• rozwiń
    • WIG20 2102.23 +1.85%
    • WIG30 2406.14 +1.71%
    • WIG 56035.15 +1.46%
    • sWIG80 11616.48 +0.39%
    • mWIG40 3778.54 +0.59%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Analitycy: przy dynamicznym wzroście PKB nie będzie obniżek stóp

Analitycy: przy dynamicznym wzroście PKB nie będzie obniżek stóp
Foto: sxc.hu Foto: W tym roku należy się też, według rządu, spodziewać średniorocznej deflacji w wysokości 0,2 proc.

Na środowym posiedzeniu RPP ma nie obniżać stóp procentowych. Według analityków w przyszłości obniżka stóp nie będzie potrzebna, jeśli potwierdzą się zakładane przez rząd wskaźniki makroekonomiczne. Do zmiany decyzji mógłby jednak skłonić Radę wzrost kursu złotego.

Według BofA Merrill Lynch na posiedzeniu RPP 6 maja nie zapadnie decyzja o zmianie stóp, gdyż fundamenty rynku wspierają neutralną perspektywę dla polityki pieniężnej w Polsce. Silny wzrost gospodarczy i dobre nastroje konsumentów dają RPP poczucie komfortu, jednak "członkowie RPP o gołębim nastawieniu mogą mieć więcej powodów do obaw jesienią, szczególnie jeśli niska inflacja będzie się utrzymywać".

Silny złoty

- RPP może być zmuszona do obcięcia stóp o kolejne 50 p.b. jeszcze przed końcem roku, jeśli PLN utrzyma swoją siłę - czytamy w raporcie analitycznym BofA Merrill Lynch.

Podobną opinię wyraził Ignacy Morawski z BIZ Banku: "Problem pojawi się wtedy, gdyby doszło do gwałtownego umocnienia kursu walutowego, wtedy RPP rzeczywiście będzie miała problem i będzie musiała obniżyć stopy". Jednak - jak mówił - "dopóki mamy solidny wzrost gospodarczy i szybko spadające bezrobocie, to stopy procentowe nie są palącym problemem".

Zwrócił uwagę, że w rządowych prognozach na 2015 rok zaplanowana jest deflacja, a jednocześnie stosunkowo wysoki wzrost gospodarczy. - Wydaje się, że w perspektywie długookresowej te zjawiska raczej nie będą ze sobą współwystępowały. Jeżeli wzrost będzie zbliżał się do 4 procent, to inflacja w końcu się pojawi i obniżka stóp nie będzie konieczna. Zwłaszcza jeśli szybko będzie spadać bezrobocie - konkludował Morawski.

Ograniczone pole manewru

Rafał Antczak z Deloitte ocenił, że obniżanie stóp procentowych w sytuacji, gdy oczekuje się dynamicznego rozwoju, "jest raczej mało zasadne". - Jeżeli rządowe prognozy w miarę rozwoju sytuacji byłyby weryfikowane negatywnie, np. deflacja by się pogłębiała i byłaby niższa dynamika PKB, będzie to moment na zastanawianie się, czy nie obniżać dalej stóp procentowych - powiedział Antczak.

Poza tym, jak dodał, w marcu obniżając stopy "rzutem na taśmę" o 50 pb Rada zadeklarowała, że to koniec "luzowania" polityki pieniężnej, a to nieco ogranicza pole manewru RPP w sprawie stóp.

- Jeżeli (deklaracja) miałaby się nie ziścić, byłoby to trochę podważenie wiarygodności Rady - wskazał analityk. Takie podważenie wiarygodności, dodał, mogłoby być ryzykowne dla gospodarki, gdyż "albo rynki wierzą, że bank centralny wie, co robi, albo nie wierzą i zaczynają swoją grę spekulacyjną na papierach wartościowych lub na kursie walutowym".

Spóźniona RPP

Antczak przyznał zarazem, że stopy procentowe w Polsce są ciągle relatywnie wysokie, gdyż RPP "nieco spóźniła się z ich obniżaniem". Teraz jednak - jego zdaniem - nie powinna dalej ich obniżać, by zostawić sobie instrument na wypadek gorszego scenariusza w gospodarce.

Także Piotr Kuczyński, analityk firmy Xelion uważa, że nie ma na razie szans, by RPP w najbliższym czasie wycofała się z deklaracji, że nie będzie w najbliższym czasie obniżać stóp. - Rada poczeka dłużej, żeby zobaczyć, jak będzie się rozwijała sytuacja i nie będzie podejmować żadnych decyzji, te najbliższe posiedzenia RPP będą formalne - powiedział Kuczyński.

Jego zdaniem nawet wskazaną w rządowym planie finansowym prognozowaną na ten rok deflację (0,2 proc.) Rada potraktuje jako czynnik przejściowy. - Tym bardziej, że cena ropy rośnie, więc już nawet pod koniec tego roku poziomy cen mogą dać nam inflację 1-2 proc. - zaznaczył Kuczyński.

Inflacja przyspieszy

W ostatni wtorek rząd zaakceptował aktualizację wieloletniego planu finansowego państwa na lata 2015-2018. W dokumencie zakłada, że w tym roku polskie PKB wzrośnie o 3,4 proc., a w przyszłym o 3,8 proc., natomiast w kolejnych dwóch latach nasza gospodarka ma rozwijać się w tempie 3,9 proc. i 4 proc.

W tym roku należy się też, według rządu, spodziewać średniorocznej deflacji w wysokości 0,2 proc. W latach kolejnych inflacja będzie stopniowo przyspieszać i wskaźnik CPI ukształtuje się na poziomie: 1,7 proc. w 2016 r., 1,8 proc. w 2017 r. i 2,5 proc. w 2018 r. Z kolei bezrobocie w tym roku ma wynieść 8,2 proc., a w 2016 r. 7,6 proc.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane