• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Autosan usunął fragment oświadczenia. Teraz wydaje kolejne

Premier Beata Szydło o sprawie Autosanu Odtwórz: Premier Beata Szydło o sprawie Autosanu
Premier Beata Szydło o sprawie Autosanu "Źródło: tvn24"

"Spółka spełniała wymagania Zamawiającego oraz była gotowa wykonać przedmiot zamówienia w terminie określonym w przedmiotowym postępowaniu" - zapewnia w piątkowym oświadczeniu prezes Autosanu Michał Stachura. To kolejna odsłona sprawy przetargu na autobusy dla wojska, z którego Autosan odpadł przez 20-miutowe spóźnienie.

Autosan stracił szansę na zdobycie zamówienia od armii wartego prawie 30 milionów złotych po tym, jak ofertę w przetargu na dostarczenie autobusów złożono 20 minut po czasie. Informację ujawniło w środę 23 sierpnia RMF FM.

Stracona szansa

Władze spółki nie walczyły o umożliwienie udziału w postępowaniu -  nie skorzystały z prawa do odwołania. W efekcie swoją ofertę złożyła tylko jedna firma - niemiecki MAN, który wygrał przetarg i dostarczy polskiemu wojsku autobusy pasażerskie.

Kiedy o sprawie zrobiło się głośno, firma Autosan wydała oświadczenie, w którym przyznała, że zamierzała wziąć udział w przetargu, ale jej oferta została złożona po terminie. To uniemożliwiło wzięcie udziału w postępowaniu oraz składanie odwołań.

Jednocześnie Autosan podkreślił, że samo złożenie oferty nie przesądza o wygraniu przetargu. "Kryteria przedmiotowego zamówienia premiowały dostawców posiadających w ofercie autobusy wysokopokładowe, których Autosan obecnie nie produkuje" - podkreśliły władze spółki.

Właśnie to zdanie tłumaczące, że firma z Sanoka i tak miałaby mniejsze na zdobycie kontraktu zniknęło z oświadczenia. Dokument jest obecnie krótszy a wspomniany fragment kończy się na tym, że złożenie oferty nie przesądza o wygranej.

Dlaczego Autosan zdecydował się na taki krok? O to zapytaliśmy władze firmy oraz Polskę Grupę Zbrojeniową (właściciela Autosanu), ale do chwili publikacji artykułu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.



ZOBACZ CAŁE OŚWIADCZENIE AUTOSANU

ZOBACZ OKROJONE OŚWIADCZENIE AUTOSANU

Nowe oświadczenie

Zmiana oświadczenia może mieć związek z doniesieniami piątkowej "Gazety Wyborczej". Gazeta twierdzi, że 20-minutowe spóźnienie mogło być celowe. Ze słów jej anonimowego informatora z Polskiej Grupy Zbrojeniowej wynika, że od początku było wiadomo, że Autosan nie będzie w stanie zrealizować zamówienia resortu obrony. Według informacji gazety spółka miała stanąć do przetargu pod naciskiem wiceministra obrony Bartosza Kownackiego. Rok temu miał on nakazać, by należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej Autosan złożył ofertę na dostawę autobusów dla wojska.

Tym doniesieniom przeczy kolejne oświadczenie, które wydał Autosan - a dokładniej jego prezes Michał Stachura - w piątek po południu. Jak zapewnia w nim Stachura, "Autosan zamierzał wziąć udział w postępowaniu ogłoszonym przez 2 RB LOG Rembertów".

"Spółka spełniała wymagania Zamawiającego oraz była gotowa wykonać przedmiot zamówienia w terminie określonym w przedmiotowym postępowaniu" - czytamy w dokumencie udostępnionym na Twitterze przez wiceministra Kownackiego.

Dyscyplinarne zwolnienie

Ciekawy jest też inny wątek tej sprawy. Wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki na Twitterze odpowiedzialnością za utraconą szansę wzięcia udziału w przetargu obarczył w środę pracownika "związanego z poprzednikami”.

Jak szybko okazało się, ów pracownik był zatrudniony w Autosanie od września 2016 roku, czyli niemal rok od czasu, kiedy rządy objęło Prawo i Sprawiedliwość oraz ponad pół roku po tym, jak Polska Grupa Zbrojeniowa kupiła Autosan. Został zatrudniony, gdy spółką kierował poprzedni prezes Marek Opowicz.

Pracownik odpowiedzialny za złożenie po terminie oferty została zwolniona dyscyplinarnie. Jak poinformował wiceminister Kownacki, o sprawie powiadomiono Centralne Biuro Antykorupcyjne i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (11)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
tokmada
To oświadczenie to nie jakiś wpisany w necie "tekścik" a normalne pismo urzędowe SYGNOWANE podpisem i pieczęcią. Takie ...retoryczne pytanie: ile wart jest podpis takiej osoby po takiej akcji? Jaką ma wiarygodność?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dawidov
Autosan to jedynie moze produkowac autobusy dla pracownikow, ktorzy dojezdzaja do pracy nie dalej jak 20 Km. Autosan w porownaniu do Niemieckiego MAN-a to zlom pierwszej klasy nic wiecej.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bazar
Jak to jeden pracownik mial dokument pod pachą na taką wartość i tak znaczący dla fabryki kontrakt. Moim zdaniem natychmiast do zwolnienia Prezes i jego kompani. Może dostali coś w łapę, że tak zwlekali aby nie złozyć tej oferty. To śmierdzi na kilkanascie kilometrów
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
szaszapek
To opozycja rzuca rządowi kłody pod nogi.
  • 4
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane