limitu 30-krotności składek ZUS czy przekształcenie OFE.

Członkini Rady Polityki Pieniężnej Grażyna Ancyparowicz mówiła z kolei, że zrównoważony budżet powinien cieszyć, bo "oddłużamy kraj".

Zwróciła też uwagę na zmianę struktury długu, którego większość jest już w złotym, a nie w walutach obcych. - Odpada zagrożenie spekulacjami na kursach - wskazała.

Ancyparowicz oceniła też,  że obecnie właściwie wykorzystywana jest redystrybucyjna funkcja budżetu. - Nastąpiła zmiana struktury obciążeń na rzecz dobra wspólnego państwa i realizowanych w nim programów - wskazała.

Jak mówiła, grupy społeczne, dotychczas ograniczane w swojej konsumpcji, dostały szanse jej zwiększenia, ale nie kosztem długu publicznego.

Jak dodał członek Rady profesor Jerzy Żyżyński, polityka fiskalna stymuluje popyt, co wystarcza do podtrzymania wzrostu. - Ze strony NBP nie ma potrzeby dalszego stymulowania - dodał.

Wyrok TSUE

Na środowej konferencji prasowej nie zabrakło również pytań o wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów we frankach, który ma zapaść w czwartek.

Glapiński pytany o wpływ wyroku na sytuację w Polsce wskazał, że NBP nie przewiduje "żadnego negatywnego scenariusza".

- Nic niepokojącego z naszego punktu widzenia się nie dzieje, ani z kursem (złotego - red.), ani z żadnymi innymi kwestiami, a wahania kursu są rzeczą naturalną i normalną w szczególności w przypadku waluty, która nie jest przedmiotem interwencji i swobodnie fluktuuje na rynku - dodał.

- Od dawna wiadomo, że ten wyrok będzie, nic w tym szczególnie niepokojącego nie widzę. Proszę pamiętać, że to jest wyrok, który dotyczyć będzie prawdopodobnie (...) tylko części kredytów walutowych i nie wszystkich banków. Są różne umowy i to będzie przedmiotem decyzji sądów polskich, które będą każdy przypadek rozpatrywać osobno i to będzie się rozkładać na bardzo długi okres czasu - tłumaczył prezes NBP.

Adam Glapiński zastrzegł jednocześnie, że dopiero po ogłoszeniu wyroku będzie można szerzej go analizować, gdyż każdy szczegół i zapis jest istotny.

"Rynki wiedzą, jakie są nasze możliwości"

Prezes NBP podkreślił, że "rynki wiedzą, jakie są nasze możliwości całego systemu, wiedzą, jaka jest sytuacja całego systemu banków w Polsce - ona jest bardzo dobra".

- Cały system bankowy w Polsce jest bardzo stabilny, jest dobrze zabezpieczony, jest dobrze wyposażony kapitałowo i właśnie przez ostatni rok te wszystkie wskaźniki zostały podniesione zgodnie z rekomendacjami Komitetu Stabilności Finansowej - mówił Glapiński.

- Z punktu widzenia makroekonomicznego i stabilności systemu bankowego nie widzimy nic niepokojącego - dodał.

Jednocześnie Adam Glapiński podtrzymał deklarację, że "jest bardzo prawdopodobne, iż do końca kadencji RPP stopy procentowe zostaną na tym samym poziomie".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
turwal
Patrząc na wydatki stałe w budżecie państwa to rok 1921 oznacza początek kryzysu finansowego w Polsce.
Obym się mylił.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane