• rozwiń
    • WIG20 2324.91 +0.52%
    • WIG30 2668.95 +0.52%
    • WIG 60026.06 +0.45%
    • sWIG80 11953.11 +0.04%
    • mWIG40 4186.94 +0.51%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Przybywa firm czekających na płatności

Emilewicz o ustawie o zatorach płatniczych Odtwórz: Emilewicz o ustawie o zatorach płatniczych
Emilewicz o ustawie o zatorach płatniczych "Źródło: TVN24 BiS"

Kilkumiesięczne oczekiwanie na płatność od kontrahenta kończy się szczęśliwie dla co trzeciego przedsiębiorstwa - wynika z badania BIG InfoMonitor na temat zatorów płatniczych.

Najwięcej (ponad jedna czwarta) przedsiębiorstw notujących straty z powodu braku płatności za dostarczone towary czy zrealizowane usługi, wskazuje, że nie odzyskuje do 5 procent należnych im pieniędzy. Kolejne 20 procent traci około 10 procent należności, a co szósta firma (18 procent) nie dostaje między 11 a 20 procent z oczekiwanej sumy - wyliczono. Co piątemu przedsiębiorstwu nie wpływa na konto od 21 do 80 procent należności. Jedna na dziesięć firm, którym nie udaje się ściągnąć zapłaty, traci ponad 80 procent lub wszystko.

Jak mówi prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, nie są to statystyki "napawające optymizmem" i pozwalające myśleć, że jeśli kontrahent przeciąga płatność przez dwa miesiące, to "nic wielkiego się nie dzieje i za chwilę wszystko ureguluje".

- Praktyka pokazuje, że większość firm po upływie dwóch miesięcy od terminu płatności nie otrzyma całej sumy. Dlatego na pewno nie warto czekać z założonymi rękami - podkreślił. Jak dodał, inne badania BIG pokazują, że prawie 90 procent firm, których kontrahenci nie płacą, boi się reagować, bo obawia się utraty kolejnych potencjalnych zamówień.

Z danych BIG wynika, że w czwartym kwartale 2018 roku "na brak uregulowania płatności przez partnera biznesowego przez okres przekraczający 60 dni od wyznaczonego terminu" wskazało 54 procent firm. To o 4 procent więcej niż w poprzednim kwartale i najwięcej w ciągu ostatnich dwóch lat.

Zdaniem Grzelczaka, jeśli firma nie płaci, warto upominać się o pieniądze, bo dłużnik prędzej zapłaci temu, kto zabiega o płatność. Dobrą praktyką jest jak najszybsze wysłanie wezwania do zapłaty, zapowiadającego wpis do rejestru dłużników BIG - zaznaczył. Według niego firma-dłużnik nie będzie chciała dopuścić do tego, by wierzyciel wpisał ją do rejestru, bo przedsiębiorstwo, które znajdzie się w BIG z negatywnym wpisem ma utrudniony dostęp do kredytów, leasingu, faktoringu czy ofert telekomów, a gdy kontrahent sprawdza BIG to dochodzą do tego również kłopoty z transakcjami handlowymi.

W Rejestrze BIG InfoMonitor jest wpisanych obecnie blisko 232 tysięcy firm, które nie zapłaciły swoim kontrahentom niemal 5,5 mld zł.

Badanie "Skaner mikro, małych i średnich firm" przeprowadziła w październiku 2018 roku na zlecenie BIG InfoMonitor firma badawcza Keralla Research na próbie 500 firm sprzedających z odroczonym terminem płatności.

Jedna z firm

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor) prowadzi Rejestr Dłużników BIG. Działając w oparciu o Ustawę o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych przyjmuje, przechowuje i udostępnia informacje gospodarcze o przeterminowanym zadłużeniu osób i firm.

W Polsce nie ma centralnego rejestru dłużników. BIG InfoMonitor jest jedną z prywatnych firm, która, działając w oparciu o ustawę o udostępnianiu i wymianie danych gospodarczych, przyjmuje, przechowuje i udostępnia informacje gospodarcze o przeterminowanym zadłużeniu osób i firm.

Oprócz niego na rynku funkcjonują jeszcze Krajowy Rejestr Długów, ERIF Biuro Informacji Gospodarczej, Krajowe Biuro Informacji Gospodarczej oraz Krajowa Informacja Długów Telekomunikacyjnych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane