• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Balcerowicz: kończy się najlepszy okres dla polskiej gospodarki

Balcerowicz o kryzysie politycznym we Włoszech Odtwórz: Balcerowicz o kryzysie politycznym we Włoszech
Balcerowicz o kryzysie politycznym we Włoszech "Źródło: tvn24"

- Gdyby we Włoszech pogłębił się kryzys polityczny, to musiałoby się odbić na reszcie strefy euro i Unii Europejskiej - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 profesor Leszek Balcerowicz. Zdaniem byłego wicepremiera "najlepszy okres w polskiej gospodarce kończy się", a to może oznaczać kłopoty dla rządzącej partii. - Dotychczas poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości nie załamało się właśnie dlatego, że "poprawiała się koniunktura na Zachodzie" - zwracał uwagę.

Miliarder i inwestor George Soros podczas swojego przemówienia przed Europejską Radą Spraw Zagranicznych ostrzegł, że tuż za rogiem może czekać nas kolejny olbrzymi kryzys finansowy. - Unia Europejska jest w kryzysie egzystencjalnym. Wszystko, co mogło pójść źle, poszło źle - ocenił.

Skrajny scenariusz

Pytany o to profesor Leszek Balcerowicz wskazał, że "nawet George Soros nie ma czarodziejskiej różdżki i nie sądzę, żeby to, co powiedział, musiało się sprawdzić". - Natomiast nie da się wykluczyć, że gdyby we Włoszech pogłębił się kryzys polityczny, to musiałoby się odbić na reszcie strefy euro i Unii Europejskiej - dodał były wicepremier. Zaznaczył jednak, że "jest to skrajny scenariusz".

- Pytanie, jakie będą reakcje polityków, jak się okaże, że trzeba więcej płacić za zaciągane długi. Większość długu publicznego Włoch to dług wewnętrzny, zatem gdyby przestali spłacać, to "rąbną" we własnych obywateli - podkreślał gość "Faktów po Faktach" w TVN24 BiS.

Jak tłumaczył, "to jest trochę inaczej niż w Grecji, kiedy większość długu była zagraniczna".

Jakie prognozy dla gospodarki?

Profesor Balcerowicz nie ma jednak wątpliwości, że "najlepszy okres dla polskiej gospodarki i dla PiS-u kończy się". Zdaniem byłego wicepremiera dotychczas poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości się nie załamało właśnie dlatego, że "poprawiała się koniunktura na Zachodzie, zwłaszcza w Unii Europejskiej".

- PiS po wygranych wyborach zwiększył o 40 miliardów złotych wydatki w budżecie, a należało je ograniczać - podkreślił prof. Leszek Balcerowicz w rozmowie z Justyną Pochanke.

- Jeżeli koniunktura się pogorszy, nawet nie w kryzysowy sposób, to wtedy ujawnią się skutki antyrozwojowej polityki PiS-u na czele z tym, że jak obniżono wiek emerytalny, to pracuje mniejsza liczba osób zdolnych do pracy i gospodarka z tego powodu spowolni, a będą większe wydatki z budżetu - podkreślił były minister finansów.

Wzrost PKB

Główny Urząd Statystyczny podał w środę, że Produkt Krajowy Brutto w pierwszym kwartale tego roku wzrósł o 5,2 procent rok do roku. Odnosząc się do tych danych, profesor Balcerowicz wskazywał, że "propaganda sukcesu podawana notorycznie przez Morawieckiego i jego współpracowników wprowadza w błąd, dlatego że trzeba podawać całościowe informacje".

- Całościowe informacje są takie, że Polska należy do tych krajów Unii Europejskiej, gdzie jest największy deficyt i to mimo że jak na razie mamy świetną koniunkturę - zwracał uwagę były minister finansów.

500 plus dla niepełnosprawnych

Profesor Balcerowicz był także pytany o sejmowy protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych, którzy między innymi domagali się wprowadzenia 500-złotowego dodatku rehabilitacyjnego.

Były minister finansów nie odpowiedział, czy przyznałby taki dodatek. Zwracał jednak uwagę, że "odpowiedzialność za kraj obejmuje również odpowiedzialność za finanse kraju". - Bo ich załamanie się to jest dramat dla całego społeczeństwa, w związku z tym należy oczekiwać i domagać się, że obecny rząd przedstawi perspektywę finansów publicznych i powie, jak rozwiąże problemy. To samo należy oczekiwać od opozycji - podkreślał.

Balcerowicz wskazał, że program "Strzelnica w powiecie" czy budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego to "wydatki pod partyjną publiczkę". - Należy domagać się, by zrezygnowali z tych wydatków, które nie pomagają najbardziej potrzebującym i minimum to byłoby przekazanie na autentycznie uzasadnione moralnie cele - ocenił gość "Faktów po Faktach".

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (9)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
bethlehem
rozdawnictwo - najgorsza rzecz na świecie, która powoduje, że wychowujemy roszczeniowe społeczeństwo nie nauczone, że dobrobyt wynika z pracy, tylko z socjalu i różnego rodzaju zapomóg. PiS demoralizuje społeczeństwo
  • 11
  • 6
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sta1023jan
do dgen,a jednak p.Balcerowicz ma w pełni rację, poczekajmy a zobaczymy jak wyjdzie wszystkim bokiem rozdawnictwo.
  • 12
  • 9
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane