• rozwiń
    • WIG20 2347.90 -0.19%
    • WIG30 2701.40 -0.27%
    • WIG 60742.90 -0.07%
    • sWIG80 12010.93 +0.10%
    • mWIG40 4259.91 -0.08%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:56

Dostosuj

Temat: Gospodarka

Czarny scenariusz na wakacje. Litr paliwa droższy nawet o 40 groszy

Kierowcy narzekają na drogie paliwo Odtwórz: Kierowcy narzekają na drogie paliwo
Kierowcy narzekają na drogie paliwo "Źródło: tvn24"

Jeżeli spełni się negatywny scenariusz i ceny ropy Brent w okresie wakacyjnym wzrosną do poziomu 90 dolarów za baryłkę, to niestety przyjdzie nam płacić za olej napędowy i benzynę o około 30-40 groszy więcej na litrze – uważa analityk rynku paliw Rafał Zywert z BM Reflex.

Analityk podkreślił, że obecny wzrost cen paliw w kraju wynika po części z czynników fundamentalnych, a po części z geopolityki. Przypomniał, że od grudnia 2016 r. producenci ropy naftowej z krajów OPEC, Rosji oraz 10 pozostałych producentów ograniczyli wydobycie. Skutkiem tego jest spadek nadwyżki światowych zapasów ropy naftowej.

Droższa ropa

Według niego, jeżeli do tego wszystkiego dołożyć czynniki geopolityczne - zamieszanie na Bliskim Wschodzie, wypowiedzenie przez prezydenta USA międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem i przywrócenie sankcji na irańską ropę, ogromne problemy Wenezueli, których odzwierciedleniem jest bardzo duży spadek produkcji ropy na tamtym rynku i bierną postawę OPEC, to niestety mamy poziom cen, który obecnie obserwujemy na stacjach.

Analityk zaznaczył, że mijający tydzień przyniósł wyhamowanie podwyżek cen na rynku hurtowym, natomiast nie zostały one do końca przełożone na rynek detaliczny.

- I o ile wzrosty ceny ropy Brent wyhamowały, sytuacja się stabilizuje, tak trudno oczekiwać w krótkim okresie większego spadku cen. Poziom cen powinien być zbliżony - dodał.

Negatywne informacje

Jednak – jak podkreślił - jeżeli chodzi o prognozy i perspektywy, to niestety informacje są raczej negatywne. Większość największych banków inwestycyjnych nie wyklucza ryzyka dalszego wzrostu cen ropy naftowej – dodał Zywert.

Według niego, w tej chwili przy cenach ropy Brent w granicach 80 dol. za baryłkę, średni poziom cen benzyny i diesla na naszych stacjach powinien kształtować się na poziomie 5,15-5,20 zł za litr.

- Natomiast jeżeli rzeczywiście spełni się ten negatywny scenariusz i ceny ropy Brent w okresie wakacyjnym wzrosną do poziomu 90 dol. za baryłkę, czyli o ok. 12 proc., i nie będziemy w tym samym okresie obserwowali większego umocnienia złotówki, to niestety przyjdzie nam za olej napędowy i benzynę płacić około 30-40 groszy na litrze więcej – ocenił analityk BM Reflex.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane