• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Temat: Gospodarka wg PiS

Banki topią się w czerwieni. "Jeżeli zamordujemy giełdę, to wyschnie źródło pieniędzy"

Banki topią się w czerwieni. Reagują na zapowiedzi nowego podatku Odtwórz: Banki topią się w czerwieni. Reagują na zapowiedzi nowego podatku
Foto: TVN24BiŚ | Video: TVN24 BiS Foto: Gośćmi TVN24 Biznes i Świat byli Piotr Kuczyński oraz Roland Paszkiewicz | Video: Banki topią się w czerwieni. Reagują na zapowiedzi nowego podatku

Banki negatywnie zareagowały na projekt podatku bankowego, którego główne założenia w TVN24 Biznes i Świat przedstawił Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. Zdaniem ekspertów, sytuacja ta pokazuje słabość naszej giełdy uzależnionej od decyzji politycznych.

Prawo i Sprawiedliwość w trakcie kampanii zapowiedziało wprowadzenie nowych podatków: bankowego i od supermarketów, które mają zostać przygotowane przez parlamentarzystów. O szczegółach rozwiązań mówił w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

- Podatek bankowy jest już w zaawansowanej fazie. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu posłowie będą w stanie go zgłosić w uzgodnionej formie - stwierdził. - Zmierzamy ku temu, żeby to był podatek od aktywów, a podstawową stawką 0,39 proc. Jeszcze uzgadniamy od jakiego progu dochodów trzeba liczyć podatek. W tej chwili mówimy o 4 mld zł - dodał minister. Kowalczyk wyraził także nadzieję, że podatek bankowy wejdzie w życie od początku 2016 roku.

Banki w dół

Na tę właśnie zapowiedź zdaniem Piotra Kuczyńskiego, głównego analityka DI Xelion zareagowały banki, a także indeks WIG20.

Na zamknięciu piątkowych notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zniżkowały akcje banków: Alior o 1,96 proc., Bank Millennium o 2,29 proc., BZWBK o 1,06 proc., mBank o 4,57 proc., Pekao o 1,17 proc., PKOBP o 1,15 proc.

Cały indeks WIG20 zamknął sesję ze stratą wynoszącą 1,42 proc.

- Jesteśmy świadkami słabości naszej giełdy, szczególnie dużych spółek "sterowanych" z Wiejskiej lub Alei Ujazdowskich od końca 2011 roku. Psucie zaczęło się od pierwszego podatku sektorowego, czyli od podatku od kopalin, potem OFE i teraz "grają" to samo tylko głośniej i szybciej. Stąd te nerwowe reakcje rynku - stwierdził Roland Paszkiewicz z CDM Pekao.

- Giełda jest źródłem pieniądza do tanich inwestycji. Jeżeli zamordujemy giełdę, to jedno źródło wyschnie. Panie premierze (Mateusz Morawiecki - red.) niech pan coś zrobi żeby to było 0,39 proc. od aktywów, ale nie z kredytami - apelował Kuczyński.

Konsekwencje

Zdaniem głównego ekonomisty DI Xelion można było spodziewać się takich rozwiązań zaproponowanych przez zwycięskie ugrupowanie. - Wiadomym było, że podatek będzie niestety od aktywów oraz kredytów. Bo potrzebne są pieniądze - wyjaśniał jednocześnie zwracając uwagę na negatywne skutki wprowadzenia podatku w takiej formie.

- Skutek uboczny będzie taki jak na Węgrzech, że zagranica będzie trzymała się od nas z daleka, akcja kredytowa z czasem spadnie, wzrosną prowizje i inne koszty obsługi dla konsumentów - wyliczał Kuczyński.

Nieco dłużej poczekamy na projekt dotyczący hipermarketów. Zgodnie z zapowiedziami Kowalczyka ma on zostać wprowadzony jak najszybciej, brak jest jednak zapowiedzi, by miało się to stać od początku nowego roku. Zdaniem Piotra Kuczyńskiego, powodem są negocjacje z Komisją Europejską.

- Ponieważ muszą to uzgodnić z KE, to to potrwa i nie uda się tego wprowadzić od 1 stycznia 2016 roku - tłumaczył.

Należy bowiem pamiętać, że podobne rozwiązania zaproponowano na Węgrzech, co spotkało się z nieprzychylną reakcją ze strony Komisji.

Kwota wolna od podatku

W przypadku wprowadzenia kwoty wolnej od podatku w rządzie krążą dwa terminy.

W piątkowej rozmowie z "Rzeczpospolitą" premier Beata Szydło zapowiedziała wprowadzenie kwoty wolnej już od początku przyszłego roku. Z drugiej strony, Henryk Kowalczyk w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat zapowiedział, że podwyższenie nastąpi od 2017 roku, co uzasadniał zbyt późnym terminem na przeprowadzenie zmian podatkowych.

Zdaniem Kuczyńskiego jest to jednak błędne myślenie, ponieważ "nie można wprowadzać zmian niekorzystnych dla podatnika po listopadzie". A podwyższenia kwoty wolnej od podatku do niekorzystnych nie należy. - To znaczy, że można wprowadzić zmiany w grudniu, czy styczniu - stwierdził.

Jego zdaniem uczciwiej byłoby zatem powiedzieć, że decydują o tym zbyt duże koszty. - Myślę, że każdy by to zrozumiał - powiedział główny analityk DI Xelion.

Rozmowa z Henrykiem Kowalczykiem, szefem Komitetu Stałego Rady Ministrów:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (27)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
adam_adamskih3tx
Yaspi
Zgodnie z tokiem twojego niemyślenia, bez pieniędzy można też żyć powrócimy do barteru, bez koła też istniała ludzkość, można powrócić do bytowania na drzewach,idiotyzmy gościu wypisujesz.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Brain Scientist
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Aigiler_
Biedne banki. Może niech zaczną sprzedawać więcej polisolokat albo wymyślą inny szajs bez wartości to się biedactwa odkują.
  • 0
  • 5
  • zgłoś naruszenie
zamknij
LanaKo
Każdego dnia od objęcia władzy PiS robi coś takiego: że albo musimy się wstydzić, albo jest jakieś uderzenie w gospodarkę, albo starają się ograniczyć demokrację.
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jan_taranowski
Oj Szydło,Szydło jak ty jesteś cienka,mówisz co ci ślina na język padnie.
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Stone69
Biedne Banki ,,,,zaraz sie rozplacze,,,,,.Zal mi bankierow .
  • 1
  • 8
  • zgłoś naruszenie
zamknij
FrozMnd
Wzrost podatków dla banków -> wzrost ceny posiadania konta, kredytu oraz wzrost prowizji od transakcji. Wzrost podatków dla supermarketów -> wzrost ceny taniego jedzenia w sieciówkach. Zobaczysz, kto tu będzie bardziej biedny. Bankierzy, czy obywatele :) .
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wiedźma
Na mój nos, pierwsze ekonomiczne sukcesy PiSu już widać. Mordując banki, mordujemy także giełdy, bez których wszelkim inwestycjom możemy powiedzieć pa pa.
Cóż tam drobni ciułacze, i tak zapłacą i tak zapłacą.
  • 11
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane