• rozwiń
    • WIG20 2173.75 +0.82%
    • WIG30 2463.94 +0.89%
    • WIG 57297.12 +0.70%
    • sWIG80 11452.13 -0.32%
    • mWIG40 3670.47 +0.71%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Airbus tłumaczy, skąd 6 tysięcy miejsc pracy. "Ambicje naszej Grupy wykraczały poza offset"

Airbus tłumaczy, skąd 6 tysięcy miejsc pracy. "Ambicje naszej Grupy wykraczały poza offset"
Foto: Airbus Foto: Airbus po raz kolejny kieruje wyjaśnienia do polskiego rządu ws. kontraktu na caracale

Airbus Group zamierzała stworzyć 6 tysięcy miejsc pracy związanych nie tylko z produkcją i obsługą śmigłowców – oświadczyła w piątek firma w związku z niedawną wypowiedzią premier Beaty Szydło.

Przed dwoma dniami Szydło w wywiadzie dla Telewizji Trwam zapewniła, że kończąc negocjacje z Airbus Helicopters w sprawie offsetu za 50 śmigłowców "polski rząd postąpił zgodnie z interesem polskiego państwa". Nawiązała do oświadczenia, jakie 11 października wydał koncern, a w którym zawarto informacje, że ambicją Airbus Group było stworzenie w Polsce 6 tysięcy miejsc pracy (z czego w programie śmigłowcowym 3,8 tys.). Szydło przekonywała w wywiadzie, że "absolutnie taka propozycja nigdy nie była zgłaszana przez stronę francuską”.-  Z każdych tych negocjacji są protokoły, można to oczywiście sprawdzić - zapewniła.

Airbus wydał w piątek kolejne oświadczenie. Zapewnia w nim, że firma zawsze "w sposób transparentny i otwarty wypowiadała się o swoich planach związanych z rozwojem obecności przemysłowej w Polsce w branży śmigłowcowej, lotniczej i kosmicznej".

"Ambicje naszej Grupy od początku wykraczały poza offset związany z programem śmigłowcowym" – napisano.

"W ostatnich dniach w mediach pojawiły się komentarze sugerujące, że Airbus Group nie poinformował Rządu Rzeczpospolitej Polskiej o zamiarze utworzenia 6000 miejsc pracy w kraju w ramach długofalowej strategii rozwoju Grupy. Nie odpowiada to stanowi faktycznemu. 11 lutego 2016 roku nasz plan działań został oficjalnie zaprezentowany Panu Wiceministrowi Radosławowi Domagalskiemu i pozostałym członkom polskiego zespołu offsetowego. Dzień wcześniej, podczas spotkania z przedstawicielami zarządów Airbus Helicopters i Airbus Group, informacje na ten temat uzyskał bezpośrednio Pan Wicepremier Mateusz Morawiecki. Wszelkie dokumenty z tym związane zostały przekazane polskim władzom w stosownym czasie" – oświadczyła firma w piśmie przesłanym przez obsługującą ją agencję PR.

Rozmowy "bezprzedmiotowe"

Na początku października Ministerstwo Rozwoju, które prowadziło negocjacje offsetowe, poinformowało o zakończeniu rozmów, uznając je za bezprzedmiotowe. Polski rząd uznał, że oferta Airbusa nie zapewniała realizacji interesów ekonomicznych i nie gwarantowała bezpieczeństwa Polski.

Przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska trwał od wiosny 2012. W kwietniu ub. r. MON do końcowego etapu zakwalifikowało ofertę Airbus Helicopters z maszyną H225M. MON podało, że tylko ta oferta spełniła wymogi formalne. Oferty konkurencji odrzucono m.in. ze względu na zbyt odległy termin dostawy (śmigłowce AW149 oferowane przez WSK-PZL Świdnik będące własnością Leonardo Helicopters) i brak uzbrojenia (Black Hawk w wersji eksportowej, które oferowało PZL Mielec należące do firmy Sikorsky). 30 września 2015 r. rozpoczęły się negocjacje umowy offsetowej, której podpisanie było warunkiem zawarcia kontraktu.

Airbus Helicopters napisała we wtorek w liście otwartym do premier, że offset oferowany przy zakupie caracali odpowiadał wartości dostawy z podatkiem, zakładał transfer technologii do państwowych spółek, a ambicją przedsiębiorstwa było stworzenie 6 tys. miejsc pracy.

Wiceminister rozwoju Radosław Domagalski-Łabędzki mówił tego samego dnia, że jego resort prowadził negocjacje z Airbus Helicopters prawidłowo, w dobrej wierze; nie zerwał ich, ale zakończył zgodnie z zatwierdzonym przez obie strony harmonogramem i nie ma podstaw do roszczeń odszkodowawczych. Wieczorem Domagalski-Łabędzki mówił, że "pierwszy raz słyszał" o możliwości powstania 6 tys. miejsc pracy.

Do czasu nadania tej depeszy w piątek po południu PAP nie uzyskała komentarza Domagalskiego-Łabędzkiego do najnowszego oświadczenia grupy Airbus.

Zastrzeżenia PiS

Decyzji MON o wyborze śmigłowca Caracal sprzeciwiały się m.in. związki zawodowe działające w zakładach, których oferty zostały odrzucone. PZL Świdnik zaskarżył postępowanie.

Wybór ten wzbudził też zastrzeżenia PiS. Partia zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przy przetargu przez wymagania preferujące maszynę europejskiego koncernu. Wątpliwości wyrażał również prezydent Andrzej Duda.

Szef MON Antoni Macierewicz na początku urzędowania podjął decyzję o przeglądzie postępowań dotyczących zakupów, w tym na śmigłowce. Ostatnio w Mielcu Macierewicz zapowiedział, że Wojskom Specjalnym zostaną w najbliższych miesiącach dostarczone maszyny Black Hawk.

 

Rząd od kilku dni odpiera zarzuty ws. rezygnacji z kontraktu (12.10.2016)

 


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (31)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
myszka16
"Z każdych tych negocjacji są protokoły, można to oczywiście sprawdzić - zapewniła."
Wkampanii wyborczej Szydło mjała teczki pełne gotowych Ustaw. Czy ktoś jeszcze wierzy tej kobiecie??
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
prorok czy co
Skoro nie ma problemu, to proszę o opublikowanie stenogramów z negocjacji!
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
elbezet
- tajemnica umowy handlowej, tajemnica bezpieczeństwa kraju, tajemnica wiary... wymieniać dalej?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Miki_UK
Czyli prawie 4 tysiące ludzi ma zbudować 50 helikopterów??? No nie dziwota,że są takie drogie :)
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dugma
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
czarob
PiS to nie "moja bajka", ale nich żabojady udowodnią te swoje "propozycje", bo można mówić i pisać różne rzeczy...
  • 2
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
Ściema jakich mało. Miał być serwis, zrezygnowano to teraz nagle 6000 miejsc pracy. :D
  • 1
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
brain107
Nie rozumiem o co tyle szumu, przecież to my czyli Polska jesteśmy klientem a nie Francuzi. To jest jakieś chore bo media i opozycja odwracają rolę w tym przedstawieniu. Oni wszyscy chyba nie znają powiedzenia "klient nasz pan" oraz "klient ma zawsze rację"??
  • 4
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane