• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Ciąg dalszy zamieszania wokół 500 zł na dziecko dla emigrantów. Premier: Dostaną, ale nie wszyscy

Dla kogo 500 zł? Odtwórz: Dla kogo 500 zł?
Foto: Shutterstock | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Program 500 plus to jeden z najważniejszych projektów obecnego rządu | Video: Dla kogo 500 zł?

- Z programu 500 plus nie będą mogły korzystać polskie rodziny mieszkające na stałe za granicą i korzystające z podobnych programów w kraju zamieszkania, na przykład w Wielkiej Brytanii - powiedziała we wtorek premier Beata Szydło.

Premier była pytana w radiowej Jedynce, czy z programu 500 plus będą mogły skorzystać polskie rodziny mieszkające za granicą. Szydło zaznaczyła, że sytuacja polskich rodzin żyjących poza krajem jest różna; bardzo często na przykład ma miejsce sytuacja, kiedy rodzice - jedno albo nawet oboje - wyjeżdżają z Polski za pracą, a dzieci zostają w kraju.

Dla kogo pomoc?

- To jest rodzina, o której mówimy, że to są emigranci, ale tak naprawdę przecież to jest rodzina, która w części żyje w Polsce, w części żyje za granicą. Teraz jest okres przedświąteczny, mnóstwo młodych ludzi, którzy wyjechali za pracą, będzie w tym czasie wracało do Polski. Trudno mówić, że oni są ludźmi, którzy na stałe wyjechali z Polski. Dla mnie to naturalne, że te osoby taką pomoc będą otrzymywały - powiedział Szydło. Podkreśliła, że warunkiem jest jednak to, że nie korzystają one z podobnych programów w kraju emigracji, na przykład w Wielkiej Brytanii.

- Jeżeli ktoś korzysta z tych form pomocy będąc tam; jeżeli jest postanowione, że jego życie, jego rodzina jest na stałe w Wielkiej Brytanii, to oczywiście nie. Ale ci wszyscy, którzy pracują i nie korzystają z takich formy, czy też ich dzieci zostają w Polsce, to oczywiście tak - podkreśliła szefowa rządu.

Zaznaczyła, że było to przedmiotem jej rozmowy z brytyjskim premierem Dawidem Cameron podczas jego niedawnej wizyty w Warszawie. Cameron - w ramach uzgadniania reformy UE przed planowanym najpóźniej na 2017 r. referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie pozostania tego kraju w Unii - chce m.in. ograniczenia dostępu do zasiłków dla imigrantów z innych państw UE.

Kilka wersji

Przez ostatnie dni, w kwestii dopłat dla emigrantów słyszeliśmy z rządowego obozu kilka sprzecznych wersji. Dyskusję wywołała sama szefowa rządu stwierdzając w niedzielę, że programem 500 plus "zostaną objęci polscy emigranci, którzy żyją w innych krajach".

Z kolei wczoraj wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki powiedział, że 500 zł powinno trafiać na dzieci, które są w Polsce. - Dla osób, które na stałe wyjechały za granicę, to nie bardzo sobie to wyobrażam, ponieważ to jest program pro demograficzny. To znaczy chcemy, żeby w Polsce rodziły się dzieci, żebyśmy mieli wystarczającą liczbę pracowników i obywateli za jakiś czas. (...) To jest jeden z tych aspektów, nad którym powinniśmy bardzo dokładnie popracować, żeby 500 złotych było przeznaczone na dzieci, które są w Polsce - powiedział.

W poniedziałkowym programie "Kropka nad i" wicepremier Piotr Gliński odniósł się do wypowiedzi Morawieckiego. - 500 zł na dziecko będzie dotyczyło także emigrantów, ale nie powiem, jak to będzie rozwiązane technicznie - stwierdził. Dodał, że "status emigrantów jest różny", ale zaznaczył, że rząd chce "wypełnić swoje zobowiązanie".

Dzisiaj w programie "Jeden na Jeden" w TVN24 Morawiecki tłumaczył, że on sam "nie miał racji". - Jeżeli pani premier tak mówi, to znaczy, że tak będzie - podkreślił.

Przygotowania zgodnie z planem

Szydło w radiowej Jedynce była też pytana o wypowiedź Morawieckiego, że program 500 plus ruszy w drugim kwartale 2016 r., ale trudno obecnie określić, czy będzie to początek kwietnia, maja czy dopiero czerwca. Premier podkreśliła, że jak dotąd przygotowania do wprowadzenia programu idą zgodnie z planem, który przewiduje, że program ruszy 1 kwietnia.

- Wierzę, że będziemy ten program realizować i wszystko robimy, żeby był realizowany od 1 kwietnia, dlatego, że tak przygotowaliśmy mapę drogową. Zgodnie z tymi założeniami, które sobie postawiliśmy, to właśnie kwiecień jest terminem, od którego program będzie realizowany. Póki co wszystko przebiega zgodnie z założonym planem. Terminem, które były przyjęte przez rząd, są wypełniane - powiedziała szefowa rządu.

Zaznaczyła, że bardzo ważne są tutaj konsultacje społeczne. - Rzecz nie polega na tym, żeby urzędnicy napisali ustawę, którą skierują potem do realizacji z przekonaniem, że ona będzie wypełniać wszystkie oczekiwania zainteresowanych, czyli w tym przypadku rodzin. Chodzi o to, by ta ustawa rzeczywiście wypełniała założone cele - powiedziała. Jak dodała, im więcej będzie głosów i szersze będą konsultacje społeczne, tym lepiej.

Można zgłaszać uwagi

Szydło zaznaczyła, że na uruchomiony w poniedziałek adres mailowy, na który można zgłaszać uwagi do projektu ustawy 500 plus, trafiło już ponad 800 listów z uwagami i pytaniami. - Widać, że ta ustawa rzeczywiście jest bardzo dyskutowana i dobrze. My będziemy do momentu, do kiedy będą chcieli wszyscy zabierać na ten temat głos, zgłaszać uwagi, ją konsultować - zapewniła Szydło.

Pytana, czy pieniądze, które rodziny otrzymają w ramach programu, będą wliczane do dochodu, zaznaczyła, że w obecnej formie, kierowanej do konsultacji społecznych, projekt przewiduje, że nie będą wliczane. - Różne głosy się pojawiają. Po uzgodnieniach międzyresortowych czas na to, by wypowiedziała się strona społeczna. Czekamy na to, jakie będą te głosy, bo różne są opinie - powiedział Szydło.

- W tej chwili ja prezentuję stanowisko, które wyraziliśmy w projekcie ustawy kierowanej do konsultacji społecznych, czyli w tej chwili w tym projekcie nie są wliczane do dochodu - dodała.

Premier zwróciła uwagę, że jedną kontrowersyjnych kwestii dotyczących programu 500 plus, wymagających konsultacji, jest też to, czy powinny móc z niego korzystać także osoby najlepiej zarabiające, a także kwestia kontroli sposobu wydawania tych pieniędzy przez rodziny.

- Zakładamy, że osoby, które będą chciały skorzystać z programu, będą składały oświadczenie i będą te pieniądze otrzymywały, jeżeli spełnią kryterium (...). Zakładamy oczywiście, że może się zdarzyć sytuacja, że w nielicznych, mam nadzieję, przypadkach, te pieniądze będą wydawane niezgodnie z przecenieniem; głównie dotyczy to jakiegoś niewielkiego wycinka rodzin, w których jest problem i wtedy te pieniądze wydawane są na przykład na alkohol - mówiła.

W takich przypadkach, zaznaczyła premier, rząd przewiduje, że organ zajmujący się bezpośrednio realizacją programu 500 plus będzie miał możliwość sprawdzenia sposobu wydawania pieniędzy. - Jeżeli pojawią się takie wątpliwości, taki sygnał, to wówczas poprzez opiekę społeczną czy służby, które będą realizowały w gminach ten program, będzie mogło być to sprawdzone. Ale to traktujemy jako wyjątki. Zakładamy, że nie będzie tutaj większej ingerencji ze strony państwa - podkreśliła szefowa rządu.

Według niej program 500 plus nie tylko pozytywnie wpłynie na demografię, ale "da również zastrzyk polskiej gospodarce". - Pieniądze, które polskie rodziny otrzymają, trafią na rynek, będą wyższe wpływy z VAT do budżetu. To jest systemowy, kompleksowy projekt, który z jednej strony - i to jest jego podstawowe, priorytetowe założenie - ma wspierać polskie rodziny, ale nie zapominajmy też o tym wymiarze ekonomicznym - zaznaczyła Szydło.

Rządowy priorytet

Program 500 plus to jeden z najważniejszych projektów obecnego rządu. Przewiduje wprowadzenie świadczenia wychowawczego w wysokości 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko; w przypadku biedniejszych rodzin (których dochód nie przekracza 800 zł na osobę w rodzinie lub 1200 zł w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) - również na pierwsze dziecko.

Resort rodziny, pracy i polityki społecznej planuje, że wszelkie prace nad projektem ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, która wprowadzić ma to rozwiązanie, zakończą się w pierwszym kwartale 2016 r. Wtedy świadczenie mogłoby być wypłacane od kwietnia.

Rodzina 500 plus bez tajemnic:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (9)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
pika100
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Nordjack
Zaczynają się schody, 500 tak ale dla dzieci blondynów, urodzone w poniedziałek ale tylko te pomiędzy 13 a 15 i w szpitalu gdzie personel wspierają siostry zakonne, bla bla bla, kupili ludzi na 500 a teraz myślą jak ich wydymać
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dariusz_giza
Mieszkam w Norwegii dostaje na dwoje dzieci 1940nok msm kilku znajomych którzy tesz dostają pomimo że ich dzieci są w Polsce i jakoś nikt się ich nie pytał gdzie sa ich dzieci a u nad jak zwykle cyrk
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SynAlzheimera
Dokładnie też pobieramy rodzinne w Norwegi a dzieci mieszkają w Polsce , tu widocznie tylko dostaną ci z lepszego sortu .
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
NeutronStar
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Mapanari
Powiem więcej. Gdyby emigranci przez kilka lat nie dostawali żadnych świadczeń (zasiłków na dzieci, bezrobocia itd.) to nie było by problemu masowej emigracji do Niemiec, Szwecji, Anglii. Tak jak nie ma problemu w Polsce, Czechach i na Węgrzech. Tu nie ma emigracji i do puki nie będzie rozdawnictwa pieniędzy to nie będzie problemu.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Nordjack
Masz rację niech się starają 2-3 lata to niemiecka rzeczywistość Kindergeldu, a co do 500 w PL to jesli jestem obywatelem PL i mam dzieci to po co ta dyskusja? obiecujecie to spełnijcie a jak niech to spadka
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane