• rozwiń

Temat: Gospodarka wg PiS

Wyższe wynagrodzenia i emerytury. Rząd poparł budżet Szałamachy

Wyższe wynagrodzenia i emerytury. Rząd poparł budżet Szałamachy
Foto: Shutterstock Foto: Rząd przyjął projekt ustawy budżetowej na 2017 rok

Rząd przyjął projekt ustawy budżetowej na 2017 rok oraz strategią zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2017–2020. Projekt przewiduje, że nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej wyniesie 5 proc.

Ministrowie zaakceptowali i przesłali do Sejmu projekt budżetu - poinformowała premier Beata Szydło. Dokument zaakceptowany wstępnie przez rząd pod koniec sierpnia zakłada, że przyszłoroczne dochody państwa wyniosą 324,1 mld zł, wydatki - 383,4 mld zł, deficyt ma być nie większy niż 59,3 mld zł.

PKB według założeń rządu ma wzrosnąć w przyszłym roku o 3,6 proc., deficyt sektora finansów publicznych ma wynieść 2,9 proc. PKB, a inflacja - 1,3 proc.

Wzrost wynagrodzeń

Projekt przewiduje też, że nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej wyniesie 5 proc., wzrost zatrudnienia w gospodarce narodowej - 0,7 proc., a wzrost spożycia prywatnego - w ujęciu nominalnym o 5,5 proc. Przyszły budżet uwzględnia również środki europejskie. Wpływy z nich określono na 60,2 mld zł, wydatki - na 69,8 mld zł, a deficyt budżetu środków europejskich ustalono na poziomie 9,6 mld zł.

W myśl konstytucji rząd musi przyjąć i przesłać do Sejmu projekt budżetu najpóźniej na trzy miesiące przed początkiem roku budżetowego.

"W warunkach porównywalnych nominalny poziom deficytu budżetu państwa nie odbiega od zaplanowanego w latach ubiegłych. Nominalny wzrost wynika z tego, że w przyszłym roku całość niedoboru środków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zostanie pokryta z budżetu państwa w formie dotacji. W ubiegłych latach jego część była finansowana z pożyczki budżetu, która nie zwiększała prognozowanego deficytu budżetu państwa. Oznacza to, że deficyt nie jest przesuwany do FUS, jak to miało miejsce w poprzednich latach" - głosi komunikat resortu.

Ministerstwo zapowiada również zmiany dotyczące wieku emerytalnego oraz podwyższenie od 1 marca 2017 r. najniższej emerytury do 1000 zł. Ma zostać również wprowadzona gwarantowana podwyżka waloryzacyjna o 10 zł.

Budżet Szałamachy

Minister finansów Paweł Szałamacha ocenił niedawno, że przyjęty pod koniec sierpnia budżet'17 jest "ambitny i realistyczny", bo umożliwia realizację polityki społecznej i gospodarczej rządu, a zarazem jest odpowiedzialny z punktu widzenia finansów.

Podczas prezentacji budżetu na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego Szałamacha mówił m.in., że w 2017 roku nie ma żadnego zagrożenia dla programu Rodzina 500 plus ani np. dla programu bezpłatnych leków dla seniorów powyżej 75 lat. Możliwe też będzie, według ministra, obniżenie wieku emerytalnego od IV kwartału 2017 r.

Więcej z podatków

W projekcie ustawy budżetowej uwzględniono planowane jednorazowe dodatki pieniężne dla najgorzej uposażonych emerytów i rencistów, zwiększone nakłady na obronę narodową oraz infrastrukturę drogową i kolejową, podwyższone świadczenia pielęgnacyjne, zasiłki rodzinne oraz progi dochodowe w świadczeniach rodzinnych i większe dofinansowanie do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich.

Dochody, jak mówił minister, mają być wyższe m.in. dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego.

Podczas posiedzenia rząd zajmie się też planem dotyczącym limitu mianowań urzędników w służbie cywilnej na lata 2017-2019.

"Rada Ministrów przyjęła wniosek w sprawie wypłaty 70 proc. zaliczek dopłat bezpośrednich za 2016 r., przedłożony przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi"- napisano w komunikacie.

Premier Beata Szydło o projekcie budżetu (25.08.2016):

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
kubat
Czyli że ja mogę być pewien tych 10 złotych, a państwo posłowie i pozostałe VIP-y ile? 1000 czy więcej?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
michel40
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
turbina66
Rząd pani Premier w jej wywiadach jest zdeterminowany,najczęściej użwane słowo,i jak to w takim wypadku bywa pójdzie po trupach aby osiągnąć swój cel a że kosztem przeciętnego obywatela to głupi suweren,wyborca PiS nie zauważy,gdyz większe obciążenia obejmą głównie tych,którzy nie głosowali na tą partie.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Hardcop1
Ciekawe czy uwzględnili brak srodkow z podatku handlowego? Zresztą to i tak wszystko kreatywna księgowość.A 3,6%PKB to takie bajeczki dla grzecznych dzieci...
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane